Umiesz liczyć…

Znajoma narobiła mi chęci na wyjazd do Włoch nad jezioro Garda. SKUSIŁA. Oczekiwałam na cynk, kiedy i gdzie zaklepie sobie pobyt. Podała mi namiar już zarezerwowanego noclegu wraz z terminem, najpierw w Grado. Natychmiast poleciałam tam [palcami po klawiaturze] aby swoim okiem ocenić – co i jak? wymacałam [okiem], że dwa dni później można skorzystać z promocji. Tak więc zaklepałyśmy sobie obie termin od 3.09. do 07.09. 4 noce po 156 euro na parę.

Grado

Mieli także zarezerwowane 4 noclegi [dodatkowo]  nad Gardą.   Abyśmy  nie jechali tak daleko tylko na 4 noce w Grado, udało mi się rzekomo  tanio [ a co jeśli  tanio oznaczać będzie jakąś pułapką? może czegoś nie dopatrzyłam, nie doczytałam? ]  upolować w terminie od 31.08. do 03.09. noclegi 3, [słownie trzy] – pobyt w Limone sul Garda, a że był ostatni pokój, to oni się nie załapali.

Limone sul Garda

Zmienili więc plany. Teraz znajoma stwierdziła, że zaklepane noclegi w Grado są za tanie [jak na Włochy] i chyba z tego zrezygnują. Wobec tego w Grado zostaliśmy z rezerwacją sami.  Zwyczajowo mówiąc „z ręką w nocniku”.  Problem w tym, że liczyliśmy na nich, a zwłaszcza na ich obycie z tymi terenami, bo jeżdżą tam od lat  i…. znajomością  języków. Bez przewodnika i znajomości włoskiego, nic nie zwiedzimy. Jechać ponad tysiąc kilometrów aby li tylko leżeć na plaży to… głupota.

Teraz jestem pogrążona w poszukiwaniach i możliwości wybrnięcia z tej patowej sytuacji.  Miałam nadzieję, że mieszkająca w San Martino di Lupari siostrzenica zaprosi na kawę i udzieli wskazówek, ale … „nadzieja – matką głupich” [oj, głupia ja…głupia ja] . Po raz kolejny przekonałam się, że ” umiesz liczyć, to licz na siebie„.  Tracę czas przeglądając oferty promocyjnych noclegów [oj, bardzo to czasochłonne zajecie],  zamiast intensywnie uczyć się włoskiego.   Tak się [po cichu] zastanawiam – czy tylko ja jestem taka problemowa i pechowa??? Czy może tak głupia, że daję się wyrolować? a może zbyt wiele mi się marzy???

P.S. korekta; przed chwilą siostrzenica zaprosiła nas na Cappucino –  zatem ta nadzieja całkiem nie upadła. 🙂 🙂 

Reklamy

17 myśli na temat “Umiesz liczyć…

  1. Głowa do góry! Często takie wyjazdy w „ciemno” są b.udane.
    Basiu, rzeczywiście, bez sensu jechać tak daleko, by leżeć wyłącznie na plaży. Dalsze wojażowanie to koniecznie zwiedzanie, poznawanie ludzi i terenu. Porozumiewać się można językiem migowym i dużo się przy tym uśmiechać, tak rozmawiałam z Japończykami i świetnie wychodziło… Warto jechać do Włoch, są piękne. Cena atrakcyjna, u nas w kraju wypadłoby drożej. Pozdrawiam – Krystyna

    Polubienie

  2. Nie mogę zadzierać głowy do góry, bo mam zwyrodnienie kręgów szyjnych 🙂
    jakoś to będzie, a w ostateczności mam możliwość bezpłatnego odwołania – do pewnej daty, więc jak mnie dopadnie chandra, to wystarczy jeden klik i… nici z wyjazdu.

    Widzisz [a zobaczysz jak przeczytasz„>] u nas w kraju mieliśmy tydzień [7 nocy] za 1299,-zł nad morzem [wprawdzie nie nad samym -10min. drogi] 2 osoby dorosłe + dziecko w wieku 4 lat, a wyżerka była, że aż hej….[stół szwedzki – jedzenie do wyboru i wedle pojemności żołądka<] w nowym budynku i urządzonym nowocześnie. Nie trzeba było dodatkowo płacić za końcowe sprzątanie; za pościel [ ręczników nie było, ale to jedyny minus ]; była suszarka do włosów w łazience i lodówka w pokoju, a wszystko bez dodatkowych opłat [ np. za granicą; opłaty licznikowe , końcowe sprzątanie, pościel, ręczniki, a gdzie nie gdzie widziałam w ofercie, że nawet za papier toaletowy trzeba płacić dodatkowo – szok ], a najważniejsze … u nas parking bezpłatny.

