Tradycja w KK…

Tradycja to nie imię dziewczynki.

Dlaczego potrzebna jest nam Tradycja?

” Protestanci zarzucają katolikom, że nie opierają się tylko na Piśmie Świętym, ale również na tradycji, co powoduje odejście od nauki biblijnej na rzecz ludzkich domniemywań i dociekań, a przecież sam Jezus wielokrotnie krytykował ludzką tradycję. Nasi bracia niekatolicy posuwają się nawet do twierdzeń, że nie jesteśmy w ogóle biblijnym chrześcijaństwem. Jak ustosunkować się do tych zarzutów?
Na początek chciałbym, aby bardzo mocno wybrzmiały te słowa – jeśli chcemy być wierni nauce Pisma Świętego, powinniśmy uznać, że właściwie rozumiemy Pismo Święte właśnie dzięki Tradycji Kościoła. Nie ma innej drogi, jeśli nie chcemy zbłądzić na manowce, na które niestety zbłądzili protestanci….” [Roman Zając – Któż jak Bóg 5/2018]
więcej pod linkiem;
Reklamy

38 myśli na temat “Tradycja w KK…

  1. Na początku Ewangelii św. Łukasza czytamy: „Ponieważ wielu starało się ułożyć opowiadanie o rzeczach, które się wśród nas dokonały, jak nam podali ci, którzy się im od początku sami przypatrywali i byli sługami słowa; postanowiłem i ja, zbadawszy wszystko dokładnie od początku, spisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś poznał prawdę tych słów, których cię nauczono” (Łk 1, 1-4). Widzimy więc, że wierni, do których św. Łukasz pisał, otrzymali już nauczanie Chrystusa i że on sam pisał w celu potwierdzenia słów, które już uprzednio otrzymali. Nauki Chrystusa poprzedzały spisanie Ewangelii św. Łukasza o cały szereg lat. Nasuwa się więc pytanie: co z wiernymi, którzy żyli w latach poprzedzających spisanie Ewangelii? Czy byli oni chrześcijanami i czy mogli dostąpić zbawienia? W rzeczywistości wiara ich nie mogła być oceniana w odniesieniu do Biblii, ponieważ nie istniała ona jeszcze – i według słów św. Łukasza, jego Ewangelia była jedynie autorytatywnym potwierdzeniem nauk, które już otrzymali i w które wierzyli.Tu wkraczamy w te osławione słowo „Tradycja”
    Podobnie św. Paweł w Liście do Tesaloniczan pisze: „Dlatego i my dziękujemy Bogu nieustannie, że przyjąwszy głoszone przez nas słowo Boże, przyjęliście je nie jako słowa ludzkie, ale jak prawdziwie, jako słowo Boga” (1Tes 2, 13). Słowa te pochodzą jednak z pierwszego listu do Tesaloniczan co oznacza, że w przeszłości nigdy on do nich nie pisał – słowo Boże było im jedynie „głoszone”. Chrześcijanie pierwszych wieków nie posiadali nawet Biblii, a jednak wierzyli w Jezusa Chrystusa na szereg lat przed napisaniem niniejszego listu.
    Samo Pismo św. zaświadcza jednak, że nie wszystko co Chrystus Pan czynił i czego nauczał znajduje się w Biblii. Św. Jan Ewangelista pisze nawet: „I wiele też innych znaków uczynił Jezus, które nie są zapisane w tej księdze” (J 20, 30), oraz „Jest też wiele innych rzeczy, które uczynił Jezus, które gdyby z osobna opisywać, mniemam że sam świat nie mógłby pomieścić ksiąg, które by trzeba napisać” (J 21, 25).
    Niektóre z tych nauk Zbawiciela, które nie zostały zapisane w Ewangeliach, znaleźć możemy w Dziejach Apostolskich, gdzie św. Paweł mówi do wiernych w Efezie: „Wszystko wam pokazałem, że tak pracując, trzeba podejmować chorych i pamiętać na słowa Pana Jezusa, który powiedział: Szczęśliwa to rzecz raczej dawać, aniżeli brać”. Zwróćmy uwagę, że tych słów „Szczęśliwa to rzecz raczej dawać, aniżeli brać” nie znajdujemy nigdzie w Ewangeliach. Tak więc, jak mówi św. Jan, nie wszystkie słowa Chrystusa. Pana znaleźć można w Ewangelii.Tak więc TRADYCJA to przekaz nauki dla Kościoła spisanej i tej nie spisanej.

