Ustronie Morskie…

W Ustroniu Morskim byłam w czerwcu 2011 roku z mężem i dwoma siostramiPodobało się nam, bo warunki noclegu i wyżywienia były dobre. Blisko do morza. To był D.W ALKA. Mieliśmy z okna [II piętro] widok na morze. Jakie to przyjemne; leżeć sobie wygodnie na łóżku, przez otwarte na oścież okno [z naszej strony nie było balkonów], spoglądać na falujące morze i słuchać szumu tych fal.  Zaś w czasie burzy obserwować, jak pioruny walą w wodę. Zapamiętam do końca życia – dlaczego w czasie burzy nie wolno kapać się w morzu.

Dziś już nie byłoby nas stać na pobyt w ośrodku wczasowym ALKA. Po remoncie mocno podwyższyli standard i …cenę.  Obecnie jest to Centrum Zdrowia i Rehabilitacji . 

Teraz obraliśmy sobie inny obiekt. Dostępny na kieszeń emerytów. 

w Ośrodku Wczasowym Albatros

pobyt rodzinny – z wnuczkiem. Wrażenia z pobytu opiszę po powrocie.

Reklamy

12 myśli na temat “Ustronie Morskie…

  1. co prawda woda morska świetnie przewodzi prąd, ale mam pewne wątpliwości, czy poraziłby on osobę kąpiącą się podczas burzy… no, ale bez opinii fachowca, fizyka muszę pozostać na etapie wątpliwości…
    natomiast pioruny walące w wodę obserwowałem na jeziorze Bełdany, gdy mnie i znajomych burza zaskoczyła na środku jeziora podczas spływu kajakowego… chociaż słowo „obserwowałem” to może za dużo powiedziane, raczej widziałem kątem oka skupiony na wiosłowaniu tempem sportowym do brzegu… od tamtej pory minęło bardzo wiele lat, więc nie mam żadnych bloków psychicznych, by publicznie przyznać, że miałem wtedy naprawdę porządnego stracha…
    p.jzns i miłego, satysfakcjonującego wczasowania :)…

    Polubienie

    1. Nie chciałabym być na Twoim miejscu w tamtym czasie; bardzo boję się burzy.
      dziękuję za życzenia [jeszcze zdążyłam przed wyjazdem je przeczytać] , oby się spełniły.
      Przyznam, że mamy duże obawy, gdyż zabieramy najmłodszego wnuczka, który bardzo przeżywa ten wyjazd. Czy sprostamy opiece i spełnieniu jego oczekiwań ??? to dopiero się okaże.
      dziękuję i pozdrawiam, jeszcze z domu 🙂

      Polubienie

  2. W takim razie miłego wypoczynku. Ja nad nasze morze jadę dopiero pod koniec sierpnia jeśli dobrze pamiętam. I też mamy taki jeden ośrodek, w Mielnie, gdzie jeździmy już od ok. 20 lat (a może nawet dłużej, tylko nie pamiętam pierwszych razów za dobrze).

    Egzamin i badania wyszły po mojej myśli.

    Mam nadzieję, że Twoje wyniki będą równie dobre jak moje. Bo to jest według mnie bardzo ważna rzecz.

    To może być faktycznie mały problem. Choć wydaje mi się, że jakoś będzie się można dowiedzieć nawet po meczu o wyniku i o jego przebiegu.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

  3. pływaj, spaceruj, łykaj jod …. nabierz siły na cały rok 🙂
    u mnie z wyjazdu nici – jednym słowem Basiu u mnie „typowo …. jak nie urok, to półpasiec
    niestety takie przyjemności mnie spotykają ale nie ma co jęczeć, to tylko półpasiec, jak przylazl to i precz polezie, tyle, że pioruńsko padalec boli i osłabia

    Polubienie

    1. Malino> pływać się nie dało, za zimna woda; spacerowaliśmy, łykaliśmy nie tylko jod 🙂
      Jak przeczytałam o Twojej nowej chorobie to dostałam gęsiej skórki; niedawno mąż to przechodził.
      Ale masz pokutę… weź tego padalca przegoń czym prędzej; trzymaj się dzielnie; pozdrawiam 🙂

      Polubienie

      1. 🙂 na razie przydeptałam mu ogon, ale padalec żywotny, jeszcze się wije
        Pozdrawiam. Ech te pytania MILUSIŃSKICH … pamiętam – „a ciemu?” … czterdziesty raz w ciągu dnia to już dociekliwość dziecięcia trochę przestaje cieszyć …
        Najtrudniejsze pytanie, z jakim się zmierzyłam to
        – dzieci przynosi bocian, tak?
        – tak
        – a kto przynosi misie?
        – misie ?
        – misie
        tu nastąpił moment zawahania
        – misie przynosi czarny bocian
        – aaaa
        🙂
        szczęściem ktoś przyszedł w tym momencie, bo asortyment bocianów miałam na wykończeniu

        Polubienie

        1. Nie wiem, po kim nasz wnuczek taka gaduła 🙂 „ciemu…ciemu…ciemu…” brakowało mi cierpliwości, więc potrzebowałam pomocy dziadunia, ale on się wycwanił; odpowiadał; „nie wiem”, ale to i tak nie kończyło pytania „ciemu” dziadunio nie wie 🙂
          zaś ten padalec półpasiec męża męczył blisko pół roku, a czasami jeszcze teraz, gdy dogorywa, daje znać o sobie; mąż dostawał jakieś zastrzyki, ale nie pamiętam jakie;
          dlatego życzę Tobie, aby ten padalec męczący Cienie, czym prędzej zdechł;
          pozdrawiam 🙂

          Polubienie

    1. Oby tylko pogoda Wam dopisała; nad morzem nie ważne w jakiej miejscowości się przebywa, byle nie lało; w czasie deszczu nad morzem nie tylko dzieci się nudzą 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s