Majowy weekend…

Właśnie zaczyna się długi, majowy weekend [piątek 27.04.]. Wystarczyło wziąć urlop [albo odrobić] na poniedziałek 30 kwietnia i  już od teraz cieszyć się wypoczynkiem. Znajomi wyjechali przed chwilą do Kołobrzegu. Trochę im zazdroszczę. Taka zmiana środowiska przydałaby się także nam. Jest tylko jedno ale…my mamy wolne cały czas i nie musimy korzystać z ofert wypoczynku akurat wtedy, gdy inni mają wolne. Po co robić  sztuczny tłok? Pojedziemy sobie [albo i nie] po sezonie.  Zaplanuję wypad dopiero, jak poznam prognozę pogody. Obecna jakoś nie kusi mnie do wyjazdu nad morze. Lubię ciepełko [stare kości wygrzewać w słońcu],  luz, spokój i… luksus. W majowy weekend musimy zająć się wnukami. Oj, potrafią oni zrobić z domu Sajgon. Sama radość.  No cóż- „cierp ciało kieś chciało”… Przypadła nam rola „pogotowia opiekuńczego” na telefon. Tylko trochę już kondycyjnie nie wyrabiamy. Dziwimy się więc – skąd u dzieci tyle werwy ? Niespożyte siły i  energia ich rozpiera. A to żywe srebro, bezustannie trzeba mieć na oku. Cieszymy się, że przyjeżdżają, a jednocześnie  martwimy, że nie „wydolimy”. Tak oto – radość się z troską plecie.

majówka1 maja 2 maja 3 maja

[obrazki z netu] FLAGI-KOMPLET

3 maja bis

Reklamy

31 myśli na temat “Majowy weekend…

    1. O tak> będzie radośnie. Każdy/każda ma swoje humorki. Najbardziej mnie rozśmieszają, jak okazują, że są obrażeni 🙂 Te miny są rozbrajające;
      pozdrawiam 🙂 .

      Polubienie

  1. Wydolicie, Basiu… Ostatnio trójka wnucząt u mnie nocowała, najmłodsza zaczęła się buntować i krzykiem wymuszać , by brat przeczytał jej bajkę , ten się nie spieszył…, więc wrzeszczała wniebogłosy, gdy zapytałam , dlaczego krzyczy, odpowiedziała, że bez czytania nie uśnie… Poiwiedziałam – to przeczytaj sama, jej siostra zaczęła ją bronić – „przecież ona dopiero uczy się czytać…” A całe zamieszanie wyniknęło z tego, że nie chciała poprosić , że brat ma czytać, tylko rozkazywała … Istny cyrk albo czeski film… Wesoło było.
    Niedziela razem z rodziną a wolne dni przeznaczam na zaległe prace… Życzę miłego odpoczynku – Krystyna

    Polubienie

    1. Krysiu- takie jest prawo dzieciństwa, że są szczerzy aż do bólu. Miłosza huśtać na huśtawce może tylko dziadziś; huśtawki nawet dotknąć nie mogą rodzice ani ja. Zaś Rysiu chce spać tylko ze mną. Jeśli zrobimy w nocy podmiankę, to potem lunatykuje po nocy i szuka, gdzie babcia się schowała. Dziewczynki najlepiej bawią się w swoim domu, bo mają tam zabawek od groma; u nas czasami słyszę; „babciu nudzę się”> a babcia nie Kiepski i nie ma „pomysła” czym je zająć.
      Powiadasz – zaległe prace? przecież wiele zajęć to tzw. Syzyfowa praca np. sprzątanie, mycie okien, zakupy… itd.

      Polubienie

  2. Patrzę jak nasza wnusia rośnie i coraz bardziej durnieję dla tej kruszynki.
    Jest jak żywe srebro, jak kuleczka rtęci … biega na cienkich nóżkach niczym fryga. Czasem robi mi się dziwnie smutno koło serca – to dziecko, jak soczewka, skupia w sobie tyle miłości, a gdzieś obok są dzieci o smutnych oczach , przez nikogo nie kochane …

    Cieszę się, że pomimo tego ogłupienia nas wszystkich Olcia nie jest w żadnym calu księżniczką … jak zrobi „bach” to ryczy, ale nikt nie umiera, nie biegnie przerażony, Olcia się musi nauczyć, że bach” się zdarza. Tylko jeść nie chce, a ze wszystkich słów najlepiej wychodzi jej przy jedzeniu – nie ! nie ! nie ! nie !