    Polubienie

    1. Mirek> masz rację – nie ma kroniki [pamiętnika z każdego dnia ] z życia Jezusa. A szkoda. Może nie byłoby wówczas tyle przeinaczeń, tyle niedomówień i tyle interpretacji wedle własnego widzi mi się, na własne „kopyto” nauk Jezusa..

      Polubienie

  2. Tylko o jakiej tradycji piszesz? Rzecz w tym, że owa tradycja zawiera rzeczy wzniosłe i ponure. Często tradycja KK nie opiera się na nauce Chrystusa, ale na modnych wtedy trendach filozoficznych. Stąd, można uważać tradycję za pomocną w rozumieniu Ewangelii, ale należy stanowczo ją odrzucać, gdy nawiązuje do filozofii tamtych czasów.

    Polubienie

    1. Zbyszku- nie da się interpretować Pisma Św. bez uwzględnienia i bez znajomości czasów i miejsc, w których Jezus nauczał. Jezus przyszedł wypełnić Prawo [jakie? czyje? a nie znieść je. Jego nauczanie zakorzenione było w tradycji żydowskiej, co należy uwzględniać przy adaptacji Jego słów na teraźniejszość i tutejszość. Tradycja, to często nasze korzenie;
      pozdrawiam 🙂

      Polubienie

      1. Oderwałaś trochę kontekst od rzeczywistości. Kiedy Księża powołują się na tradycję KK? Gdy mowa o wniebowzięciu Maryi , ale nie tylko. Aby kontynuować dyskusję, musielibyśmy te kwestie rozdzielić. Rzecz w tym, że wielokrotnie KK powołuje się na tradycję w sytuacjach, których nie da się obronić wnioskami z ewangelii. Przykładowy celibat.

        Polubienie

        1. Zbyszku- jest tradycja świecka i jest tradycja kościelna. Nie będę rozszerzać tematu np. o celibat, [mnie celibat nie dotyczy ; cha…cha… 🙂 🙂 🙂 ] aby nie utonąć w potoku słów.
          Dogmaty ustalane w KK z czegoś wynikają. Nie będę tłumaczyć się za tych, którzy takie przepisy kościelne ustalają, bo wyszłabym na wariatkę. Wedle swego rozeznania i odczucia; albo się dostosowuję albo nie, lecz nie polemizuję. Za cienka jestem w uszach;
          pozdrawiam 🙂

