ANTYKLERYKALIZM….

ŁOMEM I SIEKIERĄ W KSIĘDZA

Posted on by ks. Mietek Puzewicz

25 lat po zabójstwie ks. Józefa Gąbki Sobota 29 września 2018 

To działo się dokładnie 25 lat temu, smutny jubileusz. Był piątek 30 września 1993 r.  Zagłoba, w pobliżu Opola Lubelskiego, przed plebanią, otoczoną zaroślami bzu. Na zegarze było kilkanaście minut po 22:00.

Ktoś zapukał do okna. „Proszę księdza samochód nam się popsuł… Czy ksiądz nie mógłby pomóc?”. Za krzakami bzu kryli się już sprawcy zbrodni. Dwie siekiery, trzy noże, dwa łomy. Pierwszy cios – łomem w głowę – był zasadniczo śmiertelny. „Jak huknęło, to aż uciekłem na drugą stronę” – powie podczas wizji lokalnej najmłodszy z bandytów, 13-letni Arkadiusz J. Osiem następnych razów, to już chyba efekt furii. Ksiądz proboszcz jest w stanie rozpoznać wikarego jedynie po ubraniu następnego dnia rano. Ciosy zadają głównie 19-letni Darek K. i 17-letni Irek M.  Z mieszkania księdza sprawcy zabierają kluczyki do auta i równowartość dzisiejszych 20 tys. zł.

Cały artykuł przeczytacie w wersji cyfrowej tutaj – http://lublin.niedziela.pl/1, wydanie papierowe jest już pewnie w kioskach.

Wspominam męczeńską śmierć ks. Józefa Gąbki, człowieka, którego znałem. To jedyny kapłan zamordowany – z powodu rabunku – w ostatnich 30 latach na terenie diecezji lubelskiej; nie umiem ustalić kiedy podobne zdarzenie było wcześniej. Oczywiście, można powiedzieć, że zabójstwa na tle rabunkowym nie są czymś nadzwyczajnym.

Piszę o tamtej zbrodni, popełnionej w klimacie pierwszego antyklerykalizmu w wolnej Polsce (lata 1992 – 1997), bo uważam, że mam obowiązek pamiętać i przypominać. Żałuję każdego, kto zginął niewinnie.

I przypominam, z całą pokorą, prośbę Papieża Franciszka sprzed 5 lat, wygłoszoną w Rzymie:  Was drodzy polscy pielgrzymi i wszystkich Polaków proszę: dziękujcie Bogu za waszych kapłanów i wspierajcie ich modlitwą, życzliwością i dobrą radą. Niech Pan wam błogosławi„.

Zdjęcia – z archiwum własnego i parafii w Zagłobie„.

Powyższa treść pochodzi z bloga ks.M.Puzewicza.  Pozwolę sobie jeszcze zacytować słowa z PCh 24.pl ;

„W ostatnich tygodniach obserwujemy wyraźne wzmożenie antyklerykalnych wątków w krajowej debacie publicznej. (…) Najgorsze ma jednak dopiero nadejść, a próba obrzydzenia Polakom Wiary dokona się przez film, który – jak mówił jeden z najważniejszych antyklerykałów w historii: Włodzimierz Lenin – jest najważniejszą ze sztuk.

W chwilach ataków na Kościół, los katolickiej wspólnoty, jeszcze bardziej niż dotychczas, spoczywa w rękach wierzących – kapłanów i świeckich. By przetrwać próbę potrzeba wewnętrznego oczyszczenia, poukładania relacji z Panem Bogiem, przylgnięcia do łask płynących z sakramentów i żarliwej modlitwy. Przyszłość Kościoła w Polsce zależy od nas! Pamiętajmy o tym, gdy spotkamy się z medialnymi atakami i społecznymi szykanami. Nie zapominajmy również, że „kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” – pisze w 24. numerze „PCh24 Co Tydzień” redaktor wydania Michał Wałach.

Zamieszczam te cytaty ku przestrodze i ku opamiętaniu niektórych. Być może nie są świadomi  konsekwencji swej antykościelnej narracji. Nigdy nie wiadomo na jaki grunt padnie ziarno [słowo] przez nas zasiane. Nie przewidzimy – jakie wyda owoce. A co, jeśli z powodu naszej głupoty ucierpią osoby NIEWINNE??? Apeluję o rozwagę, roztropność i pohamowanie żądzy zemsty za krzywdy, te faktycznie  wyrządzone albo wyolbrzymione [z igły widły], a może nawet zdarzyć się, że są to  krzywdy urojone, byle wpisać się w  trend mody.   Niektórym może się wydawać, że  zemsta jest słodka, ale to…[moim zdaniemkrótkowzroczność.  Życie jest zbyt krótkie aby rozmieniać je na drobne. Jezus powiedział; „przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali„. Jeśli ktoś uważa, że jego nie dotyczą słowa Jezusa, to niech zastosuje mądrość ludową; „NIE CZYŃ DRUGIEMU CO TOBIE NIEMIŁE.”

Reklamy

37 myśli na temat “ANTYKLERYKALIZM….

