Prośba o modlitwę…

Nie będę się rozpisywać na temat spotkania. To ja stałam się jego bohaterką i nadałam ton rozmowom [temat chorób] za sprawą kuracji. Najpierw wystąpiła u mnie  kuracja oczyszczająca, zaś obecnie trwa kuracja odchudzająca. Wszystko dlatego [takie jest przypuszczenie], że wulkan zwany „chorobą lokomocyjną” odezwał się po latach uśpienia i nastąpiła erupcja w najmniej oczekiwanym momencie. Byłam święcie przekonana, że ten wulkan już wygasł. Pomyliłam się. Jestem bardzo osłabiona, dlatego przepraszam, że pod poprzednią notką nie odpowiedziałam Wam na komentarze. PRZEPRASZAM ! Pewnie bym nieprędko się odezwała i nie napisała nowej notki, gdyby nie prośba, jaka trafiła do mnie na pocztę i tą prośbą pragnę podzielić się z Wami. Jest to prośba o wsparcie modlitwne.

PROŚBA O MODLITWĘ;

Przekazuję błaganie rodziców: proszę, poproś kogo tylko zdołasz, o modlitwę za pięcioletnią Olę. W czwartek miała tomograf komputerowy, bo czasem bolała ją głowa. Badanie wykazało guza móżdżku, większego niż sam móżdżek. Po badaniu mieli jechać na basen. Zamiast tego, od razu trafiła do szpitala. W weekend pytała rodziców, kiedy będzie mogła wrócić z mamą do domu… Wczoraj była operowana i jest w ciężkim stanie. Kazali rodzicom przygotować się na wszystko. Poproś kogo tylko możesz i módlmy się wspólnie za Olę. Bardzo Cię proszę „…a ja z tą prośbą zwracam się do WAS -bardzo Was proszę, dołączcie do modlitwy.   

Moja modlitwa;

Panie Jezu Chryste, Ty powiedziałeś;„Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą….”   O co prosimy Panie Jezu? o doświadczenie  dobroci Boga, o znak Jego Ojcowskiej miłości i o zaufanie Opatrzności Bożej. Prosimy, aby raczył wesprzeć w cierpieniu to dziecko – OLĘ – wraz ze współcierpiącymi z nią bliskimi. Boże, proszę, otocz ich swą opieką, aby woli Twojej potrafili sprostać i temu cierpieniu się nie poddać. Wierzę Boże, że w Twojej woli jest nasz pokój, ale proszę Cię, pomóż im sprostać wyzwaniu, bo jak tu prawdziwie żyć, gdy dziecko cierpi? Często bezradność i bezsilność odbiera nadzieję, a to nadzieja jest naszą drogą do Twego domu- Boże w Trójcy Niepojęty; po trzykroć święty; Ojcze, Synu i Duchu Święty. Matko Syna Bożego, najczulsza z Matek -Maryjo, proszę, miej Olę, jej rodziców, ich bliskich, ale także nas WSZYSTKICH w swej opiece.  Amen!

Znalezione obrazy dla zapytania modlitwa za chore dzieckoZnalezione obrazy dla zapytania modlitwa za chore dziecko

Reklamy

19 myśli na temat “Prośba o modlitwę…

  1. Basiu,
    przeczytałam i umówiłam się z przyjaciółką, która już do mnie jedzie. Wychodzimy do kościoła na Mszę o 16.00. Obie będziemy się modlić w intencji tego dziecka.

    Polubienie

  2. Dwa dni temu otrzymałam podobną prośbę, a także o rozesłanie wiadomości do innych. Dla malutkiej dziewczynki potrzebna była krew rzadkiej grupy. I już jest!

    Polubienie

    1. O tak! pamiętam, wszak sama tego doświadczyłam, gdy się gorliwie modliłam oraz gdy inni mnie modlitwą wspierali; cudu żeśmy doznali. Tego się nie zapomina. Pamiętam także, że o Matce Bożej Brzemiennej dowiedziałam się od Ciebie. Dziękuję.