    Polubienie

    1. Malino> mam podobnie; ” Czasem robi mi się dziwnie smutno koło serca – to dziecko, jak soczewka, skupia w sobie tyle miłości, a gdzieś obok są dzieci o smutnych oczach , przez nikogo nie kochane …”
      Dzieciaczki [nie tylko Tadki] niejadki- skąd one się biorą??? Czy aby nie z dobrobytu?

      Gratuluję Wam rezolutności Olusi. Dziecko wycackane, wychuchane szybciej się rozwija.
      pozdrawiam Babcie Malinę 🙂

      Polubienie

  3. BASIU – cieszę się, że trafiłaś na „nasz” poetycki blog 🙂 to właściwie blog Pana A.T. ja tylko stworzyłam stronę, administruję, wybieram i publikuję wiersze Poety, ilustruję swoimi zdjęciami, nooo – czasem coś skrobnę, ale bardzo rzadko. Pan A.T. TO WSPANIAŁY CZŁOWIEK, BRZEŻAŃCZYK, SYBIRAK, POETA … Autor tomu przepięknych wierszy … ogromnie się ucieszyłam, kiedy dostałam od Pana A.T. wiersze i zgodę na stworzenie bloga. Warto czytać wiersze, są nie tylko bardzo piękne ale i głębokie.

    Polubienie

    1. Malino – na swoim blogu rzadko zamieszczasz nowe teksty; domyśliłam się, że są to wspomnienie A.T. [nie znam] lecz poruszyły one moje serce. Poczytuję na Twoim blogu komentarze A.T. z reguły są pisane wierszem 🙂 zaś Tobie chwała za pomoc w publikacji tej twórczości; pozdrawiam Was; Ciebie oraz A.T. [Ktokolwiek to jest] i posyłam uśmiech 🙂

      Polubienie

  4. Zaległe prace , Basiu, to u mnie porzadkowanie papierów, a i za porządki generalne w kuchni muszą się zabrać…. Wolę to drugie zajęcie niż pierwsze… Zrobiłam sobie przerwę w oglądaniu TV i tu zajrzałam na moment, bo zaraz zacznie się drugi film, teraz reklamy, których nie cierpię . Dobranoc.

    Polubienie

  5. Miałam zamiar gdzieś się ulotnić , ale doszłam do wniosku, że w domu najlepiej i też nigdzie się nie ruszę , chociażby dlatego, że zapowiedział się gość… Wspomniałaś o ważnym święcie… Maj zapowiada się dla mnie ciekawie… Za oknem już drzewa w soczystej zieleni… Film się zaczął…

    Polubienie

  6. Jestem… Staram się odzwyczaić, lecz nie wychodzi… Tydzień albo dwa się udaje i od nowa w nocy jestem aktywna. Urodziałam się o 2:30 nad ranem, pewnie to na to wpływa… Może wieczorem napiszę coś u siebie, jeśli mi nic nagle nie wypadnie. Teraz jestem tu na chwilę . Miłego popołudnia.

    Polubienie

  7. Chciałabym Aisab mieć Twoje kłopoty z wnukami. Niestety nie mam ich jeszcze. Wiem że poświęcę im wiele czasu, bo dzieci dużo zyskują mając u boku babcię. Pamiętam ile radości moim dzieciom dawała ich babcia – mama męża. Mam 3 dni wolnego 1,2,3 maj. Nigdzie nie jadę, dopiero w ubiegłym tygodniu byłam w Warszawie, potem w Kazimierzu Dolnym. Teraz chcę odpocząć w własnym domu.
    Pozdrawiam serdecznie Aisab:)

    Polubienie

    1. Witaj Elżbieto! pracuś z Ciebie 🙂 Te wolne dni pozwolą Ci odpocząć. Jedyny problem z wnukami to taki, że my już nie mamy kondycji; tak z 10 lat wcześniej byliśmy sprawniejsi.
      Odpoczynek w domu także daje zadowolenie. My mamy co robić na ogrodzie. W tym roku wyjątkowo już wszystko zasadzone, ale nie możemy sobie pozwolić na luz; bo podlewanie, plewienie, spulchnianie itp.
      Robota na okrągło. Wiesz, przyszła mi ochota na wypad do Warszawy. Tak dawno tam nie byłam.