          Polubienie

        2. Fizyk- powiem tak,że tradycja o jakiej mowa to tradycja mające tylko podłożę źródeł biblijnych. Jeśli chodzi o celibat. To nie ma ani nakazu ani zakazu.Celibat wybrał Paweł,Tymoteusz,Tytus wcześniej Jan Chrzciciel. Przykład celibatu dał sam Jezus i się wyraził w tej kwestii mówiąc o jej wartości. Piotr o którym nic nie mówi Pismo jakoby żyła jego żona w czasie działalności gdy był przy Jezusie mógł być wdowcem. Następnie nic nie ma o tym aby Piotr miał jakąś żonę gdy się poświęcił działalności misyjnej. Więc celibat wchodził w sferę tradycji, której Kościół postanawiał się również trzymać tej zasady. Tak jak zalecał Paweł. O Wniebowzięciu Maryi było mówione już od początku. Lecz ze względu na prześladowania nie można było wszystkim się zajmować dla uporządkowania. Dopiero jak Kościół uzyskał pozwolenie władz cesarskich to zaczęto porządkować to co było przekazywane ustnie a nie spisane. NT szanuje tradycje: „Nie mam zaś nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który (…), godzien jest by mu wierzono” 1Kor 7:25. Paweł nakazywał strzeżenia zdrowych zasad i depozytu wiary (2Tm 1:13n.), jak i tradycji, to jest nauki, którą przyjęli ludzie od niego (2Tes 3:6). Apostoł prosi o trzymanie się tradycji, o której Tesaloniczanie zostali pouczeni czy „żywym słowem”, czy listem (2Tes 2:15; por. 1Tes 2:13, 4:1, Flp 4:9, Ga 1:9).Najważniejsze najpierw było głoszenie Jezusa aby w pełni zrozumieć w czym ma się do czynienia. Potem zaś kwestie związane z osobą Jezusa nie koniecznie spisane lecz ważne i mające duże znaczenie dla chrześcijaństwa i Kościoła,które się wydarzyły. Apostoł Paweł który nie był jednym z dwunastu rozporządza mówiąc „ nie mam zaś nakazu Pańskiego”… tzn. że coś można zakazać, ustalić, nakazać coś co wchodzi w tradycję Kościoła. Taką władzę mają następcy apostołów w myśl słów „cokolwiek zwiążecie na ziemi będzie związane w niebie” i może to być coś co nie zostało spisane przykładowo w Biblii lecz przekazywane ustnie. Lub też spisany przekaz ustny poza Biblią w listach następców apostołów czyli biskupów takich jak Klemens Aleksandryjski,Ignacy Antiocheński i inni im podobny i zwani Ojcowie Kościoła. Kierujący już Kościołem będący jeszcze świadkami żyjących apostołów i z nimi rozmawiających, którzy nie jedni otrzymali takie szczegóły w słowach, że my do dziś nie znamy.

          Polubienie

          1. Mirku, nie naciągajmy czegoś, czego nie ma. Z ewangelii nie wywnioskujemy, czy apostołowie mieli żony, czy też nie, natomiast celibat wprowadzono dopiero w XI wieku, w XIII wieku prawnie, a w kodeksie kanonicznym znalazł się dopiero w 1917 roku (chyba, warto to sprawdzić). Zatem do której tradycji się odwoływać? I z tą tradycją dokładnie tak jest, każdy wyciągnie kąsek smakowity dla siebie.

            Polubienie

            1. Zbyszku – czy tradycja żydowska z czasów, gdy Jezus chodził po ziemi, byłaby realna do zastosowania dziś u nas? każda epoka ma swego proroka, na każdy czas Bóg daje nam natchnione osoby, które pomagają nam żyć zgodnie z przykazaniami bożymi. Z tradycji czerpie się wszystko to, co dowodzi miłości Boga i bliźniego.

              Polubienie

            2. Tak Panie kolego Zbyszek,ale to nie ma nic do rzeczy,że celibat wprowadzono XI wieku . Celibat był stosowany przed Jezusem i po Jezusie. XI wiek to już 1000 lat od Chrystusa. Kościół się rozrastał i przybywało więcej problemów. Celibat istniał w Kościele w postaci nieobowiązkowej i już w II wieku zalecano kapłanom wstrzemięźliwość seksualną .Synod w Ancyrze ustalał celibat dla tych duchownych, którzy zadeklarowali się przed święceniami. Ojcowie synodu afrykańskiego 390 r. w tym temacie powoływali się na TRADYCJĘ apostolską. Celibat jest zarządzeniem KK i inspiracją Pisma św. Występuje tylko w obrządku rzymskim.Po prostu Kościół ustanawiając celibat kapłaństwa wskazuje jakie ma być skupienie się na osobie Boga tak jak to wyraża św. Paweł. Można by rzec są dwie tradycje mąż jednej żony i bez żony więc celibat. Również słowa Pawła „biskup jednej żony” z przekazów właśnie z tradycji oznacza również to, że biskup gdyby został wdowcem w nie wchodził w związek małżeński po raz drugi żyjąc już w celibacie.Więc chodzi o to aby wybierając celibat nieść pewną tradycję w kapłaństwie.W II w. Tertulian pisze o sakramentach i mszy (ofierze) sprawowane przez kapłana jako mąż raz żonaty lub w ogóle w stan dziewictwa włączony.Tak,że tu jest wszystko jasne co do TRADYCJI w celibacie.Nikt niczego nie dokłada wbrew Biblii lecz ustala i wprowadza w życie.

