Himalaje miłości…

Niektórzy twierdzą, że Biblia to ściema, jedno wielkie kłamstwo samo w sobie. Zanim się do tego odniosę własnymi słowami, powołam się na krótki cytat;

Biblia nie spadła z nieba. Została napisana przez konkretnych ludzi, prowadzonych przez Ducha Świętego. Stanowi świadectwo tego, że Bóg szanuje człowieka, jego historię i sposób oglądania świata. Jest nieomylna w kwestiach Boga, wiary i relacji między Bogiem a człowiekiem, ale mogą pojawiać się w niej nieścisłości czy nawet – z dzisiejszego punktu widzenia – błędy w kwestiach nauk szczegółowych, takich jak geografia, astronomia czy archeologia. Kontrowersyjne? Nie, jeśli uświadomimy sobie, że celem napisania Biblii jest przekazać nam wiedzę o Bogu i doprowadzić nas do zbawienia. Już św. Augustyn pisał przecież, że: „Pan Jezus nie powiedział: «Poślę wam Ducha Pocieszyciela, aby pouczył was o torach Słońca i Księżyca». Chciał przecież ukształtować chrześcijan, a nie astronomów”…. więcej pod linkiem;

https://www.katolik.pl/bog-nie-uczy-astronomii,30077,416,cz.html

Można mieć wiele zastrzeżeń, uwag, refleksji a nawet żalu; bo… przecież w Biblii Pan Jezus  obiecał; „Proście a otrzymacie„; a nie spełnił jakiegoś naszego życzenia.  Jednym słowem, według niektórych Bóg jest od spełnienia koncertu życzeń. Oczekujemy, że Bóg ma spełniać naszą litanię próśb, życzeń, a może i zażaleń.  Liczymy, że skoro obiecał, to niech [rozkaz] się wywiązuje z obietnicy. W Biblii napisane jest również; „Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie” (Jk 4,1-10; Mk 9,30-37)

Dlaczego czytając nie rozumiemy Słowa Bożego zapisanego w Biblii? Dlaczego uważamy Pismo Święte za „himalaje kłamstwa„?

Może dlatego, że żyjemy w zupełnie innym świecie, myślimy zupełnie w innych kategoriach niż Jezus, który mówi nam o Królestwie swego Ojca. Powiedzenie, że ktoś mówi o Niebie, a ktoś inny o chlebie rzeczywiście pasuje tutaj, bo Jezus opowiada nam o Niebie, o Bogu Ojcu, o miłości i o tym, że właśnie Bóg posłał Go na ziemię po to, aby objawić miłość. Ale tę miłość objawi poprzez Krzyż, bo jest to największy dowód miłości, jest to miłość doskonała, szczyt miłości; himalaje miłości.  Kiedy Jezus poprzez słowa zapisane w Piśmie Świętym mówi nam o Dziele Zbawczym,  nie słuchamy.  Nasze myśli  zajmują się zupełnie czymś innym – sprawami doczesnymi. Zanim powiemy, że słowa; „Proście a otrzymacie” to są „himalaje kłamstwa„; proszę, zastanówmy się – o co tak naprawdę Jezusa prosimy.  Osoba wierząca znajdzie podpowiedź, o co winniśmy prosić, w modlitwie, której nauczył nas Pan; Ojcze nasz…

Niedawno byłam w Jarosławiu; na zamieszczonych poniżej zdjęciach jest między innymi kościół Matki Boskiej Śnieżnej; Maryja ma wiele tytułów;

O Matko Boska Jarosławska – ŚNIEŻNA !   O Matko Boska Brzemienna – Wąbrzeźna!   O Matko Boska Częstochowska! – westchnienia. Można stosować w życiu zasadę; Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. Jednak wciąż nie mogę pojąć [przykro mi- za mały mój móżdżek], jak te same usta wypowiadają  westchnienia do Matki Boskiej, a jednocześnie plują wulgaryzmami [cytuję i z góry przepraszam za słownictwo] ; „Oczy chujem zarośnięte„. PRZEPRASZAM ! NIE POJMUJĘ! To ma być autorytet oceniający Biblię jako „himalaje kłamstwa„???

M.B.Śnieżna -JarosłąwM.B. BrzemiennaMatka Boska Częstochowska[obrazki z netu;  zestawienie nieprzypadkowe]

Zastanawiam się – czy wolno – nie wierząc w Boga, nie chodząc do kościoła wnosić zażalenie i czuć rozgoryczenie, że prośby nie są spełnione przez Boga, gdy prezentuje się postawę kameleona??? albo przyjmuje się  „Pięćdziesiąt twarzy …[ nie Greya] a stworzenia  wobec Boga i bliźniego???

