„Heretycka pieśń „Serdeczna Matko”???

ROZGNIEWANY BÓG  i  MIŁOSIERNA MATKA

Co niektórzy protestanci [m.in.zielonoświątkowcy] uważający się za znawców Pisma Św.  uznają za gorszące słowa pieśni „Serdeczna Matko”.  Mnie osobiście, szczególnie pierwsza i druga zwrotka tej pieśni, bardzo wzrusza;

1) Serdeczna Matko, Opiekunko ludzi,
Niech Cię płacz sierot do litości wzbudzi!
Wygnańcy Ewy do Ciebie wołamy,
Zlituj się zlituj, niech się nie tułamy.

2 ) Do kogóż mamy wzdychać, nędzne dziatki? 
Tylko do Ciebie, ukochanej Matki,
U której serce otwarte każdemu,
A osobliwie nędzą strapionemu.

Byle „dokopać” katolikom podważa się albo poddaje w wątpliwość kult Maryi. Mnie zastanawia – kogo i dlaczego, aż tak bardzo razi, cześć oddawana Matce Syna Bożego? Nie będę się rozpisywać na ten temat; gdyż w internecie mądrzejsi ode mnie temat ten opracowali;  zainteresowanym  polecam;

 ROZGNIEWANY BÓG I MIŁOSIERNA MATKA

https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/praca_nad_wiara/rozgniewany.html

———————————————————————————————————-

„Matka tych, którzy stracili wiarę” [też z internetu]

Drugi temat naszego dyptyku natychmiast przywodzi na pamięć Konrada z trzeciej części Dziadów, którego przed ostatecznym upadkiem uratowało jedynie to, że również jego apostazja nie była ostateczna, gdyż – jak go bronił Archanioł przed Bożą sprawiedliwością – „on szanował imię Najświętszej Twej Rodzicielki”. Zacznijmy może od przypomnienia tego szczegółu w dramacie Mickiewicza, żeby następnie zasygnalizować inne świadectwa żywotności owego wątku w literaturze polskiej i wreszcie wskazać na jego teologiczne korzenie.

Wszystko zaczęło się od bluźnierczej piosenki Jankowskiego, w której natrętnie powtarzały się imiona „Jezus, Maryja”. Uraziło to religijne uczucia Konrada, mimo że uważał się przecież za niewierzącego:

Słuchaj, ty! - tych mnie imion przy kielichach wara.
Dawno nie wiem, gdzie moja podziała się wiara,
Nie mieszam się do wszystkich świętych z litaniji,
Lecz nie dozwolę bluźnić imienia Maryi.

Wówczas Kapral, dawny legionista, interpretuje to zachowanie Konrada jako znak, że nie utracił on wiary do końca, a to daje nadzieję odzyskania – nawet z naddatkiem – utraconego skarbu. Cześć dla imienia Maryi będzie ostatnią rękojmią ocalenia dla zbłąkanego bohatera:

Dobrze, że Panu jedno to zostało imię —
Choć szuler zgrany wszystko wyrzuci z kalety,
Nie zgrał się, póki jedną ma sztukę monety.
Znajdzie ją w dzień szczęśliwy, więc z kalety wyjmie,
Więc da w handel na procent, Bóg pobłogosławi,
I większy skarb przed śmiercią, niźli miał, zostawi.

Następująca potem opowieść Kaprala o swojej obronie imienia Maryi, a następnie ocaleniu z nocnej rzezi w oberży hiszpańskiej kończy się zdaniem, którego prawdziwości wkrótce miał zaznać również sam Konrad:

Otóż widzisz Pan, że ja tym imieniem żyję.

Wspomnieliśmy już, że wzgląd na imię Maryi był ważnym argumentem Archanioła w obronie Konrada przed Bożą sprawiedliwością.

Tak się przedstawia materialna zawartość tego motywu w Dziadach. Zanim wskażemy teologiczną tradycję, z której on wyrasta, posłuchajmy napisanej w sto lat później modlitwy bliźniaczego brata Konrada. Nie ma on w sobie nic z tytana, biorącego los całego narodu na ramiona, walczy on po prostu o własną duszę. Ale, podobnie jak Konrad, utracił już wiarę i tylko jakieś tajemnicze przywiązanie do Matki Bożej uzdalnia go jeszcze do modlitwy. Tym jeszcze różni się od Konrada, że – choć niewierzący – wprost modli się o wiarę, a Matki Bożej trzyma się świadomie i równie kurczowo, jak spadający taternik ubezpieczającej go liny. Mam na myśli Modlitwę do Matki Boskiej Teodora Bujnickiego:

Budzimy się ze snu ciężkiego bardzo samotni
i krzyż wiszący nad łóżkiem już nie mówi do nas
kładziemy ręce na skroniach niby na przęsłach zwrotnic
gdzież jest Anioł co zstąpi by nas pokonać, przekonać? 
Panno niepokalana, Ty wiesz jak pragnę boleśnie
uwierzyć w Twojego Syna i prawdy tak bardzo piękne
Ty wiesz dlaczego się zrywam i krwawię i wołam we śnie
do Boga Miłosiernego przed którym boję się klęknąć. 
Ach czemu w Twoją Legendę jest mi uwierzyć zbyt łatwo
i czemu w sercu jałowym wschodzą trujące plony
Nauczycielko wątpiących, Pocieszycielko strapionych
do stóp Twych depczących węża przypadam z modlitwą o światło!

Niekiedy znów poeta podejmie się roli Archanioła, wstawiającego się za tymi, których wiara nie zdołała się uwyraźnić, lecz tli się gdzieś ukryta w głębi duszy. W ten sposób ks. Jan Twardowski modli się za niewierzących, aby za przyczyną Bożej Matki mogli wejść do Królestwa „poza kolejką”, „z zapasowym kluczem”:

ale Ty Matko Najświętsza (...)
przyjmiesz poza kolejką
wszystkich niepewnych którym się zdawało
że znak zapytania jest dłuższy od znaku krzyża 
(Poza kolejką) 
którędy do Ciebie (...)
może od innej strony
na przełaj
trochę naokoło
od tyłu
poprzez ciekawą wszystkiego rozpacz
poprzez poczekalnię drugiej i trzeciej klasy
z biletem w inną stronę
bez wiary tylko z dobrocią jak na gapę
z zapasowym kluczem od samej Matki Boskiej (Którędy). 

