Przebaczenie…

„Przebaczenie jest łaską i aktem wolnej woli. Zawsze odnosi się do świadomego zła – mniejszego lub większego – popełnionego względem nas.
Każdy z nas na różne sposoby doświadczył i doświadcza zła. Są to upokorzenia, odrzucenia, niesprawiedliwości, różnego rodzaju cierpienia na poziomie fizycznym, psychicznym i duchowym. Bolą nas zranienia przeszłości. Tak naprawdę wszyscy się ranimy. Ranią nas rodzice, nauczyciele, duchowni, przyjaciele. Niezagojone rany nosimy często przez całe życie. Nie zawsze o nich mówimy. Szukamy różnych form terapii, ale i one nie zawsze mogą nam do końca pomóc. Terapia psychologiczna dla niektórych wydaje się niezbędna, jednak i ona, jeśli jest terapią bez Pana Boga, nie przyniesie zamierzonego efektu. Z doświadczenia wiemy, że najbardziej ranią nas najbliższe osoby, które najbardziej kochamy. Przysłowie arabskie mówi: Jedyny ból, który przeszywa bardziej niż stal, to wrogość, która pochodzi od bliskich.
Warto zapytać siebie o naszą reakcję na ból zadany przez innych. Pierwsza reakcja, jaka się w nas pojawia, to oddanie ciosu z taką samą siłą lub większą. Kumuluje się w nas gniewna energia, chęć szybkiej zemsty. W ten sposób ranimy tylko siebie samych, ponieważ zapominamy, że zło trzeba zwyciężać dobrem”.
[więcej na Portal Katolik ; http://www.katolik.pl ]
CZYM+NIE+JEST+PRZEBACZENIE [z netu]
Polecam; 
Do kościoła trzeba chodzić  i –  basta !
Reklamy

16 myśli na temat “Przebaczenie…

  1. Przebacza się zawsze dla siebie. Jest to bardzo ważny akt dobroci dla nas samych. Dlatego nad przebaczaniem należy pracować. To, co zostało napisane o Bogu, oznaczałoby, że jeśli ktoś jest ateistą, albo jest innego wyznania, nie przebacza. Oczywiście to bzdura.

    Może niekoniecznie najbardziej ranią nas osoby, które najbardziej kochamy, ale od których najmniej spodziewamy się krzywdy. Takimi osobami są np, rodzice. I oprócz przebaczania mamy prawo się od takich relacji odciąć, jeśli cały czas są toksyczne. Nie kocha się krzywdzicieli, kocha się tych, którzy nas kochają. Jeśli czujemy, że kochamy krzywdziciela, oznacza to po prostu patologię naszego umysłu i trzeba prosić o pomoc terapeutę. Pozdrawiam.

    Polubienie

        1. Józefie – najmocniej przepraszam, gdyż powinnam była naprzód złożyć Tobie życzenia [spóźnione] imieninowe, wszak taki święty Patron to skarb. A dopiero potem dać odpowiedź. Jestem troszkę zakręcona bo mam gości w domu. Przepraszam. Życzę opieki każdego dnia świętego Józefa – opiekuna rodzin lecz także patrona dobrej, szczęśliwej śmierci, która kiedyś dosięgnie każdego z nas, myślę więc, że Jego opieki pragnie każdy katolik.
          Czytałam na blogu o.Leona komentarze i myślę, że mój głos byłby tam zbędny. Wypowiadają się tam osoby [niektóre] bardzo zarozumiałe. Czy jest sens polemizować z „mędrcami” tego świata???
          pozdrawiam 🙂

          Polubienie

          1. Serdeczne dzięki za życzenia.
            Kiedy byłem nastolatkiem wstydziłem się trochę tego imienia.Wtedy chciałem być Robertem,Januszem itp.
            Ale teraz,tak mi się wydaje,mam najlepszego patrona.Gdzieś czytałem,że imię determinuje osobowość czlowieka i chyba coś jest na rzeczy.
            Jestem tzw. „dzieciataty” i tym samym bogaty we wnuki,a niedawno do rodziny zawitał prawnuczek.
            I to chyba jest moje największe bogactwo.