  1. Przypomnienie;
    Już wkrótce minie kolejna, 34. rocznica zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki, kapelana „Solidarności”. Oprawcy duchownego, który uczył nas „zło dobrem zwyciężać„, jeszcze w wolnej Polsce nie ponieśli zbyt dotkliwej kary, co więcej, otrzymywali wysokie emerytury.
    Zanim został zamordowany, ks. Jerzy Popiełuszko przeszedł prawdziwą gehennę. Oprawcy torturowali kapelana „Solidarności”, potwornie zmasakrowali jego twarz. Duchowny miał nawet odcięty język.
    Mimo to kaci ks. Popiełuszki i oficerowie aparatu terroru przez lata żyli na przyzwoitym poziomie, w odróżnieniu od wielu ich ofiar.
    http://www.fronda.pl/a/oprawcy-ks-popieluszki-przez-lata-iii-rp-zyli-jak-paczki-w-masle-ile-wynosily-ich-emerytury,116061.html

    Polubienie

  2. Miałem wkleić tekst w poniższym poście, lecz daję go tutaj. Wspomniałaś o adwersarzu… No tak, tylko ten adwersarz wybiera to, co mu jest wygodne. Ciekaw jestem, jak by tak nakręcić film „Ateiści” w stylu „Kler” np. przez Terlikowskiego, to mielibyśmy niezłe jatki, ataki tychże ateistów na katolików, jak zresztą zawsze. Generalnie na blogach antyklerykalnych wieje prymitywizmem i prostactwem aż piszczy. Po prostu brak jest pewnego logicznego, trzeźwego myślenia. Wszelka krytyka np. odłamów religijnych przy asyście ateistów czy antyklerykałów tak jak Świadkowie Jehowy, Zielonoświątkowcy, Adwentyści Dnia 7 itp. bierze się stąd, że te odłamy historię zaczęli od 100-150 lat temu, więc są właściwie bez historii. Żyją wśród katolików korzystając ze wszystkiego co katolickie. Gdyby sytuację odwrócić i państwo w większości byłoby zielonoświątkowców czy świadków Jehowy; w rządzie w sejmie , zborach to wtedy byśmy widzieli ich mądrzenie się, jacy są wspaniali. Jest około 8 milionów świadków Jehowy na świecie i stwórzmy im osobne państwo z policją, wojskiem urzędami wszelkimi maści i rządem. Podobnie zielonoświątkowcy. Wtedy byśmy znali ich historię pisaną osobno. I co? była by lepsza od katolickiej? Sami świadkowie przyznają, że ze zborów rocznie jest wyrzucanych ok. 50 tys. świadków Jehowy za rożne złe postępowania, z pedofilią włącznie. To samo tyczy się innych grup religijnych żyjących sobie w mniejszości powstałych w ostatnich latach. Kościół luterański ma już jakąś historię, więc jemu można zarzucać to samo co katolickiemu Kościołowi, lecz nikt tego nie robi się tego, bo są mniejszością.
    Reasumując – w Kościele jest zło- to zło dopuścił już Jezus wybierając Judasza na apostoła. Bóg wybrał Judasza dał mu szanse, ale nie skorzystał i poszedł swoją ludzką wolą w inną stronę.(Tylko niech ktoś nie pisze bzdur, że Jezus wybrał Judasza po to aby dostąpić odkupienia ludzi przez wskazanie przez Judasza gdzie jest Jezus bo jakby nie Judasz to by się nie odbyło odkupienie.) Takich rożnych Judaszy mamy w Kościele i będziemy mieli do końca świata. Prędzej czy później dojdzie do apokalipsy na Ziemi (może to być w każdej godzinie) Ci ludzie, co przeżyją znów wrócą do lepianek i jaskiń i co wtedy się okaże ? Okaże się to, że wszyscy będą zjednoczeni z Kościołem katolickim i jego nauką z kapłanami, Eucharystią – mszą św i z Chrystusem [z krzyżem] na czele.

    Polubienie

    1. Mirku > otóż to> antyklerykałowie; ateiści oraz wierni innych wyznań żyją wśród katolików i czerpią korzyści [żerują na nich]. Należałoby powrócić do wspólnot plemiennych; gdzie każda wspólnota utrzymuje się we wszystkim sama. Rozdrobnienie; podział na; ateiści mają swoje państewko; świadkowie Jehowy swoje; 30 tys. odłamów protestantów =30 tyś. państewek; każdy żyje na własne konto i na własny rachunek [koszt] w każdej dziedzinie życia
      [ m.in. szkolnictwo, służba zdrowia, kultura, sport, troska o rozwój talentów; przedsiębiorczość; obronność; itd. itp.]; mieliby swoją upragnioną wolność. Zbyteczny byłby fundusz kościelny. Ciekawa jestem, co by było gdyby [gdybam]; gdyby katolicy nie utrzymywali KK i ten kościół zniknąłby z naszego kraju, to z czego/; z czyjej posługi skorzystałby ateista śp.Jaruzelski tuż przed śmiercią??? Które wyznanie zajęłoby miejsce KK, gdy to wyznanie wykończą nową, antyklerykalną „modą”? czy byłoby to wyznanie bardziej tolerancyjne wobec innych religii, czy może bardziej restrykcyjne??? może świadkowie Jehowy ze swą miłością bliźniego tylko do swoich a w dodatku tylko do tych, którzy są zdolni do ofiarnej służby;
      [nieprzydatnych pod byle pretekstem wykluczają; bądź spychają na garnuszek katolików];
      a może Zielonoświątkowcy; albo może islamiści ze swym dżihadem???