Wszystkie powyższe spojrzenia stanowią refleks dwóch popularnych idei mariologicznych. Po pierwsze, że spodobało się Bogu objawiać swoje szczególne miłosierdzie przez Maryję i uczynić Ją skuteczną orędowniczką, ratującą grzeszników przed Jego zagniewaną sprawiedliwością. Po wtóre, że cześć dla imienia Maryi chroni przed zabłąkaniem ostatecznym i stanowi nawet dla największych grzeszników rękojmię zbawienia wiecznego. Ideę pierwszą znajdziemy już u św. Germana (+733), na Zachodzie podniósł ją Ryszard ze Świętego Wiktora (+1173), szczególnie zaś rozwinął i spopularyzował św. Bernard (+1153). Również druga idea pojawiła się na Wschodzie, między innymi u św. Andrzeja z Krety (+740), zaś na Zachodzie głosili ją św. Bonawentura (1274), św. Antonin z Florencji (+1459), najżarliwiej zaś św. Alfons Liguori (+1787).

„Bóg nasz – mówił św. Bernard w niedzielnym kazaniu w oktawie Wniebowzięcia – jest ogniem trawiącym. Czyż grzesznik nie będzie się bał, że przystępując do Niego, zginie w obliczu Boga, podobnie jak wosk roztapia się w obliczu ognia? (…) Czego zaś miałaby się lękać ułomność ludzka, kiedy przystępuje do Maryi? Nic w Niej przykrego, nic nie budzi lęku: Ona cała miła, wszystkim przynosi mleko i wełnę”.

„Królestwo Boga – streszcza św. Alfons Liguori Jana Gersona (+1429) – polega na sprawiedliwości i miłosierdziu. Pan Bóg podzielił je: sobie zatrzymał królestwo sprawiedliwości, a królestwo miłosierdzia odstąpił Maryi i rozporządził, aby wszelkie zmiłowanie, jakiego ludzie dostępują, przechodziło przez ręce Maryi i od Jej zależało”. Zresztą przypomnijmy sobie nasze Serdeczna Matko:

A kiedy Ojciec rozgniewany siecze,
Szczęśliwy, kto się do Matki uciecze.

Przeciętny człowiek współczesny, podświadomie noszący w sobie deistyczne wyobrażenie Boga (jak gdyby był On jedynie centrum wszechbytu, a nie Tym, „w którym żyjemy, poruszamy się. i jesteśmy”), łatwo gorszy się takim ujęciem: „Czy nie ograbiamy w ten sposób Boga z atrybutu miłosierdzia? Przecież bluźnierstwem byłoby nawet pomyśleć, że jakieś stworzenie przewyższa Boga czymkolwiek, a cóż dopiero miłosierdziem!

Zestawmy to zgorszenie z innymi wątpliwościami nowożytnej mentalności co do kultu Maryi, a przekonamy się, że wszystkie one płyną z powierzchownych, a może nawet wypaczonych pojęć o Bogu. Przecież w czasach nowożytnych niektórzy posunęli się nawet do całkowitego zakwestionowania religijnej czci dla Matki Bożej:Kult oddawany Maryitwierdzili – ujmuje Bogu, bo On ma przecież prawo do całego ludzkiego serca„. „Maryja – brzmiał inny zarzut – zajęła w Kościele katolickim miejsce Ducha Świętego: przecież to Duch Święty jest nieskończenie miłowany przez Ojca i Syna, przecież to On rozlewa miłość Boga na ludzi„.

Otóż Bóg, jest Kimś nieskończenie więcej niż centrum wszechbytu. On jest Wszechobecny – jest cały w każdym miejscu i w każdym czasie, choć zarazem żadne miejsce ani czas nie może Go ogarnąć, jest On bowiem zarazem Transcendentny wobec wszystkiego co stworzone. Właśnie dlatego stworzenia, nawet nierozumne, mogą głosić Boga: „Niebiosa opowiadają chwałę Boga, a nieboskłon obwieszcza dzieło rąk Jego” (Ps 19,2). Tutaj również tkwi tajemnica, dlaczego kochając bliźniego, okazujemy tym samym miłość Bogu:Gdyby ktoś mówił: «Miłuję Boga», a nienawidził brata swego, jest kłamcą” (1 J 4,20). Z drugiej strony, wszelkie autentyczne dobro, jakie otrzymujemy od bliźnich, jest oczywiście darem Bożym, przede wszystkim darem Bożym: to On przecież uzdalnia człowieka do czynienia dobra.

Bóg podniósł stworzenie, zwłaszcza rozumne, do tak wielkiej godności, że uczynił je jakby sakramentem, przez który okazuje swą dobroć innym stworzeniom i przez który możemy zanosić do Niego nasze odpowiedzi na Jego miłość. Bałwochwalstwo zaczyna się dopiero wówczas, kiedy człowiek depcze tę godność quasi-sakramentu złożoną w stworzeniu i traktuje je jako swoją wartość najwyższą i przedmiot czci ostatecznej. Natomiast nie wolno nam, pod pozorem walki z bałwochwalstwem, sprzeciwiać się woli Boga, który chce „być wszystkim we wszystkim” (1 Krn 15,28). Zarazem, oczywiście, jest Transcendentny wobec wszystkiego. Miłości, jaką do Niego kierujemy, nie wolno ograniczyć do samej tylko miłości bliźniego; również słowo Boże i różne dobra, jakimi On nas obdarza, przychodzą do nas nie tylko za pośrednictwem stworzeń.

Powyższe uwagi dotyczą wszystkich stworzeń, z wyjątkiem tylko mieszkańców piekła. Natomiast Maryja jest stworzeniem najszczególniejszym. Jeśli Chrystus jest Zbawcą wszystkich ludzi i Panem kosmosu, to Ona, która Go urodziła, urodziła Go dla nas wszystkich i dla całego kosmosu. Bóg powołał więc , swoje najmilsze stworzenie, do pośrednictwa w wymiarze powszechnym. Ale również wobec Jej pośrednictwa Bóg jest, oczywiście, Kimś Transcendentnym.