            Co do:
            „Czy jest sens polemizować z „mędrcami” tego świata” masz oczywiście rację.Nie ma sensu.
            Pozdrawiam serdecznie.

            Polubienie

          2. Józefie – warto wiedzieć, że św. Barbara jest patronką osób umierających i… chroni nas przed burzami. Jestem bardzo dumną, że mam taką Patronkę;
            pozdrawiam 🙂

            Polubienie

  2. Basiu, najlepszą terapią jest terapia udzielona samemu sobie, szkopuł w tym , że nie każdy potrafi pomóc sobie.
    Na temat różnych terapeutów – uzdrawiaczy ducha mam kontrowersyjne zdanie.
    Stwierdziłaś – „Nie kocha się krzywdzicieli, kocha się tych, którzy nas kochają. Jeśli czujemy, że kochamy krzywdziciela, oznacza to po prostu patologię naszego umysłu i trzeba prosić o pomoc terapeutę”…,
    oj Basiu, gdzieś to wyczytałaś , czy tak myślisz? To nie po Bożemu…
    ” Mt 18,21-35: Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien! Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą? I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.”
    Przebaczamy głównie dla winowajcy, dopiero potem dla siebie.
    Napisłaś też o patologii umysłu tych, którzy kochają krzywdzicieli, więc najwyraźniej należę do tych patologicznych, lecz z tego powodu nie mam zamiaru szukać porady u terapeuty, który niejednokrotnie sam powinien z takich wizyt skorzystać … Miłego wieczoru – Krystyna

    Polubienie

  3. Dodam jeszcze … Jeśli ktoś przebacza głównie dla siebie, to znaczy , że jest egoistą i w rzeczywistości nie przebacza z serca tylko interesownie. Nie wiem skąd wzięło się tak mylne sformułowanie, że „przebacza się głównie dla siebie”, a inni to podchwycili… Czy Chrystus przebaczył złoczyńcy dla siebie, czy dlatego, że wyraził skruchę ?

    Polubienie

    1. Proszę, wskaż mi, gdzie, w którym miejscu stwierdziłam:
      Stwierdziłaś – „Nie kocha się krzywdzicieli, kocha się tych, którzy nas kochają. Jeśli czujemy, że kochamy krzywdziciela, oznacza to po prostu patologię naszego umysłu i trzeba prosić o pomoc terapeutę; oj Basiu, gdzieś to wyczytałaś , czy tak myślisz? To nie po Bożemu…
      Nie po Bożemu, to jest przypisywanie komuś wypowiedzi, której autorem jest kto inny.
      W poście jest podana informacja, skąd skopiowana jest notka. Wystarczy kliknąć w link, aby znać odpowiedź. Czy mam polemizować z dalszą częścią komentarza, gdy nie dotyczy mnie???

      Polubienie

  4. Basiu, przepraszam, nie zauważyłam, że to cytat z tej prostej przyczyny, że tekst uznałam za Twój.
    Kiedy korzystam z cytatu na początku , to najpierw wprowadzam swój tekst zapowiadający, jeśli przytoczona cudza wypowiedź jest dłuższa. Gdy czyta się szybko, pewne niuanse umykają , jeśli nie są wyraźnie zaznaczone.
    Zauważyłam ten link… Dobranoc.

    Polubienie

    1. Uznałam w odniesieniu do tekstu notki, że cudzysłów wystarczy; widać nie wystarczył.
      Krysiu te słowa;
      Stwierdziłaś – „Nie kocha się krzywdzicieli, kocha się tych, którzy nas kochają. Jeśli czujemy, że kochamy krzywdziciela, oznacza to po prostu patologię naszego umysłu i trzeba prosić o pomoc terapeutę; oj Basiu, gdzieś to wyczytałaś , czy tak myślisz? To nie po Bożemu…

      wzięłaś je nie z notki skopiowanej z Portal Katolik, lecz z komentarza Swiechny [Cynia vel Mysz], a przypisałaś je mnie. Stąd to nieporozumienie.

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s