      Polubienie

  3. nie znam detali tej sprawy, ale myślę, że to był raczej mord rabunkowy oparty na micie, że skoro ksiądz, to „musi” być bogaty, co rzecz jasna jest tylko mitem, stereotypem, gdyż stan posiadania księży bywa rozmaity, jednego stać na wypasione auto, drugiego nie stać nawet na rower…
    z drugiej strony jednak, bywa tak, że antyklerykalizm bywa oparty na zawiści o /często urojone/ bogactwo…
    powiem Ci, że choć sam uważam się za antyklerykała /racjonalnego, zero ekstremizmu/, to taki „zawistny antyklerykał” nie jest dla mnie partnerem do dyskusji, spuszczam go wręcz po przysłowiowej brzytwie, bo to wcale nie o to chodzi, żeby żałować księżom zarabiania kasy… owszem, kwestie finansowe też tu mają pewne znaczenie /np. finansowanie K.Rz-kat. przez państwo, którą to sprawę już omawialiśmy/, czasem też się zdarzy ksiądz, który kombinuje na swoją rękę w sposób moralnie wątpliwy, ale w moim pojęciu antyklerykalizm nie polega na wrogości do samych księży, ale na dążeniu do powstrzymania systemu… większość księży postrzegam jako ofiary tego systemu, więc nie widzę powodu, by traktować ich wszystkich niechętnie…
    niestety taka jest prawda, że czasem najwięcej zaszkodzić antyklerykalizmowi mogą ci „antyklerykałowie”, którym się pomyliły pojęcia i de facto wzmacniają to, z czym /w ich mniemaniu/ próbują walczyć…
    p.jzns :)…

    Polubienie

    1. p.s. tak jeszcze gwoli ścisłości należy wyjaśnić, na czym tak naprawdę polega antyklerykalizm… nie jest on skierowany przeciwko żadnej religii /choć faktycznie, ten, czy inny antyklerykał może krytycznie podchodzić do samej doktryny/, ale przeciwko instytucji wyznaniowej dominującej na danym terenie… w Birmie być może istnieje antyklerykalizm „buddyjski”, w krajach arabskich „islamski”, a w stanie Utah w USA „mormoński”, jednak nie o samą religię chodzi, lecz o instytucję, która tą religią zarządza… zaś np. w Czechach antyklerykalizm /żaden/ kompletnie nie ma sensu…
      moim znajomym rodzimowiercom kiedyś jasno oświadczyłem, że jeśli zdominują Polskę tak, że zaczną tworzyć swoje państwo wyznaniowe, to stracę całą sympatię do ich kościoła, obróci się ona w przeciwną stronę… jest ich na tyle mało, że to jest czysta teoria, ale wyjaśnia, o co chodzi w antyklerykalizmie…

      Polubienie

      1. Piotrze> uczulam na fakt, że z małej iskry może powstać duży płomień, nad którym potem nie zapanujemy. Siejąc nienawiść – zarówno w polityce, jak i w innych dziedzinach życia, możemy przyczynić się do sytuacji, która zaszkodzi nie tylko niewinnym, lecz także i nam samym. Tak trudno jest wyznaczyć granicę, za którą już nie ma odwrotu; potem już tylko daremne żale i złorzeczenia, nie będzie szans odwrócenia ani cofnięcia czasu. Życie nie znosi pustki; jeśli wykończymy KK, to co zajmie jego miejsce? Przecież sama idea chrześcijaństwa to- miłość Boga i bliźniego. A kto jest moim/Twoim bliźnim jest sprecyzowane w Piśmie św. jeśli to odrzucimy, to czym zastąpimy? jaką ideologią? która/jaka ideologia się sprawdziła? Łatwo jest zapanować i „zarządzać” małą wspólnotą, a już trudniej „kombinatem”. Póki inne religie [partie] stanowią niewielkie zespoły, póty można łatwiej dotrzeć do każdego członka. W KK wiele osób czuje się niedocenionych, wyobcowanych; występują incognito; za to w małych wspólnotach są już zauważalni. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Póki będziesz „nowy” zarówno u świadków Jehowy jak i w zborach, póty będą poświęcać Tobie więcej zainteresowania. A potem to wszystko powszednieje. Dla wielu jest to rozczarowaniem.
        Antyklerykalizm to jest wielkie uogólnienie. Wrzucenie wszystkich księży do jednego wora. Należałoby zacząć od tego, że księża są różni. Nieustannie podkreślam, że złe postępki NIEKTÓRYCH księży psują opinię, szkodzą wszystkim. Jedno zgniłe jabłko w jednym worku ze zdrowymi stanowi zagrożenie dla pozostałych. Oczyszczenie – TAK; nagonka -NIE.

        Polubienie

        1. akurat nie uważam, by katolicyzm, czy inna wersja chrześcijaństwa była ideologią uniwersalną, choć nie można zaprzeczyć, że pewne elementy uniwersalne zawierają… ale nie sądzę też, by taka uniwersalna ideologia, do tego dobra dla wszystkich ludzi istniała… być może buddyzm po odrzuceniu wszelkich religijnych ozdobników, ale to też jest mocno wątpliwe…
          próba narzucenia wszystkim takiej ideologii zawsze się kończy systemem totalitarnym… taki totalitarny system stworzył też Kościół Rz-kat. w średniowieczu i słabo to wyglądało… jakoś nie widzi mi się powtórka z rozrywki… co prawda wielu uważa, że to mniejsze zło, niż islam, który jest totalitarny już w swoich założeniach i trudno odmówić im racji, ale od zawsze uważam, że zło może być jeszcze mniejsze i warto do tego dążyć…
          mimo, że jak wspomniałem, jestem antyklerykałem, to ani mi w głowie zniszczenie K.Rz-kat., moje wymagania są o wiele skromniejsze… gdy zostaną spełnione, wtedy zniknie mój antyklerykalizm, straci on sens…