    Polubienie

  3. Każde zwyrodnienie kręgosłupa bolesne, współczuję, mi dokucza odcinek lędźwiowy… Większość ludzi na to cierpi, w tym dużo młodych, a winić za to trzeba siedzący tryb życia…
    Też się waham co do wyjazdu…
    Ceny wywczasów są różne, oferty także… Najlepiej wybierać pewne miejsca. Długą trasę najwygodniej przebyć samolotem… Najbardziej odpowiadają mi dłuższe pielgrzymki i wycieczki, są bardziej męczące ale ciekawsze, pobyt w jednym miejscu zbytnio mnie męczy, chyba że atrakcji dużo. Sporo zwiedziłam, teraz najlepiej mi w domu… Dobranoc – K.

    Polubienie

    1. Krysiu- odcinek lędźwiowy kręgosłupa także mi dokucza [nawet się zrymowało 🙂 ]
      U mnie duże zaległości w podróżach, a teraz już się nie chce ruszać z domu. Tylko czasami inni podkuszą 🙂

      Polubienie

  4. Klik dobry:)
    Całe życie kieruję się zasadą ”umiesz liczyć, to licz na siebie”. Zmontowanie towarzystwa na wyjazd i wspólne zwiedzanie jest trudne. Poza tym każdy ma inne priorytety. Trzeba dostosowywać się do czyjegoś rytmu. Osoby, które nie potrafią być dominujące, mają zepsute wakacje, bo nie mogą robić tego, co im sprawia przyjemność, ani odwiedzać zabytków, o których śniły.
    Zwiedzanie Włoch najlepiej zacząć od sporządzenia listy miejsc, które chce się zobaczyć. Następnie wytycza się trasę i szuka noclegów. Tu UWAGA! W STYCZNIU – LUTYM – do marca na WRZESIEŃ. Niepotrzebna do tego znajomość jakiegokolwiek języka. Można być nawet niemową. Jeśli natomiast się nie zwiedza, to… przepraszam, że zapytam – po jaki kij siedzieć nad jeziorem 5 dni tak daleko, ha? 🙂

    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. No właśnie – po jaki kij? też się pytam 🙂 wyjaśniam; pojechaliśmy w ubiegłym roku do Heviz [Węgry]. Poza jeziorem [basenem] nic innego nie zwiedziliśmy bo…; stajesz przed budynkiem, na nim jakaś tablica z napisem, a my stoimy i gapimy się na nią, jak wół na malowane wrota. Pooglądaliśmy „budki” z różnym badziewiem i nawet nie było co wybrać na pamiątki stamtąd. Gdyby był przewodnik to objaśniłby wszystko. Masz rację – wezmę tylko 3 dni a nie 5 🙂 żeby nie siedzieć za długo nad jeziorem. A tak naprawdę to do Włoch ciągną mnie te widoki. Jak byliśmy w Lido di Jesolo [2014 r] o zachodzie słońca, to tak się rozkleiłam [romantycznie], że gotowa byłam na tej plaży spędzić całą noc. Tylko… mieliśmy opłacony [drogi] nocleg więc nie można byłoby przeboleć takiego wydatku/ straty [żartuję] 🙂 Odchodząc stamtąd [z plaży] z rozżaleniem postraszyłam – „ja tu jeszcze wrócę”. No i teraz chciałabym spełnić tą groźbę 🙂

      Polubienie

    1. Fajny nick > Marzycielka świata; tylko link na blog nie chce się otworzyć.
      Oj, nie należę do takich ryzykantek jak Ty; aby jechać w ciemno za granicę. NIE, to nie dla mnie. Chyba bym z nerwów wykorkowała zanim bym dojechała. A to dlatego, że jak się nie zna języka, to można potem zapłakać się na śmierć a i tak to nic nie pomoże.
      Póki co u mnie huśtawka nastrojów; raz jadę… to za chwilę chcę odwoływać rezerwację, choć termin odległy i nie powinnam pod wpływem chwili podejmować decyzji. Chciałabym…a boję się – O!.

