DUCHOWOŚĆ OJCA PIO…

25 września 2016 r.
Święty Ojcze Pio, mistycznie przeżywający mękę Chrystusa w czasie sprawowania  Najświętszej Eucharystii,   módl się za nami!
Tytułowe modlitewne zawołanie kierowane do naszego Patrona, będące częścią Litanii do św. Ojca Pio, dobrze odzwierciedla główną cechę jego duchowości. Warto tegoroczny odpust parafialny związać z tą refleksją dla umocnienia i owocniejszego uczestnictwa we Mszach św.  Zachętą może być doświadczenie jednego z kapłanów, który osobiście spotkał Ojca Pio i tak je opisał:   „Wiele lat temu byłem u Ojca Pio razem z chorym, który prosił o uzdrowienie. Byłem szczęśliwy z dobrej okazji, która mi się nadarzyła– mogłem bowiem poznać w końcu «tajemnicę» tego brata…   Od razu powiem, że nic nie mogłem stwierdzić. Chory, którego przyprowadziłem, nie został uzdrowiony, nie czułem żadnego zapachu ani nie widziałem nadzwyczajnych zjawisk.  Co więcej, kiedy się spowiadałem, Ojciec Pio nie objawił mi żadnej tajemnicy mojej duszy. Dla mnie był dobrym spowiednikiem, powiedziałbym – jak wielu innych.  I pozostałem z moimi wątpliwościami i codziennymi problemami. Mogłem tylko być świadkiem jednej rzeczy.   Otóż przez wiele dni uczestniczyłem we Mszy sprawowanej przez Ojca Pio i to było dla mnie wszystkim. Stałem zawsze blisko ołtarza, śledząc każdy jego gest. Odprawiałem już tysiące Mszy, jednak w tych chwilach czułem się biednym księdzem – jak podczas spowiedzi, ponieważ Ojciec Pio naprawdę rozmawiał z Bogiem w każdym momencie Eucharystii. Pan był obecny w jego Mszy, jednak nie tylko eucharystycznie, tak jak podczas mojej. W ten sposób w San Giovanni Rotondo spotkałem kapłana, który kochał Boga w cierpieniu i modlitwie aż do końca:  prawdziwy święty.   Nie wiem, czy Ojciec Pio czynił cuda, ale wiem, że taki człowiek mógłby zrobić ich setki. Dzięki temu wydaje mi się łatwe rozwiązanie «tajemnicy» tego brata:   chrześcijanin nie powinien szukać cudów, aby wierzyć, ale wiary, bo wtedy całe życie stanie się cudem – tak czynił Ojciec Pio.  [tekst z gazetki parafialnej].Znalezione obrazy dla zapytania św ojciec pio
Reklamy

22 myśli na temat “DUCHOWOŚĆ OJCA PIO…

    1. Tak> odwiedziny u Ojca Pio w San Giovanni Rotondo to niezapomniane chwile.
      P.S. dopadła mnie niedyspozycja – tym razem układ pokarmowy dał mi się we znaki. Znowu plany odpustowo-kiermaszowe wzięły w łeb.
      Nie mam siły blogować; pozdrawiam serdecznie 🙂

      Polubienie

        1. Oj ! Tak > doskonale pamiętasz. Chyba muszę wziąć się w garść i nie dać sobą manipulować. Będę musiała bardziej dbać o dietę, aby uniknąć dolegliwości. Wskazana dla mnie roztropność, przezorność rozwaga. W niedzielę byłam dętka. Ledwie zipałam. Dzięki Bogu -dziś już znacznie lepiej się czuję.

          Polubienie

            1. A ja się cieszę, że Ty się cieszysz 🙂
              Chciałabym mieć żołądek jak struś, ale -niestety, po zatruciu w internacie, kiedy o mało nie wylądowałam u św. Piotra, a potem jeszcze operacja -usunięcie woreczka żółciowego, od tamtej pory już muszę bardzo uważać co jem. Czasami jednak, gdy mam wielką „chcicę” na coś dobrego, myślę sobie- a nuż się uda. A tu nie zawsze się udaje i potem zwijam się z bólu. Mówi się wtedy; „cierp ciało kieś chciało”.

