Dlaczego Bóg dopuścił…?

http://www.fronda.pl/a/dlaczego-bog-dopuscil-do-zniszczenia-polski,114678.html

Reklamy

9 myśli na temat “Dlaczego Bóg dopuścił…?

    1. W moim życiu Bóg jest nieustannie obecny, więc nie uważam, że Jego rola się skończyła. Tak wiele Mu zawdzięczam, że boję się nawet pomyśleć, że mógłby choć na chwilę zdrzemnąć się i spuścić mnie ze swego oka 🙂 Jak nic popadłabym w kabałę. Ileż to razy zadawałam Mu pytanie- Boże dlaczego? odpowiedź przychodziła z czasem, a że z natury jestem cholerykiem, to zdarzało mi się być namolną. Czasami poskramiał złośnicę, a czasami tulił w ojcowskie ramiona i chronił od zła. Mój Anioł Stróż już ledwie zipie z przemęczenia; trafiła mu się „fucha” – nie do pozazdroszczenia 🙂
      Innym nie zaglądam w życiorys, każdy żyję jak mu wygodnie; z Bogiem czy bez Boga- to ich życiowa droga.

      Polubienie

  1. Witaj Basiu – niestety nie wypowiem się w sprawie kazania bo „zdechł pies”, czyli padł głos w moim komputerze. Muszę czekać na brata, bo chyba w tym padnięciu sama mu pomogłam 🙂
    ——————————-
    Na pytanie można sobie drugim pytaniem odpowiedzieć – dlaczego dopuścił aż takie cierpienie swojego Syna, żeby nas odkupić ? Mógł bez tego ? pewnie, że mógł, jest Wszechmogący i może wszystko. To są pytania na które tak do końca nie potrafimy sobie odpowiedzieć z naszym ograniczonym pojmowaniem Istoty Boga. Kiedyś rozmawiałam z bardzo mądrym staruszkiem, księdzem. Powiedział coś, co miał tylko na własny użytek . Powiedział – wiesz, my to postrzegamy Boga z takiej perspektywy jak telewizor postrzegałby mechanika. Telewizor potrafiłby wyobrazić sobie , że mechanik to taki nieskończenie doskonały telewizor, a przecież tak nie jest.

    Nasz rozum jest w stanie przekraczać kolejne bariery nauki, w kwestiach eschatologiicznych dochodzimy do granic , których przekroczyć nie potrafimy. Zostajemy z pytaniami, na które odpowiedzi nie mieszczą się w granicach naszej wyobraźni, cóż jesteśmy tylko „telewizorami” … najwyżej możemy to uznać, albo nie.

    Polubienie

    1. No i jak się tu nie zgodzić z tym co napisałaś? możemy sobie jedynie dywagować, zgadywać, domyślać się, lecz Istoty Boga i tak nie poznamy [nie rozszyfrujemy]. Toteż wszelkie dyskusje w tym temacie pozostaną w sferze pytać; zaś „wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój…”
      Dla wierzących Bóg jest ŹRÓDŁEM miłości, dobroci i WSZELKIEJ doskonałości; kto to zrozumie, z tego Źródła czerpie nie zadając retorycznych pytań;
      dziękuję, za wyrażenie swego zdania w temacie; pomaga mi to na szersze spojrzenie na zagadnienie.

      Polubienie

  2. To nie Bóg, to ludzie… Mówią – „taka była wola Boża…” , a skąd wiadomo, jaką wolę względem człowieka ma Stwórca? Złą czy dobrą? Czy rodzic pragnie śmierci swego dziecka? Tylko zwyrodnialcy i zbrodniarze mordują. Bóg, w którego wierzę, pragnie, by każdy z nas żył wiecznie, od nas samych zależy, czy to wieczne życie nam się należy… Dlaczego mam oskarżać, np. sąsiada, o zbrodnię, której nie popełnił, więc nie wińmy P. Boga, gdy winny jest człowiek. Bóg wszystko może i na pewno w ostateczności interweniuje, cały czas podpowiada, by żyć według Dekalogu, a ludzie jak się do tego odnoszą? Zło goni Zło… Dopóki nie wykorzeni się Zła, tak będzie, niestety.
    —————-
    Basiu, dziękuję za odwiedziny u mnie. Z wiadomych względów odpowiem tu . Szybko nudzę się jednym tematem, dlatego w jednym wpisie kilka odniesień, to stwierdzam trochę serio, trochę żartem… Jeśli idzie o rozmowy telefoniczne, to nie zawsze rozmawiam tak długo, jednak w wyjątkowych sytuacjach, gdy ktoś tego potrzebuje,
    to tak.
    Świetnie odpowiedziałaś Dociekliwemu.
    Przed chwilą wróciłam z imprezy, pora spać . Dobranoc – K.

    Polubienie

    1. Niestety, zło było, jest i będzie dopóki będzie istniał człowiek. Łatwo powiedzieć- wyrzeknij się zła, kiedy się popełnić je nieświadomie o złośliwości ludzkiej nie wspomnę. A wystarczy różnica zdań- jak np. przy katastrofie Smoleńskiej, aby powstały bariery nie do pokonania w podziale naszego narodu.
      Powiadasz, że jesteś „imprezowiczka”? fajnie masz 🙂

      Polubienie

  3. Basiu, to była poważna „impreza”… Lubię towarzyskie spotkania w miłym gronie.
    Za dużo złej woli w ludziach, za mało dystansu do wszystkiego i ta odwieczna nienawiść to główne przyczyny negatywnych relacji. Wielu nie potrafi unieść się ponad… Szukają winnego, gdy wina w nich samych gnieździ się od lat. Miłego dnia. K.

    Polubienie

    1. Krysiu- tak sobie myślę, że musi być jakaś przyczyna frustracji i ludzkiej nienawiści. Źródłem miłości i dobra jest Bóg. Potrzebny więc czerpach i chęć zaczerpnięcia z tego źródła. Różnie w życiu bywa; wersji i opcji tyle, że nie dam rady wymienić; pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s