              Polubienie

  3. Na pewno trudno nieoczytanemu zrozumieć przekaz biblijny, a i uczeni w piśmie mają z tym kłopot. Wydaje mi się , że poznającemu Biblię potrzebna jest łaska Boża do Jej właściwego zrozumienia. Trzeba ten zapis czytać umysłem i sercem. Rozum rozwikła trudne momenty, a serce, wiadomo, otuli jak coś bardzo cennego i wchłonie do swego wnętrza… Człowiek bez tradycji kim by był?
    Basiu, dziękuję za komentarz… Komuś przeszkadza Bóg w szkole ? A temu, który wierzy, może przeszkadzać świeckość szkoły. Krzewienie wartości chrześcijańskich nikomu nie zaszkodzi, inaczej z ideologią gender, którą wprowadzili do szkół z ramienia UE…, ta to dopiero zasieje spustoszenie, już widoczne są tego rezultaty.
    Miłego wieczoru – K.

    Polubienie

    1. Nie zaliczam siebie do oczytanych; dlatego potrzebny jest mi przekaz biblijny „uczonych w Piśmie”.
      A potem „czucie i wiara mówią do mnie bardziej niż mędrca szkiełko i oko”.
      pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  4. Mirku, w nowym miejscu, bo tam wąsko. Każda myszka swój ogonek chwali. „1 Tm 3,02-10,12Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?” J 1,42(…) przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: ”Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas” – to znaczy: Piotr.

    1 Kor 9,05Czyż nie wolno nam brać z sobą niewiasty – siostry, podobnie jak to czynią pozostali apostołowie oraz bracia Pańscy i Kefas?

    1 Kor 7,09 Lecz jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech wstępują w związki małżeńskie! Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąć.

    Celibat dobrowolny ma sens, celibat wymuszony sensu nie ma. A po drugie, ile Afer z pedofilią i homoseksualizmem mają zdzierżyć wierni. Skoro celibat jest taki dobry, to dlaczego ma zatrute owoce?

    Polubienie

  5. A tutaj też znalazłem ciekawy cytat:
    1 Tm 4.01-04Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane. Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę. Ponieważ wszystko, co Bóg stworzył, jest dobre, i niczego, co jest spożywane z dziękczynieniem, nie należy odrzucać.

    Z drugiej strony taki cytat z książki o celibacie:”Przez wszystkie wieki nie tylko księża i prałaci, ale nawet papieże mieli kochanki i korzystali z usług prostytutek. Wielu praktykowało homoseksualizm. Nie ma jednak przypadku, aby któryś został ekskomunikowany za uprawianie seksu, natomiast wielu duchownych zostało usuniętych z kościoła za zawarcie związku małżeńskiego.Małżeństwo a nie seks było uważane za skandal.” Czy własnie na taką tradycję KK należy się powoływać?

    Polubienie

    1. Weszliśmy w sferę wartości celibatu,a mowa jest o tradycji celibatu,którą była stosowana i nakłaniana za czasów apostolskich. Widzę tu parę myśleniowych błędów z podanymi wersami.Duchowny przestał być duchownym w sytuacji gdy się zdecydował na małżeństwo, a nie to że został usunięty.Sam się usunął. Co powiesz na księży którzy wcześniej byli żonatymi pastorami ,a przeszli na katolicyzm jako kapłani i tacy są. Lecz zapytam co celibat ma wspólnego z pedofilią czy homoseksualizmem ???????Spora liczba rzymskokatolickich duchownych ma żony i dzieci, i to za zgodą Kościoła. Jeden z chrześcijańskich portali informuje, że na świecie takich osób jest ok. 100 tys. dokładnie nie sprawdzałem.duchowni, którzy wcześniej pełnili funkcję pastorów protestanckich, ale w pewnym momencie postanowili zmienić wyznanie. Jednocześnie chcieli nadal pełnić posługę duszpasterską – tym razem w Kościele Katolickim. Dzięki reformom zapoczątkowane przez Piusa XII (pełniącego funkcję papieża w latach 1944-1958) taka konwersja nie wymaga już od duchownych porzucenia rodziny. Tak,że wśród tych żonatych duchownych katolickich są możliwe zgorszenia jak rozwód zdrady ?? pewnie,że tak. Skarżą się na taką sytuację pastorzy i księża prawosławia. Tak,że jakkolwiek by nie było zawsze znajdzie się krytyka czy żonaty czy praktykując celibat kapłan KK. Jeśli było by powszechne małżeństwo księży to i tak byli by pedofile i homoseksualiści pod jeszcze bardziej przykrywką dla nie poznaki się żeniąc i stwarzać pozory.