      Polubienie

  5. Mam nadzieję, że wszystko jednak się uda, bo wiem po sobie jak ładne są niektóre miejsca we Włoszech. 🙂

    U mnie drukarka nie działa już dobrze ponad miesiąc, na szczęście mam w bibliotece możliwość druku i ksero za w miarę małe pieniądze. Bez tego byłoby ciężko.

    Staram się korzystać z lata jak się tylko da. 🙂

    Pozdrawiam!
    Mozaika Rzeczywistości.

    Polubienie

    1. Jeszcze nic nie jest przesądzone z wyjazdem. 17 lipca odbieram wyniki badań ze szpitala, o czym całkiem zapomniałam. Jest takie powiedzenie;
      „Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość. „

      Polubienie

  6. To w takim razie życzę, by wyniki nie przeszkodziły w ewentualnym wyjeździe.

    Może to kwestia tego, że jednak latem człowiek ma wiele rzeczy do zrobienia, więcej ma też okazji do spotkań, działania w ogrodzie, jazdy na rowerze itp. Czas wtedy niezauważalnie mija.

    Co do porzeczek to my mamy już tylko ich wspomnienie. Jakaś choroba z dwa lata temu zdziesiątkowała nam wszystkie odmiany porzeczek i nie mamy właściwie już ani owocka. U sąsiada za to są wielkie ich kiście, nie ma jak zebrać, bo nikt już tam się nie pojawia, a przez płot głupio jest chodzić.

    Jak dla mnie Chorwaci zasłużenie wygrali, choć to była męczarnia ten mecz.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Dopiero na meczach uwidaczniają się sympatie narodowościowe 🙂 gorzej jak w rodzinie jest pół na pół, a jeden telewizor 🙂
      Nasza działka ma bardzo lichą ziemię [ciągle susza, bo piasek], dlatego poza robotą głupiego niewiele korzyści, ale…zajęcie jest 🙂

      Polubienie

      1. 🙂 najśmieszniej to było u mnie kiedyś, dawno temu przyjechał mój kuzyn z Brazylii, mówił po polsku chociaż od 4 roku życia, od lat 50-tych, tam mieszkał, a przyjechał tu jako dorosły po studiach. Mówił tak śmiesznie, z kresowym akcentem, jak jego mama. Kiedyś zapytałam : ADZIU – a jak Polska gra z Brazylią a ty krzykniesz :nasi wygrywają: to którzy wygrywają ? zaczął się śmiać i nic mi nie odpowiedział

        Polubienie

        1. Ślązacy także mają problem gdy mecz rozgrywają Niemcy i Polacy; to dopiero dylemat i rozterka 🙂 gol której drużyny opijać 🙂 najczęściej obu -no bo jak tu nie wypić- jedni z radości a drudzy z żalu.
          Rzadko oglądam mecze, zadowalam się wynikiem.
          A teraz ja mam dylemat z wyjazdem na zwiedzanie Włoch. Okazuje się, że kierunek bardzo popularny wśród Polaków, a w tym nadzieja, że trafi się ktoś mówiący po polsku 🙂 ;

          Polubienie

  7. Moim zdaniem jeszcze tu jest pół biedy. Gorzej jak zaczynają się jakieś polityczne kłótnie, o to kto jest lepszy, kto gorszy itd. Bo ze sportem jeszcze się da jakoś to obejść. Chyba, że ktoś też wyciąga tu jakieś polityczne argumenty, by kogoś (w sensie drużyny czy sportowca) nie podziwiać, nie kibicować mu.

    To też jest jakieś wyjście. Mi ostatnio smakują bardzo lody o smaku słonego karmelu.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

  8. Dlatego my zwykle jedziemy do galerii po parę rzeczy co najmniej. Jak mam mniej spraw do załatwienia czy rzeczy do kupienia wybieram Sieć lub bliższe i mniejsze sklepy.

    Racja, zakup prezentu czasem jest trudny. Bo nie wiadomo zawsze co kto już ma, a czego może nie mieć.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Piotrze – na szczęście u mnie nie ma galerii, więc nie tracę czasu na łażenie po „molochu”. Kupić co kupić i…do domu.
      pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s