Tę właśnie prawdę znakomicie wyraża obraz miłosiernej Orędowniczki, ratującej przed gniewem sprawiedliwości Bożej. Przecież miłosierdzie okazywane przez Maryję pochodzi od samego Boga, Ona zaś – która dla nas wszystkich urodziła Zbawiciela świata – jest jedynie pośredniczką oraz wezwaniem, aby również przez nas świat napełniał się duchem miłosierdzia, jaki płynie od Boga. Zarazem miłosierdzie Boże przekracza wymiar mysterium fascinans, zawiera w sobie również aspekty budzące drżenie: „Bóg nie pozwoli naigrawać się z siebie” (Ga 6,8). Dlaczego jednak pobożność chrześcijańska nie śpieszy się przypisywać Maryi pośrednictwo w zakresie gniewu i sprawiedliwości Bożej? Może dlatego, żebyśmy również my sami nie poczuli się wezwanymi do takiego pośrednictwa. Przystoi nam naśladować raczej miłosierdzie Boga, niż Jego zagniewaną sprawiedliwość.

Konrad, który utraciwszy wiarę, zachował jednak cześć dla Matki Bożej, należy oczywiście do galerii tych grzeszników, których niezliczone portrety znaleźć można w kazaniach maryjnych. Miłosierdzie Boże, okazywane ludziom za pośrednictwem Maryi, staje się bowiem szczególnie zauważalne wówczas, kiedy dokonuje rzeczy jakby niemożliwych. Bo czy możliwą jest rzeczą nawrócić grzesznika zatwardziałego w swoim złu? Zły łotr nie chciał się nawrócić, choć umierał tuż obok Syna Bożego, który jest samym Miłosierdziem. Żeby się nawrócić, trzeba mieć w sobie bodaj odrobinę potencjalności na łaskę Bożą.

Otóż można zapytać: dlaczego ową resztkę potencjalności na łaskę miałaby stanowić cześć dla Matki Bożej? Na to pytanie odpowiedziałbym następująco: Grzesznik swoim złym życiem neguje zarówno Boga, jak świat Boży. Jeśli jednak zachowa cześć dla najlepszej cząstki Bożego świata, dla Matki Bożej, znaczy to, że nie odrzucił jeszcze całkowicie ani Boga, ani Bożego świata: Maryja jest bowiem miejscem najpełniejszej obecności Boga w stworzeniu, a zarazem najwspanialszym świadectwem, że świat jest Boży.

Wątek maryjnego orędowania za największymi grzesznikami rozwijał zwłaszcza św. Alfons Liguori. Oto jeden z licznych jego przykładów na ten temat:

Święty Antoni opowiada o jednym grzeszniku: Zdawało mu się raz, że stoi przed trybunałem Bożym. Szatan go oskarżał, a Maryja broniła. Nieprzyjaciel przedstawił przeciw niemu całą listę grzechów, które położone na szali Bożej sprawiedliwości przeważyły o wiele wszystkie jego dobre czyny. I cóż uczyniła wtedy jego wielka Orędowniczka? Wyciągnęła swą miłą dłoń, położyła ją na drugiej szali, i sprawiła w ten sposób, że spadła na korzyść Jej czciciela. W ten sposób dała mu do zrozumienia, że wyjedna mu przebaczenie, jeśli zmieni życie. Rzeczywiście, grzesznik ów nawrócił się po tym widzeniu i rozpoczął nowe życie

Nie brak tego wątku również w literaturze polskiej:

O, wstąp w me grzechy,
Jak w miasta judzkie,
Swoim imieniem:
Mario z Libanu!
Mario z Egiptu!
Mario z Betlehem! 
Jak krzyk skarlały,
Jałowiec ciemny,
Jest moja wiara,
Pozwól jej rosnąć,
Panno wysoka,
Ku niebu dalej!

Tak modli się Jerzy Liebert w Litanii do Marii Panny. Albo przypomnijmy sobie Wilka gromnicznego Kazimiery Iłłakowiczówny: wzruszającą opowieść o wilku, słusznie ściganym za swoje zbrodnie, który się schronił pod płaszcz Matki Najświętszej; Ona go nie tylko uratowała, ale i upomniała dobrotliwie i doprowadziła do nawrócenia.

We wspomnianej galerii grzeszników, Konrad wyróżnia się tym, że obciążają go nie tyle złe czyny, co niewiara i pycha. Starzy kaznodzieje naiwnie utożsamiali grzech ze świadomym przekroczeniem prawa Bożego. Konrad jest grzesznikiem już nowych czasów, które są prawie nieświadome swojej grzeszności. Jego grzech nie polega na tym, że brak mu szlachetności lub poświęcenia, ale na tym, że jest szlachetny i poświęca się, kierując wyłącznie własnym rozumem, zapominając o tym, że świat jest Boży. Grzech ten ściągnąłby go w otchłań lucyferyczną. Na szczęście Konrad nie do końca zapomniał o tym, że świat jest Boży: „on szanował imię Najświętszej Twej Rodzicielki”. I to go uratowało.

https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/matka_boza/mb_niewierzacych.html

Reklamy

26 myśli na temat “„Heretycka pieśń „Serdeczna Matko”???

  1. Czytałem już ten teks u Olimpii i odniósł bym się do niego tylko Olimpia nie chce podjąć merytorycznej dyskusji.Czegoś się obawia. Co do pieśni,to nie modlitwa tylko pieśń,która jest odzwierciedleniem wydarzeń z Pisma św. i też Apokalipsy.

    Polubienie

    1. Mirku -to kolejny atak przeciwników KK na kult Maryi.
      Nieprzyjaciółka wszystkich herezji albo: kto zmiażdży głowę wężowi?
      Słowa zapisane przez autora natchnionego w Księdze Rodzaju, a nazywane Protoewangelią, czyli pierwotną (pierwszą) Dobrą Nowiną, są proroczą zapowiedzią zbawienia, które ma się dokonać dzięki potomkowi Niewiasty, przy czym jeśli funkcja Potomka jest bezdyskusyjna, można dyskutować nad rolą Niewiasty w walce z szatanem i jego potomstwem. Tym samym proroctwo to stanowi swego rodzaju „papierek lakmusowy” — interpretacja Protoewangelii zwykle odzwierciedla postawę interpretującego zajmowaną względem udziału Matki Bożej w zwycięstwie Jej Syna, albo nawet szerzej: wobec Maryi w ogóle. Innymi słowy: powiedz mi, jak wyjaśniasz Protoewangelię, a powiem ci, kim jesteś (upraszczając nieco sprawę: protestantem czy katolikiem).