      Polubienie

      1. Człowiek jest tak niedoskonałą istotą, że skłonny jest do różnych błędów.
        Panowie notka nie jest o celibacie. Mirek wspomniał/podał jako przykład;
        proszę, nie dostawiajcie torów bocznych, bo zajedziemy na manowce;

        Polubienie

      2. „Weszliśmy w sferę wartości celibatu,a mowa jest o tradycji celibatu,którą była stosowana i nakłaniana za czasów apostolskich” Skąd taki wniosek? Były oba nurty. Zapominasz, że w tamtych czasach obowiązywały obie tradycje: wschodnia (grecka) i zachodnia (łacińska). Mogę przytoczyć mnóstwo cytatów, jak biskupi tępili bezżenność wśród kapłanów, właśnie widząc zagrożenia.

        „Jeśli było by powszechne małżeństwo księży to i tak byli by pedofile i homoseksualiści pod jeszcze bardziej przykrywką dla nie poznaki się żeniąc i stwarzać pozory.” Skąd czerpiesz takie dane? Uważasz, że w Kościele Prawosławnym ta patologia ma dokładnie takie same rozmiary?

        Polubienie

        1. Mam raport z 2004 r. sporządzony przez amerykański Departament Edukacji (Charol Shakeshaft) Wykazał on, że najwięcej pedofilii jest wśród nauczycieli i trenerów sportowych. To nie księża katoliccy wiodą prym w pedofilii. W mediach robi się ponury obraz księdza zboczeńca. Czy ktoś zainteresował się pedofilstwem wśród pastorów?? Badania (Phillipa Jenkinsa) wykazały, że pastorzy w zborach protestanckich są o 6-krotnie częściej oskarżani o pedofilię niż księża. Badania te potwierdzają że 0,2 do 1,7 % to księża i 2-3 % pastorów. Wśród rabinów zaś podobnie 2-3% . Wśród świeckich psychologów wskaźnik ten wyniósł 3-12% . Na przykładzie mediów USA- Raport Ryana opublikowany w 2009 r. w Irlandii, podał, iż w pięćdziesięcioleciu 1930-1980 księża zgwałcili 2.5 tys ofiar. Po pewnym czasie sporządzono korektę. Okazało się, że ofiar było 200. Niezależnie od raportu Ryana media podały, że ofiar w katolickich instytucjach było nie 200 a… 35 tys. Jak się okazało łączna liczba wszystkich dzieci w tych instytucjach wynosiła 25 tys. Media unikały sprostowania bo chodziło o jak najgorszy obraz KK. Statystyki są takie, że Kościół jest najbezpieczniejszym miejscem dla dzieci. Bezpieczniejszym niż szkoła, klub sportowy i często niż własny dom. Lecz propaganda robi swoje. Jak się zapyta zwykłego przechodnia kim jest pedofil to uzyska się jedną odpowiedz- ksiądz katolicki. Gdy raz elity mediów skupiły swoją uwagę na „problemie celibatu”, trudnym stało się przyznanie, że skandali seksualnych więcej zdarzyło się pośród kleru protestanckiego, niezobowiązanego do powstrzymania się od aktywności seksualnej. Badania Jenkinsa były oparte na wielu wcześniejszych dokumentacjach oraz statystykach, szeroko uznawanych w świecie naukowym

          Polubienie

          1. Mirku- to jest medialna nagonka na księży katolickich, stąd takie larum, aby oczernić i zdyskredytować KK. Każda krzywda dziecka woła o pomstę do Nieba, dlatego każdy pedofil winien być surowo ukarany, bez względu na zawód, powołanie czy zadanie, bądź koligacje rodzinne.
            Zło jest złem i trzeba je zwalczać;
            pozdrawiam 🙂

            Polubienie

  6. Witaj Basiu.

    „Dlaczego potrzebna jest nam Tradycja?”

