SZCZĘŚCIE….

Szczęście jest emocją, spowodowaną doświadczeniami ocenianymi przez podmiot jako pozytywne. Psychologia wydziela w pojęciu szczęście rozbawienie i zadowolenie.

Poprzedni temat bardzo nadwyrężył moje możliwości  psychiczne i umysłowe. Muszę się więc odstresować myśląc o czymś przyjemnym. SZCZĘŚCIE! To jest chyba to, o czym marzy prawie każdy. Pomni na to, przy składaniu życzeń z reguły nie zapominamy, aby wywołać je do tablicy. A choć dla każdego to słowo – SZCZĘŚCIE, oznacza co innego, to już inna inszość.

Znana psycholog, Barbara Fredrickson stwierdza : „Wszyscy ludzie pragną być szczęśliwi, ale wielu z nas dało się namówić do szukania szczęścia wcale nie tam, gdzie trzeba […]. Chcąc się odprężyć, sięgamy po kieliszek martini, zamiast medytować. Ćwiczymy w siłowni, zamiast iść na spacer. Stosujemy modne diety, zamiast jeść starannie przygotowane małe porcje. Oglądamy telewizję albo surfujemy po internecie, zamiast poczytać książkę. Piszemy e-maile zamiast poezji”.

Pisać poezję nie każdy może. Może i byłby ze mnie poeta, gdyby głowa była nie ta. Poza tym, po co utrudniać życie innym, aby potem mieli zgadywać – co miałam na myśli pisząc wiersz. Pisanie do szuflady, to także wątpliwa przyjemność. Nawet blogowanie jest pożeraczem czasu. Tylko czasami stwarza możliwość przelania kotłujących się w głowie myśli, rozładowania mózgownicy chroniąc ją przed obłędem. Za to pisanie e-maili nie sprawia trudności. To takie łatwe i proste. Zgodę się z twierdzeniem, że telewizor to złodziej czasu, ale…. z braku laku dobry kit. A co jeśli nie ma innych środków do odchamienia się?  DIETA! Najskuteczniejsza jest ta francuska ; „manii żer”. Jednak to daremny „futer” jeśli brak ruchu. SPACER! ale z kim i gdzie? chyba, że zamienię męża na nowszy i zdrowszy model 🙂  NIE, już nie zamienię swego dotychczasowego „szczęścia” na inne, niepewne. Za stara jestem na takie ryzyko.  MEDYTOWAĆ! nic mi to nie da, bo od tego dopiero puchnie głowa. Od tych szalonych myśli zalęgną się w głowie glisty. Wiem, bo już nieraz na tym medytowaniu złaziły do głowy poronione pomysły. A potem mąż się wściekał, że mu tylko robotę wymyślam. Nie, nie dam się namówić na medytowanie. Nawet pani psycholog nie jest w stanie mi doradzić.

Zatem co mam robić ???

Pół wieku temu dostałam taką radę; ”

,,Idź śmiało przez życie, miej wesołą minkę, łap szczęście za ogon i duś jak cytrynkę!”?

cytryna

P.S „….ale szczęście trwa zbyt krótko, razem z wichrem szybko mnie….” dopadło mnie przeziębienie. Mam przymusowe leżenie, dlatego nie będzie mnie na blogu. PRZEPRASZAM !

Reklamy

8 myśli na temat “SZCZĘŚCIE….

  1. Miły temat chociaż bardzo ciężki kaliber. Tu widzę Pani psycholog spróbowała narzucić swoją wizję szczęścia. Tylko podstawą jest by nie robić nic na siłę. By robić to co się kocha i przebywać z tymi, których się kocha. Jeden relaks znajdzie w medytacji, ktoś inny w pójściu do kościoła, a jeszcze inna osoba rozwiąże krzyżówkę. Ale teraz odwróćmy kolejność i już może wyjść coś co rozdrażnia. Drogę do szczęścia niestety często komplikują nam inni. Nie wszystko możemy osiągnąć sami.

    Swoją drogą zastanawiam się jak można pokochać czynność, którą się musi wykonywać. To byłaby droga do szczęścia. Pozdrawiam i życzę dużo szczęścia na codzień 🙂

    Polubienie

    1. Dzięki, że podjąłeś się skomentować „Miły temat chociaż bardzo ciężki kaliber”. Taaak> dużo szczęścia potrzeba każdemu z nas na co dzień. Mnie w tej chwili bardziej od szczęścia potrzebne jest zdrowie, bo dopadło mnie….przeziębienie. Siła wyższa, muszę sobie odpuścić dyskusję;
      pozdrawiam 🙂

      Polubienie

      1. O tak! „Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie jako smakujesz, aż się zepsujesz…” [J.Kochanowski]
        Jest lekka poprawa w samopoczuciu, więc tym samym nadzieja, że wrócę wkrótce do świata żywych 🙂

        Polubienie

  2. Szczęście to jeszcze szeroko otwarte oczy na świat…
    🙂
    Pozdrawiam.
    Umknął mi z oczu Twój blog, ale już go sobie wklejam. 🙂

    Polubienie

  3. Witam Gospodynię blogu oraz czytelników!
    Temat wpisu bardzo frapujący i rozległy, wielowątkowy. Przypomniał mi wypowiedzi jakie udzielał w wywiadach Jan Nowicki wspominając swoich rówieśników z rodzinnego Kowala. Otóż oni zadawali mu pytanie: czy po sukcesach aktorskich jesteś szczęśliwy, czy możesz hodować jak dawniej gołębie ?.

    Dla większości z nas już tylko możliwość realizowania (niezakończona sukcesem) swoich marzeń może być wystarczająca do zadowolenia. Innych sukces rozdrażnia, uderza woda sodowa do głowy i zamienia w kłopoty.
    Sam sobie zadaję pytanie. Czy lepiej być szczęśliwym, czy też mieć szczęście? Najlepiej i to i to. Ale to nie zawsze idzie w parze. Można mieć wiele szczęścia w życiu i być zgorzkniałym bądź odwrotnie.

    „Tylko podstawą jest by nie robić nic na siłę. By robić to co się kocha i przebywać z tymi, których się kocha.” No właśnie, to jest ta (jak w dawniejszym slangu mówiliśmy) przysłowiowa coca-cola.

    Nie powinniśmy zapominać, że za prawie każdemu sukcesowi jednych towarzyszy przegrana innych lub ktoś musi za ten sukces (szczęście) zapłacić. Bogiem sprawa gdy ten koszt ponosi beneficjent, gorzej gdy otoczenie i taka sytuacja najczęściej (moim zdaniem) ma miejsce.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  4. Witaj ! miło mi, że trafiłeś na mój blog. Za komentarz dziękuję. Według mnie -wspomniany przez Ciebie Jan Nowicki miał [ma] swoje szczęście , a jest nim syn- Łukasz Nowicki- przesympatyczny prowadzący teleturniej.
    Powiadasz, że podstawą jest – nie robić nic na siłę? Nie każdemu to jest dane. Dla przykładu; od dziecka musiałam. Jako 4-7 letnie dziecko musiałam paść gęsi; a od 7 lat musiałam paść krowy itd. To tak weszło w krew, a może taka karma, że aż do emerytury „musiałam”. To się nazywa ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Dopiero teraz nic nie muszę. Może dlatego nie potrafię cieszyć się chwilą???

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s