Cóż to jest prawda!?

Cóż to jest prawda!?

To pytanie zadał Piłat Jezusowi, kiedy Ten stwierdził, że przyszedł na świat, aby dać świadectwo prawdzie (por. J 18,37-38). Prefekt Judei nie czekał jednak na odpowiedź, bo jak zauważa ewangelista: „To powiedziawszy wyszedł…”. Gdyby rzeczywiście był zainteresowany odpowiedzią, mógłby usłyszeć: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem”, „Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, […] poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”.
Jan Paweł II w rozmowie z André Frossard został zapytany o to, które zdanie z Ewangelii wybrałby, gdyby miał przekazać tylko jedno jedyne. Padła zdecydowana odpowiedź: „Prawda was wyzwoli” (J 8,32). A przecież można byłoby się spodziewać jakichś zdań o miłości lub miłosierdziu. Zauważmy jednak, że nawet Faustyna Kowalska, Apostołka Miłosierdzia, w swoim „Dzienniczku” wyznaje: „Największą radość mam w duszy, kiedy poznaję prawdę” (nr 410).
Reklamy

22 myśli na temat “Cóż to jest prawda!?

    1. Taaak; wiadomo mi o tym; a wieść taka dotarła do mnie z Niemiec. Syn posłał matce zdjęcie, na którym widać, że popija piwo na ambonie [w byłym kościele]. Jak na ironię, myśmy w tym czasie wybudowali kościół osiedlowy i…o dziwo – na mszy św. jest wypełniony wiernymi. Zaś proboszcz zawsze dziękuje za ofiarność i szczodrość, nigdy nie narzeka na „węża” w kieszeni „owieczek”.
      Może to od nas wyjdzie ta PRAWDA o miłości Boga do człowieka???

      Polubienie

        1. A widzisz co się dzieje u nas? Niby naród silny wiarą, a żrą się Rodacy z powodu [ m.in.sympatii politycznych] i bez powodu. Wszyscy tacy mądrzy, tacy inteligentni, tacy wspaniali, posiadający patent na rację; prześcigają się w pomysłach – jakby tu dokopać drugim [ już nawet pomniki stroją w koszulki- głupota bez granic ]; a wszyscy wierzący. Chyba w siebie.

          Polubienie

          1. Czy Rodacy? Czy polityk, który się wstydzi, że jest Polakiem, rzeczywiście jest nim? Nasz problem zawsze polegał na tym, jak mawiał Książę Adam Jerzy Czartoryski, mając w pamięci upadek Rzeczypospolitej, że w Polsce widział tylko dwie partie: „Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie”. Chcesz jedności między patriotą i zdrajcą? Między katem i ofiarą, między gwałcicielem i zgwałconą? Nasz błąd polega na tym, że z powodu chrześcijaństwa ich wszystkich tolerujemy(mam na myśli zdrajców). W innych krajach z takich ludzi się oczyszczano.

            Polubienie

            1. Adam Mickiewicz- PIES I WILK’;
              „Lepszy w wolności kęsek lada jaki;
              Niźli w niewoli przysmaki ”

              Krasicki – PTASZKI W KLATCE
              „Czegóż płaczesz? – staremu mówił czyżyk młody –
              Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody”.
              „Tyś w niej zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę;
              Jam był wolny, dziś w klatce – i dlatego płaczę”

              Teraz chyba w modzie kosmopolityzm; taki zew, taka natura; bo zrodzeni w UE.
              Bardzo trudno jest wprost wskazać; kto zdrajca, a kto patriota; gdyż póki – co jest to walka na słowa.

              Polubienie

  1. Jakby był jakiś ogólny wzór, wskazówki do rozpoznawania prawdy nie byłoby problemu. Jednak dziś w różnych momentach życia widać jak prawda może wyglądać z różnych stron, wystarczy poczytać o jakimś jednym wydarzeniu w różnych gazetach czy obejrzeć różne telewizje. Nawet coraz ciężej wyciągać sobie ,,średnią” po zapoznaniu się z kilkoma różnymi źródłami.

    Nie byłem jeszcze w Trójmieście chyba.

    Ważne jest to, że każdy ma swoje sprawy i zainteresowania. 🙂

    Pozdrawiam!
    Mozaika Rzeczywistości.

    Polubienie

  2. Wymyślili różne definicje prawdy, a prawda jest tylko jedna, ta, która się dzieje na naszych oczach, jak choćby ta, że często pogoda nam nie sprzyja, było ponad 30 stopni ciepła, było, niestety, niewielu zauważa prawdę i żyje nią
    i z nią, z tego wynika, że prawda jest dla wybranych. Wielu zniekształca prawdę dla osobistych celów, zbyt nierozgarnięci widzą ją przez zaćmę w oczach, chorują na ślepotę, tak więc prawda ma ciężki żywot, jednak ostatecznie obroni się sama…
    Nie było mnie dość długo w blogosferze, różności nie sprzyjały takim wizytom.
    Basiu, dziękuję za komentarz u mnie. W moim blogu nie będę komentowała, chwilowo tylko u Ciebie.
    Rezygnuję z komentowania głównie z braku czasu, mam wiele do zrealizowania a żywot krótki, muszę się spieszyć…

    Polubienie

    1. To rozmijanie się z prawdą, wynika [między innymi] z niedoskonałości ludzkiego rozumu; zauważamy tylko jakiś wycinek prawdy a cieszymy się [niczym nagi w pokrzywach], że znana nam prawda. Ona tylko tak wygląda z naszego punktu widzenia i naszych możliwości.
      Rozumiem Twoje preferencje, gdyż warto realizować się w realu a nie w świecie wirtualnym. Póki co- ja nie mam takiej możliwości, więc bawię się w blogowanie.

      Polubienie

  3. „wiem, że nic nie wiem” – prawda w ujęciu filozoficznym, czy może być prawdą absolutną – nie, przecież skoro wiem, że nic nie wiem to wiem choćby to …. ta filozoficzna przetłumaczalna więc na „nasze” – wiem, że mało wiem … czasem to prawda, czasem kokieteria , różnie była
    OT, TAK ZABAWIŁAM SIĘ SŁOWEM ..pozdrawiam Basiu przed jutrzejszym świętem

    Polubienie

    1. Dziękuję Malino za pozdrowienia i je odwzajemniam. Jestem w kiepskim nastroju, bo zrobiłam się dobra i swą rezerwację we Włoszech [okazyjną] odstąpiłam, a teraz nie mam nic innego na tapecie. Z tego powodu mam chandrę. Czy uda mi się przełamać złą passę, skoro swe „szczęście” oddałam innym???
      A przecież jutrzejsze święto jest bardzo ważne; bo podwójne; państwowe i kościelne.

      Polubienie

    2. Basiu – a pomyśl od innej strony – może to Opatrzność nad Tobą czuwa ? … kto wie co mogło się wydarzyć … ciesz się zwykłymi chwilami , ja na handrę zabieram się za ruskie pierogi, lepienie z falbankami bardzo uspokaja a szczęśliwe miny obżartuchów to frajda 🙂 głowa do góry

      Polubienie

      1. Dzięki za słowa pociechy; u mnie tak to nie działa;1) bardzo powoli idzie mi lepienie pierogów; jestem cholerykiem, a to robota dla flegmatyków 🙂
        2) brak obżarciuchów, którzy by je potem spałaszowali.
        Tak> zdałam się na wolę Bożą, ale… skąd mam mieć pewność, że to Opatrzność a nie moja strachliwość przed tak daleką podróżą, zadziałała ???
        zostałam z niczym…
        pozdrawiam 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s