    Moim zdaniem powinno być:
    „Dlaczego potrzebna jest nam Tradycja Apostolska”.

    Uniknęłabyś np.pytania:
    „O jakiej tradycji piszesz?”.

    Każdy może sobie samodzielnie wygooglować hasło np.:
    Tradycja Apostolska.
    Na swój użytek znalazłem m.in to:

    „Tradycja apostolska lub Tradycja – jedno z podstawowych pojęć w teologii.
    Od tradycji apostolskiej – normatywnej i zawsze obowiązującej – odróżnić trzeba tradycje różnych Kościołów chrześcijańskich, a nawet różnych Kościołów lokalnych. Tradycje te, choćby inspirowane Ewangelią, wielowiekowe i ważne dla chrześcijańskiego życia, jak: sposób sprawowania liturgii, kształt teologii, życie zakonne i jego formy, celibat duchownych, organizacja życia kościelnego itp. mogą różnić się między sobą i podlegać zmianom.”

    A tak na marginesie.
    Moim skromnym zdaniem przerzucanie się na cytaty z Biblii nie ma żadnego sensu.
    W Biblii można znaleźć wszyto i wszystko można próbować udowadniać.

    Mając przed nosem klawiaturę i monitor komputera komputera wpisujemy hasło:
    „Jak czytać Pismo Święte”.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Józefie> moja wena twórcza poszła się bujać, a może wyjechała na urlop – jeszcze nie wiem, dlatego nie stać mnie na samodzielne opracowanie tematu. Zaintrygowało mnie opracowanie na portalu Katolik.pl, dlatego podając link u siebie tylko go zasygnalizowałam.
      Treść notki, to artykuł z portalu Katolik.pl. link miał szczegółowo przybliżyć sprawę Tradycji chrześcijańskiej, co wyraźnie wybrzmiewa z artykułu.
      Już to zdanie z Twojego komentarza; „„Tradycja apostolska lub Tradycja – jedno z podstawowych pojęć w teologii.” dowodzi, że Tradycja bez przymiotnika „apostolska” także jest pojęciem teologii.
      Masz rację, że przerzucanie się w dyskusji wersetami biblijnymi niczego nie dowodzi, bop to słowa wyrwane z kontekstu nauki Jezusa, a cytować całe Pismo Św. dla poparcia swej racji to dopiero ” cuda na kiju” bo nierealne. Nie jestem teologiem aby wcinać się pomiędzy wersety biblijne, ani nie zamierzam nikomu „wciskać” swej racji, ale… każdy ma prawo wypowiedzieć się-co myśli/wie na ten temat.
      Józefie- przepraszam, lecz mając możliwość korekty dokonałam usunięcia zdublowanego Twego wpisu.
      przepraszam i pozdrawiam 🙂

      Polubienie

            1. Józefie > słaby ze mnie bloger a po necie poruszam się po omacku, dlatego nie objaśnię Tobie, dlaczego u mnie nie ma możliwości usuwania swego komentarza.
              Niemniej serdecznie pozdrawiam 🙂

              Polubienie

              1. Ojtam,ojtam nie przesadzaj.
                Pamiętam jak się zastanawiałaś czy nie zrezygnować z pisania bloga gdy Onet zdecydował się na zamknięcie serwisu blog.
                Jednak się nie poddałaś,a ja mam przyjemność z czytania Twoich wartościowych w mojej ocenie wpisów.
                Pozdrawiam serdecznie.
                Ps.
                To czy mogę czy nie usuwać swoje wpisy to mały pryszcz.
                W razie wu mogę Ciebie poprosić i po problemie bo orłem w temacie komputer nie jestem.Mój ośmioletni wnusio lepiej sobie radzi.