          Polubienie

          1. Piszesz; „być może buddyzm…” nie wiem, nie powiem; nie znam.
            Podobno; „człowiek całe życie się uczy, a głupi… umiera”.
            Kiedyś zastanawiałam się nad tym stwierdzeniem „głupi” – dlaczego głupi? czy dlatego głupi, że mimo ciągłej nauki i tak nic nie wie? czy dlatego głupi, że umiera?
            Zło będzie mniejsze, jeśli zaczniemy je zwalczać najpierw u siebie. Jednak natura ludzka jest taka, że my widzimy zło u innych pod lasem, a swego nie widzimy pod nosem. A to jest takie proste;
            „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”.
            Jak tu spełnić wszystkie oczekiwania innych np. antyklerykałów. Przecież; ‚”jeszcze się taki nie urodził coby wszystkim dogodził”. Jezus był Bogiem a i tak wszystkich nie zadowolił; skoro nawet Boga nie uszanował człowiek, to czy uszanuje bliźniego? NIE! bo jeśli będzie się starać dogodzić np. Tobie, to narazi się albo zaszkodzi innym; konflikt interesów. Zawsze ktoś będzie „mędził ” w poczuciu krzywdy i niezadowolenia.
            To dlatego politycy tak się żrą, bo każda partia dogadza innym.
            Wyobraź sobie, że jestem klerykałem i albo mnie polubisz takim jakim jestem albo będziesz dążyć do tego aby mnie zmienić. Zaś ta zmiana może nie podobać się innym i co? znajdę się pomiędzy młotem a kowadłem. Z góry na straconej pozycji.

            Polubienie

  4. Nie wiem, Aisab czy jest to faktycznie antyklerykalizm… Po prostu są sprawki, które burzą nasze zaufanie do niektórych pasterzy. Myślisz, że lepiej byłoby je przemilczeć? Ja zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszystkich księży należałoby wrzucać do jednego worka i jak najbardziej zgadzam się z Tobą, że Ci, którzy swoim zachowaniem bardzo rozczarowują, rzutują na nasze postrzeganie ogółu duchowieństwa. Może dlatego właśnie kościół powinien z większym zapałem rozliczać wszystkich tych, którzy działają na jego szkodę.
    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. Olimpio> myślę, że temat jest bardziej złożony niż nam się wydaje.
      Powiadasz; „są sprawki, które burzą nasze zaufanie do niektórych pasterzy...”
      Oczywista oczywistość. „Sprawkiniektórych księży bulwersują, ale czy tylko księży?
      Te sprawki dotyczą wielu ludzi innych zawodów, a już tego tak się nie nagłaśnia i tak nie piętnuje.
      Przykład; pedofilia. Społeczne oczekiwanie, aby za czyn księdza-pedofila ofiarom odszkodowanie płacił Kościół. Ale już za czyn nauczyciela -pedofila nie żąda się odszkodowania od szkoły czy oświaty; za czyn lekarza pedofila nie płaci odszkodowania szpital czy służba zdrowia. Niech każdy płaci [ponosi karę] za swoje czyny. Podobnie jest z innymi zawodami. Niech każdy odpowiada za siebie i za swoje czyny. To Hitler stosował zbiorową odpowiedzialność za czyn jednostki. Zdarzało się w systemie totalitarnym także za czyn nie popełniony, lecz przypisany. W imię idei. Odnoszę wrażenie, że podobnie traktuje się „sprawki” księży. Robi się często z igły widły, byle dać upust swej nienawiści do KK.
      Następny przykład; upokorzył bądź skrzywdził mnie ksiądz, zaś ja obrażam się na Pana Boga lub na Kościół i dlatego zmieniam wyznanie. Bo co? bo w tym innym wyznaniu będą ludzie doskonali? Bunt wycelowany w niewłaściwy punkt. A może to dla nas zaplanowana przez Pana próba? Próba naszej wierności Bogu, bo do kościoła nie chodzę na spotkanie z księdzem lecz z Jezusem. Z powodu sługi mam zdezerterować z owczarni Pana???.
      Powiada się, że „jedna jaskółka wiosny nie czyni„. Sprawki jednego księdza nie mogą świadczyć o całym stanie kapłańskim. Nie jestem dzieckiem, abym nie dostrzegała rozpanoszenia się niektórych duchownych, ale… sprawy nie załatwi się poprzez nagonkę na cały kler. Tymczasem to, co ma obecnie miejsce, wygląda mi na publiczny lincz kapłanów. To nic innego jak „polowanie na czarownice„.
      Zwrócę Twoja uwagę na panujący obecnie trend; media [mendia] w poszukiwaniu sensacji prawie wcale nie pielęgnują i nie nagłaśniają tego co dobre, co pozytywne, ale na świeczniku dyskusji panoszy się zło. Jest wszechobecne i wszędobylskie. A co mówi Pismo Św.? „zło dobrem zwyciężaj„.
      A jak Ty czynisz na swoim blogu? widzisz zło nawet tam, gdzie go nie ma.
      Przykład; dla Ciebie złem jest czczenie Matki Jezusa [bo rzekomo kult ten niebiblijny] kiedy Bóg mówi; „czcij ojca swego i matkę swoją„. A co? Maryja nie jest Matką? Jej to przykazanie Boże nie dotyczy? a może Jezus daje nam przykład, wzór, jak winniśmy wypełnić to przykazanie Dekalogu? Wzór- jak miłować Matkę.
      ON jak Matkę Ją miłował, Jej posłusznym był; każde słowo Jej szanował, chociaż Bogiem był
      a Ty szydzisz z kultu Maryi-Matki, przypisując katolikom bałwochwalstwo. Czy to nie jest czepianie się i wskazywanie na zło, którego faktycznie nie ma??? JEST MIŁOŚĆ do JEZUSA i do Jego MATKI, czego Ty nie dostrzegasz, bo coś Cię zaślepia.
      Może lepiej zając się swoimi „sprawkami” zamiast wytykać zło u innych, bowiem w ten sposób wpisujesz się w tą nagonkę na KK. Nic więc dziwnego, że w takiej sytuacji, jako uwaga, nasuwają się słowa; ” Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego…

