MAJ – od święta do święta…

Wprawdzie przebrzmiały echa pierwszego, majowego, długiego weekendu, ale to nie koniec świętowania. Wymienię tylko te dla mnie najważniejsze dni;

13 maja – Wniebowstąpienie Pańskie

15 maja –   Zofii

20 maja – I komunia św. naszej wnuczki [we Wrocławiu]

21 maja – w naszym kościele PRYMICJE

26 maja – Dzień Matki

pomnik rodziców

31 maja – Boże Ciało

Chciałabym mieć taki baner na ołtarz;

B.C. 2

Jak ten czas szybko leci. Już nie dzieci, a wnuki przysparzają nam okazji do świętowania. Coraz mniej czasu na blogowanie, bo oprócz opieki nad wnukami, pod nieobecność ich rodziców,  nasz ogród  przysparza nam dużo pracy i pochłania wiele czasu. Na starość człowiek robi się niemrawy i niesprawny. Już robota nie pali się w rękach.  Zielsko rośnie, jak zwariowane, choć nikt tego nie sieje. Za to w tym roku mamy „obsadzone” więcej terenu niż zwykle. Co z tego wyrośnie??? na pewno nie gruszki na sośnie, bo…na szczęście sosny na działce nie mamy. Bardzo się cieszę, że w ostatnich dniach odpadło podlewanie na zewnątrz, [bo szklarenka nie ma podnoszonego dachu i bezustannie trzeba latać z konewką]. Tym razem Niebo wyręczyło nas w mozolnej pracy podlewacza. Jeszcze trochę, a lanie wody stanie się moim stałym zajęciem 🙂 Będę specjalistką w tej dziedzinie 🙂 a tymczasem pozdrawiam Was serdecznie.

Reklamy

11 myśli na temat “MAJ – od święta do święta…

  1. U mnie maj to urodziny obojga rodziców. Właśnie kupiliśmy prezenty, które damy im w weekend, bo od poniedziałku wracamy do swojego domu, więc nie będzie nas dokładnie w te dni.

    Polubienie

    1. Urodziny obojgu rodziców to także ważne święto. Zawsze mam problem z wyborem prezentu. Osobiście wolę praktyczne upominki, ale niektórzy preferują coś nietypowego, specjalnego, takiego ekstra i…bądź tu mądry co kupić?

      Polubione przez 1 osoba

  2. W maju mam dużo podobnych uroczystości związanych z najbliższymi i tymi dalszymi też – urodziny, imieniny, bierzmowanie…
    W moim nowym blogu nie mogłam opublikować komentarza do Ciebie, więc go tutaj przenoszę –
    „Nie wiem Basiu. Sama się tu jeszcze nie połapałam. Najprościej było w WP. Jak dotąd tu pojawia się strona za stroną z jednym , najnowszym wpisem. Niezorientowani, że są i dawne wpisy mogą się w tym pogubić Teraz nie mam możliwości czasowych , by to zmienić , jak tylko znajdę wolną chwilę , to to poprawię . Miłego dnia. ”
    Basiu, jakoś poradzimy sobie z tymi uroczystościami majowymi, jednak urwanie to głowy bo dużo tego.
    Co do prezentów to najczęściej teraz chcą „kasy”… Mało zostało tych , którzy cieszą się ze wszystkiego, wokół mnie tacy i tacy, więcej tych , którzy chcą „kasy”, niezbyt mi się to podoba.

    Polubienie

  3. Witaj Basiu.
    „Zielsko rośnie, jak zwariowane, choć nikt tego nie sieje….itd.”

    Mówi się że chłop śpi,a w polu samo rośnie.I jak tu się nie zgodzić.Coby jeszcze dało się dogadać z „górą” co do asortymentu…
    Ale nie jesteś sama w tej „rozrywce”,to pewne.Kończysz pielenie ,obracasz się do tyłu i można zaczynać od początku.
    Sama radocha..
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Józefie zamiast – „a twoje żony piłują szpony…” zamiast u kosmetyczki piłować szpony; a u fryzjera dobierać fryzury, to ja zdzieram pazury na zielsku. Żałoba za paznokciami, zamiast wypielęgnować ręce, to ja pielęgnuję działkę. Dokładnie tak jest, jak piszesz – jeszcze nie dotrę do końca działki, a już muszę zaczynać od nowa. Nie wiem, czy nie powinnam odpukać w niemalowane, zanim napiszę, że pomidory radośnie pną się w górę [już opalikowane,ale jeszcze nie kwitną 🙂 ] ogórki nie chcą być gorsze, więc także trzeba będzie powiązać sznurkami; nawet papryka się zebrała i pomidory dogania; a cukinia jaka rozłożysta… pietruszka – z tą jest gorzej, nie dość że wyleź z ziemi nie może, to jeszcze jakoś zrzedła jej mina. Truskawki zakwitły ale leciał grad i kwiaty im otrzepał.
      A ja spać nie mogę, bo martwię się o ten ołtarz. Nie mam kompletnie żadnego pomysłu. Totalne zamroczenie, brak koncepcji. A powinnam szykować się na komunię i myśleć o uroczystości komunijnej a zarywać nocy na zamartwianie się. Oj, chyba dam plamę i będzie wstyd na całą „wieś”, znaczy się osiedle. Za stara jestem na takie wyzwania; pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  4. W tym roku specjalnie nie mam świąt w maju, jednak za rok będę miał komunię córki pewnej ważnej dla mnie osoby. Już czuję się wyróżniony nawet wstępnym zaproszeniem na tę uroczystość. 🙂

    Są takie momenty, że nawet ja, urodzony w Warszawie ma dość miasta. Chodzi głównie o wszelkie remonty, objazdy, maratony i tym podobne sytuacje, gdy przejazd nawet niewielkiego kawałka jest męczarnią. Poza tym nie ma specjalnie powodów do narzekania.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Szczęściarz z Ciebie- nie masz świąt do „obrabiania”. Jak ja to przeżyję, to nie wiem. Na starość człowiek tak ma, że zamartwia się byle czym.
      Rozumiem, że czasami możesz mieć dość tego wielkomiejskiego wrzasku, kurzu i …zadymy, ale jak pomyślisz o plusach urodzenia w stolicy, to zaraz lepiej na sercu; pozdrawiam 🙂

      Polubienie

    1. Oj, nie wiem czy będzie to miły maj 😦 już mam za sobą pierwszą nieprzespaną noc spędzoną na rozmyślaniu, kombinowaniu i głowieniu się. Popijam więc kolejną kawę i zastanawiam się- jak dostać się na Twój blog; proszę o link; pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s