      Polubienie

    1. Alenko> za modlitwę dziękuję -całym sercem; myślę, że jest ona bardzo potrzebna zarówno dziecku w chorobie, jak również jako wsparcie rodzicom współcierpiącym; dziękuję 🙂

      Polubienie

  3. Nie masz za co przepraszać według mnie.

    Pomodliłem się za tę dziewczynkę. Choć nie wiem czy zostanie wysłuchana, bo właściwie cały czas szukam wiary, nie wiem na ile taka modlitwa ma moc działania. Mam nadzieję, że jednak wszystko w tej sprawie zacznie się toczyć w dobrym kierunku, choć pewnie całe leczenie nie będzie proste.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Piotrze> wielkie dzięki za modlitwę w intencji podanej w notce. Okazuje się, że sama będę pilnie potrzebować wsparcia modlitewnego, bo dotychczasowe wyniki badań są bardzo złe. Po raz pierwszy w życiu lekarz osobiście zadzwonił do mnie abym niezwłocznie zgłosiła się na wizytę. A jeszcze nie wszystkie zlecone wykonałam. Gdybym zamilkła na blogu, to proszę o wyrozumiałość. Nie wiem co mnie czeka jutro; pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  4. Wyobraź sobie, akurat dzisiaj przydarzyło mi się coś, co potwierdziło naszą wczorajszą rozmowę!
    W pracy przybiegła do mnie koleżanka, krzycząc: „Wiem, wiem jak możemy pomóc Ewelinie!”. Ta wspomniana Ewelina to z kolei nasza wspólna koleżanka od lat beznadziejnie zmagająca się z bardzo trudną sytuacją życiową i przegrywająca na każdym kroku. Jest już u kresu wytrzymałości. Potem ta pierwsza, Bożena, opowiedziała mi o pięciu znajomych, które utworzyły taką malutką grupkę, aby modlić się w intencji koleżanki. Przez 30 dni każda z nich odmawiała koronkę do miłosierdzia Bożego. W 27 dniu już znać było efekty tej modlitwy – problemy zaczęły się nadspodziewanie pomyślnie rozwiązywać. Zachęcone powodzeniem, zaczęły ratować kolejnych ludzi, modlą się również w swoich intencjach. I ta Bożena uświadomiła sobie nagle, że i my możemy w ten sposób pomóc Ewelinie w jej beznadziejnej sytuacji. Przedyskutowałyśmy rodzaje modlitw, mamy intencję i jest nas już dwie. Ustaliłyśmy, że teraz poszukamy jeszcze kilku chętnych, wytypowałyśmy takie, co do których wiemy, że możemy im to zaproponować i jak już nas będzie więcej niż dwie – ruszamy szturmem na niebo. Wierze, że tym razem coś się wreszcie uda!

    Polubienie

    1. K> to ja zwierzę się, co przytrafiło się dziś mnie. Otóż zadzwoniła do mnie osobiście lekarka, która zleciła mi badania. Część z nich zrobiłam w piątek, pozostałych jeszcze nie zdążyłam, bo nawet prywatnie są wyznaczane odlegle terminy. Lekarka powiadomiła mnie, że wyniki moich dotychczasowych badań dotarły do niej, a ponieważ są bardzo złe, mam niezwłocznie zgłosić się do niej nie czekając na dalsze zlecone mi badania. Czyżby wspomniana w notce kuracja oczyszczająca [silne wymioty i biegunka], to nie choroba lokomocyjna, a objaw poważnej choroby potwierdzony wynikami badań??? Jestem cała w nerwach. Co mnie jeszcze czeka???
      Wasz pomysł jest SUPER! bombardowanie Nieba gorliwą modlitwą, to dar, który może uczynić cuda. Nie wiem, jaki będzie finał moich zmagań z chorobą, lecz mam cichą nadzieję, że i o mnie wspomnisz na tych modlitwach, za co z góry dziękuję – Bóg zapłać ! Nie wiem kiedy znowu się odezwę. serdecznie pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s