      Polubienie

      1. to nie jest łatwe zagadnienie, czy za czyn pedofilny księdza powinien płacić odszkodowanie on sam, czy jego organizacja…
        no cóż, za błędy sędziego, czy innego funkcjonariusza państwowego płaci państwo, ale tylko wtedy, gdy są popełnione podczas pracy… poza pracą taki człowiek odpowiada sam za siebie… taka przynajmniej jest teoria, bo z praktyką bywa już różnie…
        a czy ksiądz, jeśli skrzywdzi dziecko, to robi to prywatnie, czy służbowo?… słyszałem kiedyś, że ksiądz katolicki zawsze jest „na służbie”, więc odpowiedź na pytanie „kto ma płacić?” nasuwa się sama…
        nic nie sugeruję, tylko pytam, jak to jest z tym „byciem na służbie” przez księdza?… bo być może źle słyszałem…

        Polubienie

        1. No właśnie; „za błędy sędziego, czy innego funkcjonariusza państwowego płaci państwo, ...”
          A państwo to kto? my wszyscy. Wszyscy płacimy za błędy polityków, urzędników, sędziów, lekarzy a teraz jeszcze księży. Dlaczego? jeśli ekspedientka zrobi manko, pokrywa z własnej kieszeni. Jeśli kierowca-zawodowy spowoduje wypadek, to on ponosi tego konsekwencje. Z tego wniosek, że istnieje kasta, która może popełniać błędy, bo inni za to zapłacą.
          Napisałeś; ” słyszałem kiedyś, że ksiądz katolicki zawsze jest „na służbie”…”
          taaak> to prawda, tylko czasami jest na służbie/usługach złego; kiedy? gdy jest pedofilem, gdy przegrywa w karty majątek wspólnoty, gdy zabawia się w kasynie albo w klubie gejowskim, gdy pod wpływem alkoholu spowoduje wypadek, albo mimo celibatu spłodzi dzieci… itd. To niech płaci za niego odszkodowanie ten, komu służy; jego „pan i władca” a nie żeruje na odpowiedzialności zbiorowej.
          Ksiądz jest na służbie [takie jest moje zdanie], gdy służy Bogu i bliźnim, a nie folguje swoim „uciechom”. Jako człowiek, ma prawo do różnych słabości, ale jednocześnie powinność ponoszenia konsekwencji swych grzechów. To się nazywa odpowiedzialność i obowiązuje wszystkich.
          Dobre pytanie; ” kto zapłaci odszkodowanie niejakiemu T.Komendzie za 18 lat odsiadki „za niewinność”?…znowu niewinni ludzie zapłacą , za nierzetelność służb operacyjnych i wymiaru sprawiedliwości. To jest chore, a póki tak będzie, póty uprzywilejowana kasta będzie sobie drwić z pospólstwa. Pora z tym skończyć; niech każdy płaci sam za swoje błędy bez względu na to, jaki zawód reprezentuje.

          Polubienie

          1. To tak nie jest. Za błędy sędziowskie i urzędnicze płacą sędziowie i urzędnicy, ale pośrednio. Uszczuplany jest fundusz nagród. Natomiast, błąd może popełnić każdy, natomiast za przestępstwo odpowiada przestępca, ale jeśli do przestępstwa doszło z winy umyślnej lub nawet nieumyślnej całej instytucji z powodu zaniedbań, to karze cywilnej podlega cała instytucja z powodu owych zaniedbań. Bo jedna kwestia, to osobista odpowiedzialność sprawcy, ale Ktoś tego sprawcę zatrudnił, zatem wina za zatrudnienie owego sprawcy spoczywa na instytucji.

            Polubienie

  5. To by należało Rozumieć, że teraz za każdego pedofila – nauczyciela, odszkodowanie zapłaci Ministerstwo Edukacji, za pedofila w administracji rządowej, Kancelaria Premiera, za pedofila – piłkarza, PZPN, a za pedofila – z PO, Zarząd PO, tak ? A za pedofila – rodzica, cała żyjąca rodzina ze wszystkimi krewnymi włącznie ? Odpowiedzialność zbiorowa? Wydawało mi się, że taka instytucja w polskim prawie nie istnieje.Jeśli gdzieś istnieje (w USA) to sobie sami takie prawo ustanowili. Za robotnika który spieprzy np. asfalt na drodze odpowiadać ma prezydent miasta, minister, a nawet premier. Może gmina miasta która go wynajęła. Gdy przestępstwo popełni na przykład policjant na służbie. Wtedy za jego czyny odpowiada również cała policja?. W końcu to oni dopuścili daną osobę do sprawowania swoich obowiązków, które wymagają od zwykłych obywateli naszego kraju większego niż w przypadku wielu innych zawodów zaufania. To samo u lekarzy itd.Czy człowiek błądzący w grzechu ma winić Adama i Ewę a następnie szatana. Nie sprowadzajmy tego zagadnienia do absurdalnych dywagacji.