      „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę,

      pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej:

      ono ugodzi cię w głowę,

      a ty ugodzisz je w piętę” (Rdz 3,15).

      Zwycięstwo potomka Niewiasty. Nawet jeśli w wymiarze najgłębszym walka toczy się między Chrystusem a diabłem, to zarówno Bóg, jak i diabeł w świat stworzony, świat ludzi, wchodzą przez serce człowieka. Serce Ewy nie zamknęło się na podszepty złego ducha, a Maryja otworzy swoje serce na zwiastowanie anioła; w pierwszym przypadku szatan wejdzie w świat, w drugim dzięki Maryjnemu fiat Bóg stanie się człowiekiem, zbawiającym ludzkie dzieje „od środka”. W związku z tym wojna obejmie nie tylko niebo, ale i ziemię; jak szatan zostanie strącony z nieba (por. Ap 12,12-13), tak musi zostać wyparty również z ziemi — przy udziale człowieka.”
      https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/sz_nieprzyjaciolka-h-2014.html

      Polubienie

      1. Nie byłoby kultu Maryi, gdyby nie urodziła Syna Bożego. To przez wzgląd, szacunek, cześć i uwielbienie dla Syna czci się Jego Matkę. Bogu Ojcu i Synowi i Duchowi Św. oddaje się cześć Boską, zaś Maryi chwała, jaką pierwszy okazał Jej Bóg wyróżniając Ją takim zaszczytem.
        Czy to tak trudno pojąć?
        Mnie się widzi, że to niechęć, wręcz wrogość do katolików powoduje, iż widzi się w kulcie Maryi przyćmiewanie kultu Jezusa. Jezus miałby być zazdrosny o kult swej Matki? Tej, która dała Mu swe ciało? miałby sprzeciwiać się IV Przykazaniu Dekalogu zredagowanemu przez Ojca;
        czcij ojca swego i matkę swoją? a może Jezus – jako Syn- to przykazanie Ojca zignorował ? czy może realizował ?
        katolicy wraz z Jezusem oddają hołd Jego Matce ??? Natomiast wraz z Maryją wielbią Boga m.in. słowami Magnificat.???

        Polubienie

        1. Powiem tak.
          Mnie w niczym kult maryjny nie przeszkadza. Sama nazwa „kult” oznacza natomiast oddawanie komuś czci wyjątkowej i wszelkiego rodzaju litanie do Matki Bożej są modlitwami bezprzecznie.
          Może to być odbierane dwuznacznie i znalazłbym w Biblii argumenty za i przeciw:

          Łuk. 11:27-28
          27. A gdy On to mówił, pewna niewiasta z tłumu, podniósłszy swój głos, rzekła do niego: Błogosławione łono, które cię nosiło, i piersi, które ssałeś. 28. On zaś rzekł: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go.

          Z drugiej strony mamy cud w Kanie Galilejskiej, którego Chrystus dokonuje po wyraźnym wstawiennictwie swej matki.

          J. 2:3-5
          A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto?2 Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja2?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie»

          Polubienie

          1. Bardzo dobry przykład; „On zaś rzekł: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go.
            a któż z ludzi doskonalej od Maryi słuchał Słowa Bożego, strzegł Go i wypełnił??? KTÓŻ???
            Pozdrowienie Anielskie przy Zwiastowaniu wyraźnie na to wskazuje;
            „Łk 1
            W.28 Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą,
            W.42. błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona...”
            Owo Słowo Boże przybrało Jej Ciało, nie kogo innego. Kto był bardziej godzien od Maryi, kto z ludzi był pełen Łaski, jak Maryja??? Pełen łaski czyli błogosławiony? Jezus -Syn Boży miał Jej Ciało, zatem musiało być DOSKONAŁE inaczej Bóg nie obrałby go na „powłokę ” dla swego Słowa. .

            Polubienie

            1. Osobiście za największy cud Jezusa uważam testament dany nam przez Jezusa z krzyża :
              oto Matka twoja...”
              ten cud spełnił się w moim życiu; Maryja moją Matką od poczęcia aż do teraz…i daj Boże, aby Nią była także na łożu śmierci i mnie przeprowadziła z życia ziemskiego do…wieczności, gdyż uważam, że nikt z ludzi nie zna lepiej drogi do Syna niż Matka – tak mi dopomóż Bóg.

              Polubienie

              1. Nie Jej Ciało miał, a był z Jej Ciała. W sensie, że jako Bóg, a człowiek, który z założenia nie miał mieć doskonałego ciała. Teraz na to się nie zwraca już tak uwagi na to, ale we wczesnych wiekach chrześcijaństwa ten dualizm był bardzo istotną sprawą, która doprowadziła do pierwszego poważnego rozłamu podczas Soboru Nicejskiego. I to już w 300 lat po śmierci Chrystusa.

                Wszystko jest kwestią interpretacji. 🙂 Dlatego nie przywiązuję takiej wagi do dogmatyzmu, a ściślej nie do tego stopnia, żeby się z kimś o niego wykłócać, albo wytykać mu herezję. 😀