              Polubienie

  1. nie choruj Dziewczyno !!!! wrrr – paszły won wredne choróbska …
    u mnie też niewesoło, wczoraj nie otwierałam nawet komputera, dzisiaj ręce mi opadły i też nie nie miałam ochoty na nic … mojemu ukochanemu bratankowi odkleiła się siatkówka w oku – horror, operacja, szpital … dzisiaj pod wieczór kontrolne badanie i prze chwilą dzwonił 🙂 wróciła mi chęć do życia :-)))) nic złego się nie dzieje a to w tej chwili najwspanialszy komunikat 🙂 no to ruszyłam w bój, zabrałam się do pracy i „kukam” nawet co na znajomych blogach 🙂
    Wpadłam tu specjalnie, żeby Ci powiedzieć, że o 20.30 na tvn24 będzie o polskim arcybiskupie, jałmużniku papieża Franciszka. Chyba warto oglądać, widziałam zwiastun.
    ZDROWIA ŻYCZĘ

    Polubienie

    1. Malino-dziękuję za życzenia zdrowia. Spełniły się, bo już czuję się znacznie lepiej. A gdzie w szpitalu był Twój ukochany bratanek???podobno dobrą opinią cieszy się szpital okulistyczny w Kędzierzynie-Koźlu [opolskie] . Dzięki Bogu, że pomyślnie przebiegła akcja z okiem Twego bratanka.
      Wielkie dzięki za informację o programie. Zdążyłaś mnie powiadomić, a ja zdążyłam otworzyć komputer 🙂 zaraz włączam telewizor. Przeszyłam buźkę.

      Polubienie

        1. AlEllu> szczerze mówiąc, to mój telewizor nie łapie tvn24; więc nie wiem – czy kłamie; czy nie. Gdyby nie to, że wykorzystałam okazję i dorwałam się telewizora męża [pod jego nieobecność, bo gdyby był to bym nie obejrzała, gdyż o tej porze są Barwy szczęścia na tvp2]
          i obejrzałam reportaż z udziałem arcybiskupa Konrada Krajewskiego. Po tym jednym programie mogę stwierdzić, że stacja ta nie kłamie. Tylko -czy 30 min. programu uprawnia do wydawania werdyktu? Reportaż trwał chyba 25-30 min., bo zdążyłam przełączyć na transmisję Apelu Jasnogórskiego na TV Trwam i w oparciu o te 25 min. mogę wydać podobną opinię, że ta stacja też nie kłamie. To pozwala stwierdzić, że wiele zależy od tego, w oparciu o jaki przekaz wydajemy opinię;
          pozdrawiam Siostrę genu francuskiego loka.

          Polubienie

  2. To kurczę pieczone, widzę, że znów niedomagasz. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowiejesz. Jak znajdę czas to nadrobię tę notkę, bo jak dla mnie postać ojca Pio jest zagadkowa i dość niejednoznaczna, zwłaszcza w przypadku bilokacji i stygmatów. Nie wiem po prostu jak to odbierać, czyj to był dar, tak dziwny i niepojęty.

    Jestem w domu już, więcej pewno w notce zaraz napiszę.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Piotrze> u mnie to niedomaganie pojawia się dość często. „Starość nie radość, a młodość nie wieczność”. Coraz częściej zaczynam biadolić; „tu mnie boli, tu mnie rwie”; wtedy to żyć się nie chce, ale jak minie to znowu snuje się plany.
      Cieszę się, że jesteś już w domu. Wspieram Cię całym sercem w tym zmaganiu się z tymi niedomaganiami i niedogodnościami.
      pozdrawiam serdecznie 🙂

      Polubienie

        1. Otóż to…otóż to > znaczy, że jeszcze żyję. Tylko w chwili, gdy łapie atak bólu, to czasami chciałoby się w tym momencie nic nie czuć. Ot, samo życie. Do następnego ataku….