    Polubienie

    1. „Nie sprowadzajmy tego zagadnienia do absurdalnych dywagacji”…
      fajnie się czyta taką puentę kończącą absurdalne dywagacje… nie wspomnę już o manipulacji frazą „odpowiedzialność zbiorowa”…
      kto zapłaci odszkodowanie niejakiemu T.Komendzie za 18 lat odsiadki „za niewinność”?… państwo, a nie sędzia, który go skazał… sędzia prywatnie nie zostanie pozwany, bo jest w tym przypadku prawnie chroniony, ale być może pewne konsekwencje natury służbowej poniesie… np. w formie niepowierzania mu spraw o gwałt czy morderstwo lub zsyłkę do sądu niższej rangi…
      i to nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością zbiorową…
      żeby nie było, wcale nie postuluję, by K.Rz-kat płacił odszkodowanie ofierze czynu pedofilnego, jak wspomniałem wcześniej w innym miejscu „to nie jest łatwe zagadnienie”, ale jak najbardziej otwarte i zakrzyczy się tego straszakiem „odpowiedzialność zbiorowa”…

      Polubienie

      1. znaczy się,że nie jestem przeciwnikiem aby Kościół płacił za krzywdy ofiarom pedofilskim. Byłbym za tym aby papież i biskupami ustanowili taką zasadę,że każde pedofilstwo od 1 stycznia 2019 r. spowodowane przez księdza należącego do przyległej kurii była wysoka kara pieniężna w danej parafii reprezentowana prze kurię taką i owaką.Wtedy pedofilstwo było by wyłapywane na seminariach skuteczniej

        Polubienie

        1. jest to jakiś pomysł… ale wiesz, co mi się wydaje najgorsze w tym wszystkim?… to, że jeśli dziecko powie w domu, że ksiądz zachowywał się „dziwnie” /dziecko nie zawsze umie to rozpoznać i nazwać/, to dostanie pasem, że śmie takie rzeczy na księdza wygadywać… takie przypadki nie są wcale takie rzadkie…

          Polubienie

          1. To nie jest wcale dobry pomysł, aby parafia płaciła za ekscesy księży. Dlaczego wspólnota parafialna ma ponosić konsekwencje nieokiełznanych żądz jakiegoś zboczeńca? Jeśli ja kogoś będę molestować albo gwałcić, to też ma za to zapłacić wspólnota parafialna, bo do niej należę??? Niech każdy płaci za swoje czyny; polityk, urzędnik, ksiądz, nauczyciel, lekarz, sędzia, kierowca, sklepowa…etc…etc. Nie może być tzw. „świętych krów”. Bezkarność urzędników i polityków prowadzi do tego, że przy wyborach mamy „wyścig szczurów”. A potem chowanie się za immunitetem bądź zamiatanie wykroczeń bądź przestępstw pod dywan. Pora zmienić mentalność ludzi. Kodeks karny dla wszystkich jednakowy, wszyscy równi wobec prawa. Nie żeby jeden szedł do więzienia za ukradziony batonik, a inny bezkarny za olbrzymie przewinienia. Bo co? bo członek kasty???

            Polubienie

              1. Protestuję; nie zgadzam się aby parafia czyli wierni płacili za ekscesy księży. Niech każdy płaci za siebie. Za mnie nikt nie płaci, zaś ja już płacę jako…państwo za błędy, lekkomyślność bądź nierzetelność innych.
                Zbyszku – proszę, nie irytuj mnie takimi pomysłami. Wielki błąd myślowy; „Następnym razem na takiego księdza parafia się nie zgodzi”….
                Akurat wierni mają wiele do gadania – jaki kapłan w ich parafii jest zarządcą wspólnoty. Biskup przydziela i …finito. Owszem, trafiają się wspaniali Pasterze, jak na przykład nasz obecny Proboszcz [cud św.Ojca Pio], ale…kto mi zagwarantuje, że po zmianie nie trafi się taki, za którego przyjdzie mi płacić, bo będzie miał słabość do dzieci; albo po pijaku spowoduje wypadek, albo będzie dzieciorobem, albo np. przerżnie w kasynie cały majątek parafii – pokus jest tak wiele, że wszystkich nie wymienię.
                Ksiądz to tylko człowiek, więc jako człowiek [a nie „święta krowa” ] ponosi konsekwencje swych czynów. Niezbędna jest zmiana mentalności ludzkiej.

                Polubienie

                1. Odpowiedź, jest prosta, już płacisz za ekscesy księdza, tylko o tym nie wiesz. Nie piszę o Twoim księdzu, ale tak ogólnie. Na całe szczęście komornik do ciebie nie przyjdzie, a obowiązku rzucania na tacę nie ma. Więc mój/ nie mój pomysł jest dobry. Innego rozwiązania w państwie prawa nie ma.