                Polubienie

            2. Radku napisałeś; „Nie Jej Ciało miał, a był z Jej Ciała„. Bóg przybrał ludzkie ciało, a godnym tego stało się ciało Maryi. Zjednoczenie ciała ludzkiego [ciała Maryi] z Bogiem w jedności Osoby. Bóg zjednoczył to ciało ze sobą dla ludzkiego zbawienia. Tajemnica wcielenia Słowa Bożego przewyższa nasze możliwości rozumowe i poznawcze, dlatego nie pojmiemy, jak wielkiego wyróżnienia doznała Maryja. Skoro Jezus był z Jej ciała, to dla mnie logicznym jest jest że miał Jej ciało. Czy tylko ciało??? a może też serce przepełnione miłością?
              Nie mam podstaw ani teologicznych ani filozoficznych aby się wykłócać 🙂 uważam, że w kwestii wiary wykłócanie się nie ma sensu, bo to jest, [według mnie], niczym przygadywanie jedni drugim w temacie, który przerasta nasze [a zwłaszcza moje] możliwości. Wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój... Nikomu nie narzucam kultu Maryi, ale też nie pozwolę z tego kultu drwić i szydzić.
              Niech każdy patrzy siebie, a nie cudzej wiary. Mędrcy chcieliby wedle swego „ja” kształtować wiarę innych; a sami są grzesznikami. Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże, zatem przerabianie nas na podobieństwo protestantów, albo świadków Jehowy albo jeszcze inny światopogląd, jest pogwałceniem moich praw. Nie nalatuję, nie krytykuję i nie „nawracam” innych, więc mam prawo oczekiwać, a nawet żądać aby nie czepiano się mojej wiary.
              Kto nie chce Maryi za Matkę – jego wybór. Nikt nikogo nie uszczęśliwia, na siłę miłością Matki, ale wara od tych, którzy tej miłości potrzebują. Zaś swą wiarę realizują wedle tego, jak jest im to dane i zadane. Dla mnie to proste jak drut, więc nie widzę powodu do wykłócania się z tymi, co to pozjadali wszystkie rozumy i uzurpują sobie prawo do „nauczania i nawracania” innych.

              Polubienie

  2. Tylko zaślepiony nie dojrzy słów-„Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę,
    pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej:ono ugodzi cię w głowę,a ty ugodzisz je w piętę” które mówią o dwóch aspektach. Niewiasta Maryja rodzi potomstwo. Ta Niewiasta Maryja i Niewiasta Kościół jest znienawidzony. Niewiasta Maryja poprzez Chrystusa również ma potomstwo to są wszyscy wierzący i mający Ją za Matkę Kościoła i utożsamianą z Nią do końca świata.Jezus mówi do Jana Oto Matka Twoja i Oto Syn Twój. Od tej chwili każdy,który się utożsamia z wiarą w Chrystusa i Jego Kościołem to każdy jest dla Maryi synem a Ona dla każdego matką.Nie na darmo te słowa padły. ŚJ twierdzą i pewnie inne grupy,że Jan ma wziąć Maryję bo nie ma się nią kto opiekować.To jest bzdurne twierdzenie łatwe do obalenia. szatan nie może znieść tego,że Maryja stworzenie ma taki wyraźny współudział w zbawieniu człowieka. Robi więc to co opisuje apokalipsa. I rozgniewał się Smok na Niewiastę,
    i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa.

    Polubienie

  3. Pieśni do Matki Bożej wyrażają kult do Maryi. Wiele z nich powstało w XVII w.; autorzy znani i anonimowi.
    każda pieśń, jej słowa są odbiciem odczuć autora, który posługuje się dowolną metaforą różnie odbieraną porzez interpretatorów.
    „Serdeczną Matkę” często śpiewałam w dzieciństwie. To piękna pieśń.
    Nie jest heretycka, heretyckie są posądzenia i nieuzasadnione zarzuty.
    W tej pieśni Matka Boża jawi się jako opiekunka, a P.Bóg porównany do ziemskiego ojca, który wymierza karę za przewiny. Nie ma w tym heretycznego wydźwięku poza aspektem wychowawczym i nawiązującym do litości MB.
    Jak się ktoś nie ma czego czepiać, to wymyśla bzdury.
    Basiu razem z Mirkiem podejmujecie walkę z zacietrzewieniem przeciwko katolikom i to jest chwalebne!
    Mi ciągle brakuje czasu, by wdawać się w dyskusję z takimi odszczepieńcami.
    Miłego popołudnia – Krystyna.

    Polubienie

    1. Krysiu – gdy ktoś „czepia się Matki” [zarówno ziemskiej jak i duchowej], to tak jakby wyrywał serce. Nie potrafię obojętnie przymykać na to oczy. Miłość Ojcowska i miłość Matczyna – ważna była także dla Bożego Syna.

      Polubienie

  4. „Nie nalatuję, nie krytykuję i nie „nawracam” innych, więc mam prawo oczekiwać, a nawet żądać aby nie czepiano się mojej wiary.”

    Witaj Basiu.
    Będzie się nadal się czepiać wszystkiego co ma związek z katolicyzmem,bo nawiedzeni sekciarze tak mają.Ja do niej zdrowia nie mam i nie bardzo mam ochotę cokolwiek u niej komentować.Mirkowi,jak czytam,także ręce opadają.
    Ciebie jako kobietę,matkę i babcię rozumiem że na takie durnowate wpisy reagujesz,ale nie bardzo mogę uwierzyć,że podejmie z Tobą merytoryczną dyskusję.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Ps.
    U Olimpii wisi wpis:
    „A samodzielnie myśleć nie potrafisz Aisab???”
    Nie rozumiem do którego Twojego wpisu się odnosi?

    Polubienie

    1. Józefie> zapewne Olimpia pisząc; „„A samodzielnie myśleć nie potrafisz Aisab???”
      czepia się [ma to chyba we krwi] tej mojej notki, gdyż w niej zamieszczam opracowania tego tematu przez osoby kompetentne, zamieszczając linki na te objaśnienia. Być może te objaśnienia ją „zabolały”, bo godziły w jej wynaturzenia w temacie ??? Doprawdy, jakiego trzeba mieć „fisia” [kręcioła, zaburzenia], aby czepiać się nawet treści pieśni??? Nawiedzona i zaślepiona nienawiścią do KK, dlatego będzie się czepiać wszystkiego.
      Reagowałam, reaguję i reagować będę na każdy paszkwil na temat Maryi, bo to szatańskie sztuczki, by uszczknąć czci i chwały tej, Która przyczyniła się do jego [szatana] porażki. Zło/zły nie może triumfować.
      Swoje zdanie wyraziłam krótko, aby nie czynić z notki elaboratu, lecz rozwinęłam w komentarzach.
      pozdrawiam i dziękuję, że mnie wspierasz 🙂