          Polubienie

  3. Basiu, na układ pokarmowy dobrze regularnie pić na czczo herbatę z piołunu. Pomaga też siemię lniane. Życzę wyzdrowienia z tych dolegliwości.
    O ojcu Pio krążą kontrowersyjne opinie, mi to nie przeszkadza, bo wierzę w Jego pomoc, doświadczyłam tego …W San Giovanni Rotondo unosi się Duch o. Pio, pamiątki po Nim
    noszą w sobie cierpienie i świętość tego człowieka, tak to odebrałam, będąc tam…
    Miłego popołudnia – Krystyna

    Polubienie

    1. Krysiu> nie dałabym rady pić herbatę z piołunu. Natomiast len już stosowałam, nie dla mojego żołądka. Miałam atak wątrobowy i zwijałam się z bólu. Tylko domyślam się, czym się naraziłam mojej wrażliwej jejmości. Muszę być bardzo ostrożną i więcej się jej narażać.
      Okazuje się, że wiele znajomych już pielgrzymowało do San Giovanni Rotondo. Dla mnie to była jedna z najbardziej udanych pielgrzymek. Tylko tak sobie myślę i rozważam – czy Ojciec Pio byłby ze mnie zadowolony? Jakoś nie czuję tej nici nas zespalającej duchowo. Blokada uczuć.
      pozdrawiam wieczorową pora 🙂

      Polubienie

      1. Basiu, blokadę uczuć powodują sugestie… Ulegamy wpływom…Przyjmujemy coś lub odrzucamy. Nie musimy reagować jak inni.
        W dzieciństwie miałam problemy z żołądkiem, wyleczył mnie piołun. Teraz nie odczuwam żadnych żołądkowych dolegliwości, mogę się najeść przed samym spaniem i nic mi nie jest.
        Nie przestrzegam diety, a pewnie powinnam…
        Jeżeli masz problemy z wątrąbą , to powinnaś z pewnych smakołyków zrezygnować , są też odpowiednie preparaty ziołowe, podobno skuteczne. Życzę zdrowia – Krysia

        Polubienie

        1. Krysiu> dzięki za życzenia zdrowia. Tak> „szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie jako smakujesz, aż się zepsujesz”. Problemy z układem pokarmowym u mnie wloką się już od lat. Musiałam nauczyć się z tym żyć, tylko czasami zapominam o diecie.
          Blokada uczuć często występuje od nas niezależnie. A czasami sami poddajemy się nastrojom.
          pozdrawiam 🙂

          Polubienie

  4. Według mnie to może być jakaś pozostałość po Czarnobylu, wprawdzie jestem rocznik `91, ale po Rodzicach coś się mogło na mój gen/geny przenieść i wywołać choróbsko. Poza tym w tej grupie co byłem wiekowo większość wpisywała się w taki scenariusz według mnie. Bo jak nie to, to co mogło wpłynąć na rozwój choroby>?

    Akurat na Centrum Onkologii w stolicy nie można narzekać, przynajmniej w części, w której ja byłem. Bo ogólnie jest to taki gmach, gdzie ciąg komunikacyjny tzw. ,,główny” rozchodzi się w tyle stron, że bez oznaczeń człowiek po sekundzie by się zgubił.

    Kumam, ale mam nadzieję, że szybko wrócisz do formy, by realizować wszelakie plany.

    Dzięki. 🙂 Mam nadzieję, że w styczniu na kontroli wszystko się utrzyma co do tej pory wywalczyłem z tarczycą (właściwie jej brakiem teraz).

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Piotrze> chyba nie odgadniemy -przyczyny choroby. Musimy pogodzić się z losem. Może geny, może Czarnobyl, może…. Ważne aby już nie było nawrotu choroby, zatem trzeba o siebie dbać i ….czuwać.
      Wracam do formy i staram się nie myśleć o dolegliwościach;
      pozdrawiam serdecznie 🙂

      Polubienie

    1. A skąd o tym wiesz Katoliku skoro z takim przekonaniem o tym świadczysz?
      Z tego co mi wiadomo > Karol Wojtyła był u Ojca Pio. Czy Ty także miałeś bezpośredni kontakt z tym Świętym?

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s