                  Polubienie

  6. tak na poważnie to winie duchownych że na seminariach jest sito i przechodzą pedofile i homo… do dalszych nauk. Na tym szczeblu już powinni być eliminowani.Co innego jak się kamuflują i nie poznać tego. Lecz jeśli już jest wiadomo i wszystko wskazuje,że to homo lub pedofil a prowadzący zajęcia to widzi i nie reaguje,to za takie postępowanie i on powinien być pozbawiony zajęć w seminarium.

    Polubienie

    1. Mirek> akurat; bo ktoś się afiszuje ze swymi zboczeniami? ani w seminarium ani nigdzie indziej. Musiałbyś opracować patent; wynalazek w rodzaju wykrywacza kłamstw, ale na wykrywanie zboczeń i nie tylko. Także na pazerność i miłość do mamony. Nie ma mocnych; nie ma „sita” które by temu sprostało, bo…. nie jesteśmy doskonali a nie przewidzi się, kiedy uruchomią się w nas ciemne moce zła.

      Polubienie

        1. Zbyszku, ach drogi Zbyszku – przeważnie piszę to, co myślę, bo taki mam punkt widzenia. Ten typ tak ma ;cha…cha…
          Może spowiednik kleryka wie o jego skłonnościach, ale;
          1) obowiązuje go tajemnica spowiedzi
          2) w konfesjonale obowiązuje postanowienie poprawy
          3) póki kleryk nie ma kontaktu z dziećmi może nie odczuwać skłonności do pedofilii
          czasami „okazja czyni z człowieka złodzieja”.
          A bo to wiesz jak nie wiesz. Nie jestem ani klerykiem ani pedofilem ani homo…nie jestem w ich skórze więc inaczej czuję; O!

          Polubienie

          1. Do tanga trzeba dwojga, sama propozycja erotyczna w seminarium wystarczy, by dokonać sita. Nie wiedziałem, że akty seksualne dokonują się w trakcie spowiedzi. Najczęściej takie zachowania są w środowiskach powszechnie znane. Aaaa, że w tych kwestiach nie masz doświadczenia, to tylko dobrze o Tobie świadczy 🙂

            Polubienie

            1. Zbyszku > nie byłam nigdy w seminarium, siłą rzeczy nie mam doświadczenia. Nie wiem, czy w konfesjonale byłby realny akt, ale już z pedofilii i innych skłonności powinni się klerycy [i nie tylko klerycy] z tej inności. To nie moja wina, że mylisz pojęcia spowiadania z uprawianiem 🙂 🙂 🙂

              Polubienie

  7. A może jest tak, że z głosem wiernych nikt się nie liczy. Pisząc NIKT mam na myśli zarówno ateistów, antyklerykałów, ale także księży i biskupów. Film, jak film, jeszcze nie oglądałem, dopiero zamierzam obejrzeć, ale od od kilku dni z powodu Twojego poprzedniego Posta rozmyślam nad jedną kwestią. Zadeklarowany homoseksualista nie ma prawa przystąpić do sakramentu komunii, ale czy dotyczy to wszystkich wiernych, czy są wyjątki? I tutaj zasadnicze tkwi pytanie, dlaczego my wierni zgadzamy się na to, aby ksiądz homoseksualista odprawiał jakąkolwiek mszę? Czy nie powinniśmy tych wszystkich księży o skłonnościach homo wywieźć na taczkach? Nie zapominaj, że swego czasu jak pisałem bloga, to musiałem się zagłębiać w kwestie pedofilii w USA i w Irlandii. I zaraz tutaj mi Mirek wyskoczy ze statystykami. Zgadza się, odsetek w tej kwestii nie odbiega od odsetka w innych środowiskach, ale tylko w tym środowisku pedofile byli pod szczególna ochroną. W normalnym trybie, każdy pedofil spoza Kościoła był ścigany już po kilku przypadkach, wyjątkowo po kilkunastu. Pedofile chronieni przez Kościół mieli okazje dokonania kilkuset zbrodni. I wszystko w imię źle pojętego solidaryzmu. Jestem daleki od tego, by nie rozumieć jakie są cele lewactwa, ale dlaczego my sami, jako katolicy ułatwiamy lewactwu zadanie?

    Polubienie

    1. Zbyszku- sakramenty są ważne, nawet jeśli ktoś sprzeniewierzy się przysiędze [ślubowaniu], a nie nastąpi ekskomunika. Toteż ksiądz ma prawo odprawiać mszę św. jeśli nawet zgrzeszy. Jego grzech nie jest większy od mocy działania Ducha Św. przy namaszczaniu człowieka na kapłana. To, że te NIEKTÓRE ręce kapłańskie są umoczone w krzywdzie ludzkiej; nie oznacza, że Bóg nie ma mocy sprawczej aby msza św. była ważna. Bogu są potrzebne ręce kapłańskie, wypożycza je jedynie, aby sprawowały Eucharystię. Resztą zajmuje się już Jezus.
      Proponujesz wywozić na taczkach???nie podoba mi się ta propozycja; nie mam ochoty ani siły, Miałabym swe wątłe siły nadwyrężać wywożąc postawne chłopy, rzadko trafiają się chude, jak nasz Proboszcz, który niknie w oczach. A może brakłoby taczek gdybyśmy chcieli wszystkich wywozić 🙂 🙂 🙂
      Kij ma dwa końce, więc daj sobie na wstrzymanie z takimi propozycjami. Znasz powiedzenie; „nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka”. Czyżbyś luby chciał mojej zguby, że mi tak doradzasz???