      Polubienie

  5. Nie ma co łapać za słówka; „nie Jej Ciało, a był z Jej Ciała”, bo wiadomo o co chodzi. Jeśli przyjmiemy, że Maryja nosiła w sobie poczęte dziecko, to znaczy, że Temu poczętemu dziecku daje swoją ludzką naturę – człowieczeństwa; Ciało i Krew, które są już święte. Zarazem Ciało i Krew, którą się żywi dziecko poczęte- święte, to zarazem święta musi być krew Matki. Dlatego też wiele razy powtarza się, że Maryja jest PEŁNA ŁASKI, a nie pół pełna. Ona, już rodząc Zbawiciela, osobę Trójcy, a zarazem Boga, który jest obrazem Boga niewidzialnego, jest w pełni zbawiona ciałem i duszą. Dlatego trzeba być wyjątkowo nieroztropnym i pisać heretyckie teksty typu „Maria przewraca się w grobie” Jest tu kompletny brak logiki w tego typu grupach, które piszą takie teksty. Takie grupy są logicznie nieuporządkowane i brak im logicznych rozwiązań, które muszą być ustalone i uporządkowane. Jak ktoś, kto jest Pełna łaski dająca człowieczeństwo Bogu, przyczyniająca się [za sprawą Boga] do odkupienia ludzkości, biorąc przy tym udział w zbawieniu, przy współudziale Trójcy Świętej może leżeć w grobie i czekać na odkupienie ciała???
    W związku z tym również do Niej, jak do Syna, odnoszą się słowa: „bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu i nie dozwolisz, by wierny Tobie zaznał grobu” Ps 16:10. Maryja jako jedyna użyczyła swe ciało, z którego „Słowo stało się ciałem” (J 1:14; . Ga 4:4). Czy Bóg pozwoliłby, aby ciało, z którego wziął swój ludzki początek Jezus i w którym przebywał „Dawca życia” (Dz 3:15) i Syn Boży, uległo rozkładowi w grobie?. Ewangelie nie wszystko opisują z tych zdarzeń, które wydarzyły się wokół Jezusa (J 21:25). Przykładowo – nie opisano chrztu Apostołów, a jeśli to przemilczano, można też było pominąć rozmowy Chrystusa z Maryją. Czepiają się Maryi w różnoraki sposób; a to, że Piotr nie wymienia Jej w swych pismach, a to, że Paweł nie nazywa Jej w listach po imieniu, a to znów, że tylko pięć ksiąg NT wymienia Maryję- „Nazwana jest 19 razy ‘Marią’, 24 razy „‘matką” Jezusa i 2 razy „niewiastą”.”).
    Pytają też, czemu Jezus prawie nie rozmawia z Maryją? Apostoł Piotr ani razu nie wymienia jej w swych natchnionych pismach. Apostoł Paweł nie nazwał jej w swych natchnionych listach po imieniu; jedynie wspomniał o niej jako o »niewieście« (Gal. 4:4)”). Widać z tych słów przebiegłość protestancką. Bo tym samym sposobem można napisać: dlaczego Piotr i Paweł ani razu nie wymieniają innych Apostołów z imienia (prócz Jana, Jakuba)? Dlaczego nie wymieniają Józefa oblubieńca Maryi? Dlaczego nie nazywają Boga imieniem Jahwe, jak w ST?
    Pytania podobne można mnożyć. Ewangelie i listy apostolskie, to nie wykłady teologiczne lecz przekazanie podstawowych nauk dla grzeszników. Na odczyt całej Biblii przyjdzie czas w następnych latach przez Kościół. Nie ma żadnych złudzeń, że Maryja jest typem Arki Przymierza.
    Proszę porównać; Dawid zaszczycony jej obecnością, 2Sm 6:9
    Elżbieta zaszczycona jej obecnością, Łk 1:43
    otaczana kultem, Ps 132:8; por. 5:8 otaczana kultem, Łk 1:48 i 42
    przebywa 3 miesiące w domu Obeda, 2Sm 6:11 przebywa 3 miesiące w domu Elżbiety, Łk 1:56
    przynosi błogosławieństwo jego domowi, 2Sm 6:11; przynosi błogosławieństwo Jej domowi, Łk 1:43
    Dawid podskakuje z radości przed Arką, 2Sm 6:14 > dziecko podskoczyło w łonie Elżbiety na głos Maryi, Łk 1:44
    zawiera w sobie Tablice Prawa, mannę i laskę kapłańską Aarona, Hbr 9:4 nosi w sobie Dawcę Prawa, Chleb Życia i Arcykapłana, Ga 6:2, J 6:35, Hbr 3:1
    nad Nią spoczęła Chwała Pana i obłok, Wj 40:35 zstąpił na Nią Duch Święty i osłania Ją Moc Najwyższego, Łk 1:35
    znak obecności Boga wśród Izraela, Ps 132:8 znak obecności Boga wśród ludu, Łk 1:43
    nagle ST przestaje mówić o Arce, 2Krn 35:3; por. Jr 3:16 nagle NT przestaje mówić o Maryi, Dz 1:14; por. Ga 4:4
    Arka zostaje ukryta, 2Mch 2:4-7 Maryja zostaje ‘ukryta’, Ap 12:6 i 14
    miejscem jej jest świątynia niebieska, Ap 11:19 zostaje Wniebowzięta, Ap 12:1 i 4.