      Polubienie

  8. Byłam w Warszawie w poprzedni weekend. Wyjechałam w piątkowe południe, a wróciłam do Poznania o 21.00 w niedzielę. W sobotę pojechałyśmy z córką do Kazimierza Dolnego. Piękne, małe miasteczko nad Wisłą. Przypomina ,,małą ojczyznę” z powieści Czesława Miłosza ,,Dolina Issy”. Litewska prowincja, gdzie czas zatrzymał się w miejscu, a głównym bohaterem jest przyroda. Bujna, soczyście zielona.
    W niedzielę zwiedziliśmy Żoliborz, z Cytadelą Warszawską i osobliwościami tej dzielnicy. Warszawę znam dość dobrze. Najbardziej Łazienki, bo najbliżej nam tam na spacer z ul. Belwederskiej. Nawet nie wyobrażasz sobie jakie ogromne ryby tam pływają. Bażanty też nadają sielankowy urok temu miejscu. Nawet nie wiedziałam, że mogą fruwać wysoko, siadać na najwyższych konarach drzew. Do tego kwitnące magnolie z różowo-białymi kwiatami. Bajka.
    Pozdrawiam serdecznie Aisab.

    Polubienie

    1. Elu- fajnie to opisałaś. Dziękuję. Przydałby mi się przewodnik po Warszawie, gdyż sama nigdzie bym nie trafiła. Dla mnie Warszawa nieznana [prawie]. Byłam tam może… 25 lat temu. Nie byłam w Łazienkach; a szkoda.; pozdrawiam 🙂

      Polubienie

    1. Krysiu- nie mam czasu ani nastroju aby prowadzić jałową dyskusję z ateistami na temat wiary. Szatana się ignoruje, a nie go promuje. Tego rodzaju polemika, to woda na młyn dla złego. .

      Polubienie

  9. Basiu, dzięki za obecność…Ja z kolei uważam, że zło należy tępić, uświadamiać , że istnieje i z nim walczyć , by się nie rozprzestrzeniało, m.in. po to nadal w sieci wirtualu jestem… Założyłam blog na word pressie, łatwiej zakłada się w blogspocie. Miłego dnia – Krystyna

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mam teraz ważniejsze sprawy na głowie niż potyczki słowne z ateistami w kwestii ich nagonki na KK.
      Czeka mnie opieka nad wnuczkiem podczas wyjazdu służbowego jego rodziców; potem I komunia św. wnuczki; a potem wypada przy moim domu II stacja procesji Bożego Ciała. Muszę opracować i przygotować wystrój „polowego” ołtarza. Koncepcja, to nie taka prosta sprawa, gdy jest się beztalenciem. Nie wystarczy gotowy baner. Sprawa ta spędza mi sen z powiek, wszak tak zacny GOŚĆ zaszczyci swą wizytą nasze „zagrody”.
      “Zagrody nasze widzieć przychodzi, I jak się dzieciom Jego powodzi.”

      Polubione przez 1 osoba

      1. Witaj Basiu.
        Mam nadzieję,ze przy realizacji tej”inwestycji” nie jesteś sama?
        Także mam ten zaszczyt uczestniczyć w budowie „polowego ołtarza”,nie po raz pierwszy zresztą.
        Ale jesteśmy zgranym zespołem.
        Mężczyźni wykonują konstrukcję ołtarza,wkopują brzózki,a panie zajmują się dekoracją.
        Wychodzi jak zwykle bardzo elegancko,jeżeli tak można skromnie to dzieło ocenić.
        Pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

        1. Józefie- jestem pełna podziwu dla zaangażowania, ofiarności; wizji, koncepcji i talentu, jaki ukryty jest w każdym z ołtarzy. To są dzieła sztuki. Przeglądam sobie w internecie zdjęcia z naszych procesji, ale także procesji innych parafii i nadziwić się nie mogę – jakie cudeńka człowiek może stworzyć. Powiadasz- „zgrany zespół tworzycie”? pogratulować. Jak będzie u nas? Póki co -nie wygląda to zbyt optymistycznie, czy w ogóle będzie jakiś zespół? ale… pożyjemy, zobaczymy.