      Polubienie

      1. Nie dyskutujemy o sakramentach, ani o tym, czy sakramenty są ważne. Dyskutujemy o tym, skąd się bierze antyklerykalizm. A w czasach obecnych, musimy się zmierzyć z utratą wiarygodności przez Kościół. A brak wiarygodności to tylko mały krok do upadku całej instytucji. I owszem, możesz się zżymać na rosnący antyklerykalizm, na małą skuteczność nauczania Kościoła i na wiele kwestii, które z utratą wiarygodności się łączą. Napiszę jedno, będzie tylko gorzej, lepiej już było.

        Polubienie

        1. A może ja lubię się zżymać? – jeszcze nie wiem 🙂 🙂 🙂
          Zbyszku > obecnie ludziom [wszystkim – niektórym księżom także] od tego dobrobytu i zachłyśnięcia się wolnością, przewraca się w ….znaczy się w głowach 🙂 niemalże każdy [ jeszcze nie wszyscy] czuje się pępkiem świata.
          już sami nie wiedzą czego chcą. Zatem nie tylko kler, utożsamiany z Kościołem, traci wiarygodność.
          Coraz częściej tracimy zaufanie i szacunek do bliźnich [patrz notka wyżej- oszuści] z różnych powodów. Dlaczego? bo szerzy się cwaniactwo, cynizm, populizm, pogarda, nienawiść do drugiej osoby. Powiadasz, że będzie jeszcze gorzej ? pożyjemy, zobaczymy, albo… nie zobaczymy 😦

          Polubienie

          1. Przyznaję, że internet nie tylko, nie pomógł, ale ludzkości zaszkodził. Już jakiś czas temu puściłem link do „mysiego raju” i niestety, dobrobyt tak działa. Ponadto, są ciekawe badania, które mnie osobiście zaskoczyły, ale nie odbiegały od mojej intuicji. Mianowicie, gdy ludzie mają duży wybór, to stają się nieszczęśliwi. Paradoksalnie, nieprawdaż. Problem w tym, że gdy jest różnorodność wyborów, ciągle mamy wrażenie, że mogliśmy wybrać lepiej, inaczej. I zamiast cieszyć się nabytkiem, wciąż myślimy, że mogliśmy nabyć lepiej. Oczywiście, nie wszyscy tak mają, ale spory odsetek społeczeństwa bo ponad połowa. Stąd dobrobyt nie jest dobrym dla ludzi wynalazkiem, wszyscy do niego dążą, a po jego osiągnięciu sporo ludzi wpada we frustrację i robi rzeczy typowe dla frustrata.

            Polubienie

            1. Dzięki za link. Paradoks wyboru – to jest to, co może czynić nas nieszczęśliwymi.
              Dawniej mieliśmy jednak kanał w telewizji – TVP i było ok! a dziś klikam [latam] po różnych kanałach telewizyjnych i… nie mam co oglądać 🙂 Wkurzam się. Tak jest z wieloma sprawami; nie tylko z ciuchami.
              Inny przykład; tyle czasu zmarnowałam na poszukiwania tanich, a dobrych noclegów we Włoszech,; polowałam dzień i noc na oferty promocyjne, a w końcu i tak nigdzie nie pojechałam; teraz jestem z tego powodu bardzo nieszczęśliwa. Dawniej nawet bym nie pomarzyła [do głowy by mi nie przyszło w ogóle o tym pomyśleć] o wczasach we Włoszech i nie byłabym tak sfrustrowana.
              Widzisz jak mnie unieszczęśliwiono???

              Polubione przez 1 osoba

  8. Basiu, sądzę, że przemawia przez Ciebie naiwność osoby czystej i niewinnej. Tajemnica spowiedzi nie dotyczy zwierzchnika księdza, to znaczy każdy ksiądz w takiej sytuacji jest zobowiązany do konsultacji ze zwierzchnikiem, czyli Biskupem. Odszkodowania od Kościoła należą się dlatego, że Kościół jako instytucja, brał czynny udział w tym zbrodniczym procederze. Sama znasz warunki prawidłowej spowiedzi, więc bez zadośćuczynienia, raczej ciężko mówić o tym, czy spowiedź była ważna, bo warunkiem rozgrzeszenia jest żal za grzechy. Ważniejsze jest jednak to, że ksiądz ma być przewodnikiem, pasterzem. Zacytuję z frondy „hierarchia nazwała siebie Kościołem i postanowiła rządzić ludźmi zamiast ich prowadzić. Postanowiła ich kontrolować i nad nimi panować, zamiast im pomagać i wskazywać drogę poprzez własny PRZYKŁAD”. Czy ksiądz może być przewodnikiem jeśli mamy „ROZJECHANIE się głoszonych WARTOŚCI ze stosowaną PRAKTYKĄ i ZACHOWANIEM.” Dalej możesz poczytać : http://www.fronda.pl/blogi/na-spacerze/koniec-kosciola-katolickiego,47465.html

    Polubienie

    1. Dzięki za link. Poczytam sobie. Póki w naszych sercach wiara, póty nie będzie końca kościoła katolickiego. Wielu księży zepsuli sami ludzie, a potem mają pretensje. Najpierw proszą, płacą, a potem psioczą [3x”P”]. Nasz Proboszcz to nie chce przyjąć nawet kwiatka, gdy ma urodziny bądź okrągłą rocznicę święceń kapłańskich; dla nas to dziwne i niepojęte, bo…mamy inną mentalność.

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s