    Polubienie

    1. Mirku > no popatrz; w Biblii nie ma ani słowa o protestantach, świadkach Jehowy ani innych odstępcach, a mimo to te grupy istnieją.
      Na nic zda się tłumaczenie, objaśnienie, przywoływanie cytatów biblijnych, gdy ktoś „zaprze się jak koza w marasie” [po śląsku], to nie ma na niego mocnych; to chyba o nich wspomina Pismo Św;
      mają oczy, ale nie widzą.
      Mają uszy, ale nie słyszą;
      …”
      po swojemu interpretują przeczytane Słowo Boże i tylko swoją interpretację uznają za słuszną.
      Jeśli Duch Święty nie zadziała, to daremne nasze starania, bo …nie znamy przyczyny odstępstwa od Kościoła Chrystusowego.
      pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  6. No tak…można by wymieniać czego w Biblii nie ma. Nie ma nic o USA i narodzinach zielonoświątkowców, którzy pojmą Biblie dwa tysiące lat od założenia chrześcijaństwa lepiej od chrześcijan, bezpośrednich świadków tamtych wydarzeń. Mam na myśli Ojców Kościoła. Lecz jest ostrzeżenie o fałszywych prorokach w liczbie mnogiej, którzy głoszą inną ewangelię i w błąd wprowadzają. To są właśnie denominacje protestanckie. Biblia dużo pisze o miodzie i znaczeniu słodkości, lecz nic prawie nie pisze o pszczole i jej znaczeniu dla ludzkości, która w końcu nauką o pszczołach musiała się zając. Tak samo nauka teologiczna o Matce Boga, też się musiała zająć. Po to aby wyjaśnić kwestie głębi Pisma św. z tym związane raz na zawsze i je zamknąć. Ta kwestia nie należała do apostołów. Skoro Jezus mówi, że pośle Pocieszyciela, który wszystkiego was nauczy „Wszystkiego” tzn. wszystkiego związanego z interpretacją Pisma św. i to wszystkiego dotyczy tych, którzy będą nauczać i kierować Kościołem począwszy już w I-II wieku. Pisarze i teologowie we wczesnym chrześcijaństwie, w epoce bezpośrednio po czasach apostolskich, aż do czasów średniowiecza. Uczestniczyli jeszcze w Kościele, któremu przewodzili apostołowie lub pisali pod bezpośrednim wpływem życia Kościoła czasów apostolskich. Okres ojców trwał aż do VIII wieku. Doktryna starożytnych i wczesnośredniowiecznych ojców Kościoła, a także dział teologii zajmujący się ich nauczaniem, nazywa się patrystyką. Pojęcie „ojciec Kościoła”’ w starożytności chrześcijańskiej miało sens duchowy. W Liście do Koryntian (1 Kor. 4,15) apostoł Paweł pisze: „Bo choćbyście mieli dziesięć tysięcy wychowawców w Chrystusie, to ojców macie niewielu”. Dokładniej wyjaśnił to Ireneusz z Lyonu: Jeśli ktoś jest pouczony słowem przez drugiego, to nazywa się go synem, a tamtego ojcem. Było to więc popularne w starożytności utożsamianie ojcostwa duchowego z nauczaniem. W przekonaniu pierwszych chrześcijan biskup był nauczycielem zasad wiary, stąd jemu przede wszystkim przysługiwał ten zaszczytny tytuł. Później określenie ojcowie Kościoła wiązano z pisarzami o niekwestionowanej wiedzy biblijnej i mądrości analizy.. Współcześnie „ojcami Kościoła” Kościół katolicki nazywa tych pisarzy wczesnochrześcijańskich, których wybitność weryfikuje się poprzez poczwórne kryterium: prawowierność nauki, świętość życia, starożytność i aprobatę Kościoła. Dziś taki założyciel denominacji sekt czy grup protestanckich negując Ojców Kościoła stawia siebie, pełen pychy, za wzór wiary i interpretacji Biblii.
    Olimpia jest tego przykładem. Ci współcześni założyciele grup religijnych odłączonych od kościoła są jej idolami, bo od nich czerpie wiedzę. Fakt jest taki, że ci założyciele współczesnych „kościołów” nie dorastają Ojcom Kościoła z wiedzą biblijną, świętością i wiarą, do pięt, bo głoszą sprzeczną naukę.

    Polubienie

  7. Ta kwestia jest chyba bardziej skomplikowana. Jeśli spojrzysz w Ewangelie, to ilość miejsca poświęcona Maryi jest niewielka, natomiast ilość miejsca w Kościele przeznaczona dla Maryi jest spora. Te proporcje są wyraźnie zachwiane. Częściej odmawia się różaniec, niż koronkę. Tych przykładów można mnożyć. Ponadto protestanci, ponoć, nie uznają żadnych świętych.

    Polubienie

    1. Ponoć protestanci nie uznają żadnych świętych. Tylko co z tego wynika? że świętych nie ma?
      Skład Apostolski – symbol wiary- CREDO> w symbolu wyrażona jest wiara w Trójcę Świętą, używa go przede wszystkim Zachód chrześcijański: Kościół rzymskokatolicki, Kościoły starokatolickie, anglikanie, liczne wyznania protestanckie. Liczne, ale nie wszystkie, ;
      Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, * Stworzyciela nieba i ziemi, * i w Jezusa Chrystusa, * Syna Jego Jedynego, Pana naszego, * który się począł z Ducha Świętego, * narodził się z Maryi Panny, * umęczon pod Ponckim Piłatem, * ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, * zstąpił do piekieł, * trzeciego dnia zmartwychwstał, * wstąpił na niebiosa, * siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, * stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. * Wierzę w Ducha Świętego, * święty Kościół powszechny, * Świętych obcowanie, * grzechów odpuszczenie, * ciała zmartwychwstanie, * żywot wieczny. * Amen „.

      Polubienie

      1. Zbyszku- chcesz mierzyć ilością miejsca w Piśmie Świętym rolę, powołanie; oddanie i zawierzenie Maryi Bogu??? [nie uwzględniasz pozycji i roli kobiety w tradycji żydowskiej]
        Któż z ludzi doskonalej słuchał Słowa Bożego, doskonalej wypełnił wolę Bożą, niż Maryja??? Kto z ludzi, oprócz Maryi, był ŁASKI PEŁNA ??? Nie potrzeba wielu słów, gdyż te z Ewangelii, dobitnie wyrażają, jak wielkie rzeczy uczynił Bóg Maryi. Ludzie Jej tego nie odbiorą, choćby sami napisali nową Biblię [np. Przekład Nowego Świata – biblia świadków Jehowy] ;
        ZWIASTOWANIE > „…Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, ».
        Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida….”

        NAWIEDZENIE > „Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. …».
        Co oznacza; PEŁNA ŁASKI w ustach Anioła oraz co oznacza BŁOGOSŁAWIONA w ustach Elżbiety??? Błogosławiona tak samo jak OWOC Jej łona – JEZUS
        Modlitwa Zdrowaś Maryjo to pozdrowienie Archanioła i Elżbiety. Kto pierwszy zwracał się do Maryi tymi słowami? Katolicy je tylko za Aniołem i Elżbietą powtarzają.
        Uważam, że – kto nie chce mieć za matkę Maryi – nie musi. Tylko niech przeciwko Niej nie bluźni, bo to rani Jej Syna – Jezusa Chrystusa. .