                Polubienie

  7. Józefie> moja wena twórcza poszła się bujać, a może wyjechała na urlop – jeszcze nie wiem, dlatego nie stać mnie na samodzielne opracowanie tematu. Zaintrygowało mnie opracowanie na portalu Katolik.pl, dlatego podając link u siebie tylko go zasygnalizowałam.
    Treść notki, to artykuł z portalu Katolik.pl. link miał szczegółowo przybliżyć sprawę Tradycji chrześcijańskiej, co wyraźnie wybrzmiewa z artykułu.
    Już to zdanie z Twojego komentarza; „„Tradycja apostolska lub Tradycja – jedno z podstawowych pojęć w teologii.” dowodzi, że Tradycja bez przymiotnika „apostolska” także jest pojęciem teologii.
    Masz rację, że przerzucanie się w dyskusji wersetami biblijnymi niczego nie dowodzi, bo to słowa wyrwane z kontekstu nauki Jezusa, a cytować całe Pismo Św. dla poparcia swej racji to dopiero ” cuda na kiju” bo nierealne. Nie jestem teologiem aby wcinać się pomiędzy wersety biblijne, ani nie zamierzam nikomu „wciskać” swej racji, ale… każdy ma prawo wypowiedzieć się-co myśli/wie na ten temat.
    Józefie – przepraszam. Mając możliwość dokonałam korekty Twoich wpisów aby się nie dublowały; przepraszam, nie miej mi tego za złe; –
    pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  8. Hmmm…Katolicy nie opierają się na Pismie Śiętym i tradycji, Katolicy opierają się przede wszystkim na tradycji i wyssanych z palca bajkach i legendach…Wystrczy otworzyć Dzieje Apostolskie, aby zdać sobie sprawę z tego, nie jest to kościół Pana Jezusa, to jakiś dziwaczny, obcy twór rodem z ciemnej strony mocy.

    Polubienie

    1. Do Olimpii> Na pewno nie! Jest odwrotnie, to ci pozostali odczytują fałszywie Słowo Boże!
      By lepiej widzieć, należy przemyć oczy. Z kolei, by lepiej słyszeć, trzeba oczyścić uszy, a by lepiej rozumieć, jeśli są problemy ze zrozumieniem, wystarczy zwrócić się do odpowiednich ludzi, posiadających rzetelną wiedzę, a nie błądzić po omacku w jakichś oparach sekty i wypisywać androny.

      Polubienie

      1. Krysiu niektórym wydaje się, że jak czytają Pismo Św. to pozjadali wszystkie rozumy i mają czelność nauczania innych [ot, choćby świadkowie Jehowy]. To pycha ludzi popycha to wywyższania się nad innych. Daremna, jałowa dyskusja z takimi osobami.
        pozdrawiam Krysiu 🙂

        Polubienie

    2. Olimpia już to było… lecz Ty nie odpowiedziałaś. Dzieje Apostolskie nic nie mówią o Kościele który został założony dwa tys lat od założenia Kościoła o którym piszą Dzieje Apostolskie,a o Kościele założonym na potrzeby jakiegoś nawiedzonego „duchem” przełomu 19/20 wieku nic nie mówią Dzieje Apostolskie. Więc kto tu jest niebiblijny?? i ciemnej strony mocy???

      Polubienie

  9. Basiu, tego tematu nie ugryziesz w formie ogólnikowej. Bo, owszem, możesz rzucać dogmatami KK jak piłeczkami. Zarzut, że nie opieramy się na Biblii jest ciężkim zarzutem i często nie pozbawionym racji. Mają jednak rację Ci, którzy uznają, że samo słowo pisane nie wystarczy. Problem w tym, że następuje nierównowaga po obu stronach owego podziału. Cytat z encyklopedii o Lutrze:” Kościół katolicki widzi w nim teologa sprzeciwu wobec starego porządku wiary katolickiej, prowadzącego do anarchii kościelnej[3], którego nauczanie zawierało wiele słusznych postulatów, uznanych przez Sobór watykański II, ale także wiele poważnych błędów dogmatycznych”. Zastanawiam się również, czy zamierzasz podjąć temat Wielkiej Schizmy Wschodniej i odpowiedzieć na pytanie, który z Tych Kościołów jest bliższy zachowania tradycji?

    Jednakże największą „zbrodnią” jakiej dopuścił się KK na liturgii, to przepołowienie Ofiarowania Pańskiego, dla kapłanów wino i chleb, dla pozostałych wiernych tylko chleb.