          Polubienie

          1. Basiu jeżeli cokolwiek mogę doradzić.
            Zacznij od tworzenia takiego zespołu,a wszystko samo się ułoży.
            Bo inaczej nie będziesz mogła spać nocami i niepotrzebny ból głowy.
            Internet jest nieocenioną pomocą we wszystkich sprawach,ale może się okazać,że masz pod ręką także niedoceniane talenty.
            Pozdrawiam.

            Polubienie

            1. Józefie- trudno mi będzie stworzyć zespół, gdyż w moim rejonie są przeważnie osoby starsze i mocno schorowane; przeważają wdowy. Niektórzy w tym terminie wyjeżdżają, bo to długi weekend. A już niektórzy mi oznajmili- na mnie [na nas] nie licz. Zaraz mi się przypomniało powiedzenie; „umiesz liczyć, to…licz na siebie”. Najbardziej jednak nurtuje mnie brak koncepcji [pomysłu] u mnie.
              Racja – wiem, że przydałby się zespół, bo co dwie głowy to nie jedna 🙂 Na domiar złego zaczyna mi zdrowie szwankować. Dziś we śnie cały czas łaziłam po lekarzach [od jednego do drugiego], bo faktycznie, nawet przez sen, coś mi dokucza, a nie wiem co się przyssało. Ale…koń ma wielki łeb, to niech się martwi. A ja sobie popijam kawę i przeglądam innych pomysły na ołtarz.
              pozdrawiam serdecznie 🙂

              Polubienie

  10. Basiu,poradzisz sobie. Moja kuzynka co roku ma taką sytuację . Na tle jej domu ołtarz. Dekoruje jej córka, która jest specjalistką w tej dzaiedzinie, to i mają najpiękniejszy ołtarz w całej okolicy. Prosty wystrój też bywa piękny – obraz, kwiaty… Powodzenia! W tym miesiącu też mam dużo uroczystości – imieniny , urodziny i bierzmowanie wnuka, właśnie zastanawiam się , w co się ubrać…, a tak mi się nie chce teraz nigdzie wychodzić … jak mus to mus… Dzisiaj u mnie dzień komputerowy. Za chwilę zajmę się domem .
    Jak z P.Jezusem zawsze i wszędzie, to dobrze będzie !

    Polubienie

    1. U mnie także dziś dzień komputerowy, ale wczoraj cały dzień harowałam na ogrodzie. Dziś nei mogłam z łóżka wstać. Mąż musiał mi kręgosłup smarować voltarenem max.
      W co się ubrać? 🙂 🙂 🙂 kupiłam sobie sukienkę koronkową czerwoną ale ma za duży dekolt i teraz kombinuję czym by podszyć, aby go troszkę zakryć. Nie mam drygu krawcowej.
      A może mi podeślesz córkę kuzynki – SPECJALISTKĘ od dekoracji??? oj bardzo by mi się przydała.
      U mnie brak zmysłu artystycznego [duszy artystki nie mam 🙂 ]

      Polubienie

      1. Basiu,dekolty są modne a koronka zawsze aktualna, sukienka na pewno ładna. Pomyślałaś o apaszce lub szalu? Można też wszyć wstawkę – uzupełnienie z tego samego materiału albo jakiś ładnie pomarszczony woal w tym samym odcieniu, ale lepiej zostawić , jak jest i ewntualnie w razie potrzeby zasłonić lekkim szalem. Miłego dnia .

        Polubienie

        1. Pomyślałam o tiulowej lub koronkowej wstawce [nie jestem krawcową], o szalu i o apaszce, ale nic nie pasuje. Mam żakiet, nawet pasuje, ale także ma dekolt 😦 ot, takie tam fanaberie.

          Polubienie

  11. Kiedyś taki dryg miałam, szyłam sobie sukienki, nawet ręcznie, ale mi to przesszło, igły nie miałam w ręku przez ostatnie lata… Podesłałabym , ale za daleko mieszka , za Bydgoszczą. To dzielna kobietka i bardzo rodzinna.
    Moją największą wadą jest to , że ciągke bym coś dekorowała, dekoracji u mnie do przesady, co sprzątnę , znowu nowa dekoracja, to uzależnienie, które przeszkadza jak każde inne… Pozdrowienia i uciekam do realnej przestrzeni…

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s