        Polubienie

        1. Nie zamierzam dyskutować na temat roli Maryi, gdyż ta notka nie jest o tym, tylko o kulcie. I tutaj faktem jest, że w Polsce kult maryjny jest silniejszy od kultu Boga Ojca i od kultu Chrystusa. Owszem, odmawiamy Ojcze Nasz, ale modlimy się do Maryi. Co więcej, jak mówimy Ojcze Nasz, to prawie na pewno mówimy Zdrowaś. A w modlitwie Zdrowaś Chrystus jest wspominany na równi z Maryją, O Duchu Świętym zazwyczaj zapominamy i bardzo rzadko poświęcamy mu jakąkolwiek modlitwę, za wyjątkiem znaku krzyża. Natomiast, jeśliby jednak dociekać skąd popularność kultu maryjnego to szukałbym go w korzeniach pogańskich. Nie widzę w tym nic złego, bo w niczym to nie ujmuje kultowi maryjnemu.

          Polubienie

          1. Zbyszku- na modlitwie najpierw jest przeżegnanie się [czyli cześć Trójcy Świętej]; potem jest Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo; Credo itd.
            Co najwyżej w różańcu, [nie przez wszystkich odmawianym], jest jedno Ojcze nasz i 10 Zdrowaś Maryjo; oraz chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Św.
            To tylko złudzenie, tak może się komuś wydawać „że w Polsce kult maryjny jest silniejszy od kultu Boga Ojca i od kultu Chrystusa„, ale tak nie jest. Dla katolika najważniejsza jest Eucharystia. Proszę, przejrzyj sobie wykaz świąt nakazanych – ile tam jest świąt maryjnych???
            Aktualna lista świąt nakazanych;

            niedziele – wszystkie – msza św. czyli Eucharystia to koncentracja na Chrystusie i Jego męce [Przeistoczenie]
            – Świętej Bożej Rodzicielki Maryi – Nowy Rok ⇒ (1 stycznia)
            Objawienie Pańskie ⇒ (6 stycznia)
            WIELKANOC – ZMARTWYCHWSTANIE PAŃSKIE
            Wniebowstąpienie Pańskie ⇒ w VII Niedzielę po Wielkanocy
            Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej – Boże Ciało ⇒ (czwartek po Uroczystości Trójcy Przenajświętszej) [data → Tabela świąt ruchomych]
            Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny zwane świętem Matki Boskiej Zielnej ⇒ (15 sierpnia)
            Wszystkich Świętych ⇒ (1 listopada)
            Boże Narodzenie ⇒ (25 grudnia)

            Polubienie

        2. A bluźnierstwo jest zawsze bluźnierstwem i raczej nie znajdzie u mnie usprawiedliwienia. A tak przy okazji: „Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym.”

          To tylko dowodzi, że nazbyt mało poświęcamy uwagi Duchowi Świętemu.

          Polubienie

          1. TAK ! wysuwam taki sam wniosek, że nazbyt mało poświęcamy uwagi Duchowi Świętemu, zatem bijąc się w piersi, aż dudni, powtarzam;
            mea culpa, mea maxima culpa
            jednak należy pamiętać, że…
            Trzy największe uroczystości roku kościelnego są poświęcone trzem Osobom Trójcy Przenajświętszej:
            1 ) Boże Narodzenie jest świętem Boga Ojca, bo świętem Ojcostwa Bożego – Ojciec Przedwieczny zsyła Syna swego Jednorodzonego na ziemię, by grzeszną ludzkość odkupił.

            2) Wielkanoc jest świętem Boga Syna, który po męce i śmierci krzyżowej uwieńczył dzieło Odkupienia chwalebnym Zmartwychwstaniem.

            3) Zielone Świątki wreszcie są świętem trzeciej Osoby boskiej, Ducha Świętego, którego Ojciec i Syn zsyłają na świat, aby to, co Ojciec stworzył, a Syn odkupił, zostało utwierdzone i poświęcone przez Niego.

            Polubienie

  8. Już kiedyś to pisałem to powtórzę. Sobór Watykański II w dokumencie „Marialis cultus” ostrzegł o błędach w kulcie Maryjnym.Ten dokument wydal papież Paweł VI. Przede wszystkim Maryja nie może przyćmiewać Boga czy Syna. Również każdy powinien wiedzieć, że Maryja nie ma mocy sama od siebie tak jak Bóg. Święci czy sama Maryja cuda może dokonywać tylko mocą Boga bo moc Maryi czy świętego nie płynie od Niej samej. Maryja zawsze jeśli jest to właściwe musi wskazywać na Chrystusa nie na samą siebie.Kult Maryjny ma sens w kontekście czci oddawanej jedynemu Bogu. Wszelkie nabożeństwa i modlitwy wstawiennicze muszą nas łączyć i przybliżać do Chrystusa. Gdyby nabożeństwa i cześć jakie się stosuje do Maryi oddalały od Jezusa to wtedy mamy do czynienia z karykaturą wiary. Nie będę cytował już z Katechizmu KK czym jest modlitwa i jaki ma sens do świętego, a czym jest modlitwa bezpośrednio do Boga i jaki ma odmienny sens do świętego z przyczyny Boga,że tenże święty jest święty z łask Bożych i Bogu jako sługa służył. Oczywiście można przyznać, że występuje dysproporcja pomiędzy maryjnym nauczaniem Kościoła a praktykami pobożności. Można krytykować pewne błędne praktyki. Lecz błędne praktyki nie są wynikiem jakoby błędnej nauki KK o Maryi jaki przypisują protestanci.. Kościół za sprawą papieża Pawła VI zwraca uwagę że liturgia zwłaszcza adwentowa dostarcza dobrego wzoru celem powstrzymania wszelkiej dążności do oddzielania-jak to ma miejsce w pewnych formach pobożności ludowej- nabożeństwo do Bożej Rodzicielki Maryi od centrum,ku któremu koniecznie trzeba je skierować, mianowicie od Chrystusa (Marialis cultus) Jeśli występują jakieś błędy w praktyce pobożności, a ksiądz o tym wie lecz dla świętego spokoju macha ręką to mamy tu zaniechanie i bagatelizowanie zagadnienia.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s