    Polubienie

    1. Zbyszku- moim zdaniem- wszelkie dociekania i próba rozwikłania przez nas problemu w nierównowagi po obu stronach owego podziału” jest śmiechu warta. Niech się spierają i „skaczą sobie do oczu [gardeł]” osoby kompetentne. Nie będę odbierać im chleba. Nie zamierzam podejmować tematu Wielkiej Schizmy [na którymś z poprzednich blogów o tym pisałam], gdyż to jałowa dyskusja w naszym wydaniu.
      Pamiętam kazanie naszego proboszcza, gdy zestawił dwie postaci z tego okresu; Lutra i św. Franciszka. Obaj walczyli z nadużyciami w Kościele, ale każdy w inny sposób. Owocem działań Lutra są niekończące się podziały i tworzenie ogromnej liczby nowych wyznań, zaś Franciszek został świętym.
      Zbyszku- pamiętam doskonale z naszych dyskusji [także na blogu ks.Tomasza] jak wielką wagę przywiązujesz do tej „zbrodni” przyjmowania komunii św. pod dwoma postaciami; Ciała i Krwi Pańskiej.
      Gdybym była lekarzem, to zrobiłabym wykład, że ciało jest żywe dzięki składnikom odżywczym przenoszonym przez krew, zatem bez krwi ciało by się nie ostało.
      Gdybym była teologiem objaśniłabym z czego wyniknął ten podział w przyjmowaniu komunii św.
      Przykro mi – nie jestem ani lekarzem, ani teologiem ani filozofem; ani… więc co się będę wymądrzać???
      Maryja rzekła do Anioła; „oto ja służebnica Pańska„, a kim ja jestem [nawet nie służebnicą, a marnym prochem] aby podejmować się rozwiązywania takich problemów???
      Każdy ma przydzieloną „działkę” [zakres obowiązków] za którą odpowiada przed Bogiem i będzie z tego rozliczany. Nie będę pakować się przed orkiestrę; bo znane jest mi powiedzenie; „jak nie potrafisz to nie pchaj się na afisz„. Muszę mierzyć zamiary na siły.
      Już dawno namawiałam Cię do założenia bloga i poruszania na nim takich tematów, które Cię bulwersują.

      Polubienie

    2. Fizyk a gdzieś to spostrzegł,że największą zbrodnią jest przepołowienie… dla kapłanów wino i chleb dla wiernych chleb. Każdy katolik może spożywać jedno i drugie w parafiach. Jak Ty sobie to wyobrażasz na mszy ??? np. picie wina ? Będąc na mszy w Anglii spożywa się jedno i drugie i powiem nie było to apetyczne jak rożne kolory skóry i wiekiem podchodzili do kielicha i pili wino. Można sobie na to pozwolić jak jest mniejsza ilość ludzi na mszy ale jak Ty to sobie wyobrażasz np. w Częstochowie? Każdy katolik ma możliwość również na mszy w uroczystościach pod dwiema postaciami, na przykład podczas mszy św. ślubnej oraz z okazji jubileuszów małżeńskich, podczas mszy prymicyjnej oraz podczas uroczystości ślubów zakonnych, podczas mszy odprawianej w domu chorego oraz podczas mszy odprawianych dla różnych grup duszpasterskich .1Kor 11:27 mówiąc: „Kto spożywa chleb LUB pije Kielich Pański niegodnie, winien będzie Ciała i Krwi Pańskiej” wskazuje, przez użycie słowa „lub”, na możliwość spożywania Eucharystii pod jedną postacią. Podkreśla też w tym wierszu, że za tą jedną postać przyjmowaną niegodnie, odpowiadamy za „Ciało i Krew Pańską”. Chrystus mówił, że „kto spożywa ten chleb będzie żył na wieki” (J 6:58; por. 6:51). Widać więc, że także przez spożywanie samego Chleba życia mamy pełny udział w Ciele i Krwi Pańskiej (por. 1Kor 10:17). Jezus cały jest obecny w Chlebie, cały obecny w Winie, cały w swoim Słowie.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s