To są li tylko moje pytania, na które nie znajduję odpowiedzi. Niestety, chyba nigdy nie uda mi się wspiąć na te „himalaje”.  Czy ktoś mnie oświeci???

Reklamy

43 myśli na temat “Himalaje miłości…

  1. Szkoda Basiu, że nie wstąpiliście do Leżajska. Tam, w klasztorze, jest łaskami słynący obraz Matki Boże Pocieszenia. Ten obraz szczególnie jest mi bliski bo przed wojną mój Dziadziu Jan, ten z Sieniawy, pojechał tam ze swoim starszym synem (mój Tato był młodszym synem), by u stóp Matki Bożej modlić się o wybór dobrej drogi życia, w jakie właśnie wchodził jego syn. Ten syn, to mój Wujek, o którym już tu opowiadałam. Wujek zawsze wspominał – u stóp Matki Bożej odczytałem wtedy swoje powołanie. Był jeszcze jeden obraz, który wiele w Jego życiu znaczył. To również łaskami słynący obraz Matki Bożej Latyczowskiej. Znajdował się w Katedrze Łuckiej. W czasie wojny Wujek był proboszczem w tej katedrze, po wojnie, gdy musieli Łuck opuścić Wujek przewiozł w towarowym pociągu ten obraz na Ziemie zachodnie. Opowiadał gdzie przekazał ale ja już nie pamiętam Basiu

    Polubienie

    1. Malino> nasz wyjazd był spontaniczny. Nie związany ze zwiedzaniem. Wszelkie plany zostały przełożone, dlatego nie mogliśmy dłużej zabawić w tamtych stronach. Obrazy Matki Boskiej pod wieloma wezwaniami, to fobia mojego szwagra mieszkającego w Jarosławiu. Nie tylko ozdabia je cyrkoniami i cekinami, ale zna historię niemalże każdego „obrabianego” obrazu. Ta praca go uspokaja.
      Mógłby o tym opowiadać godzinami. Też miał wujka księdza [nie żyje].
      Wiadomo, że Matka Jezusa jest jedna, lecz w sercu każdego z nas bliska pod konkretnym wezwaniem, wszak wiąże się to z naszymi lub naszych bliskich, wspomnieniami i zdarzeniami.

      Polubienie

  2. „byłam” dzisiaj na Mszy w Irkucku. Ogromne przeżycie i wzruszenie. Msza za Sybiraków. Mój pradziadek I SIOSTRA BABCI SĄ TAM POCHOWANI, WIĘC MODLIŁYŚMY SIĘ ZA NICH, ZA INNYCH ZRESZTĄ TEŻ. PIĘKNA UROCZYSTOŚĆ. Pomyślałam sobie, że tam jest teraz tak, jak kiedyś u nas bywało. tak prawdziwie, czysto, podniośle, tak dla Boga … my już tak nie potrafimy, u nas z takiej okazji pewnie by połowa zażyczyła sobie apelu smoleńskiego, druga połowa wrzeszczała, że sobie nie życzy, wszyscy by się pożarli … a w tle jakaś tam Mszyczka i Pan Jezus – mocno zafrasowany … Widziałam tam pełne ławki i tyle młodych, tyle ile nas kiedyś na mojej młodzieżowej mszy bywało … smutno mi się jakoś zrobiło – u nas już Naród przepołowiony skłócony do granic możliwości , nie tylko partie jeszcze „wyznania”. Kiedyś, w młodości potrafiliśmy godzinami rozmawiać z ateistami, razem tworzyliśmy Solidarność, potrafiliśmy się wzajemnie rozumieć a przynajmniej odnosić bez ranienia drugiej strony. chyba pokolenia przejdą, zanim to wróci. Dzisiaj obie strony nie potrafią już rozmawiać.n. jA NIE MÓWIĘ O STOSUNKU DO KSIĘŻY, CZY HIERARCHII, JA MÓWOĘ O SAMEJ WIERZE. cZASEM KOGOŚ BARDZO LUBISZ I NAGLE CZYTASZ JAK SOBIE DRWI (caps) z rzeczy dla ciebie świętych. ja już nie reaguję, tylko mnie to boli i myślę – dlaczego ? odchodzę swoją drogą, jaki jest sens dyskutowania? sens jest wtedy jeśli wzajemnie chcemy się poznać, zrozumieć. Teraz już nikt tego nie chce, chce wykrzyczeć swoje racje i obrazić. T

    Polubienie

    1. to się dzieje z obu stron, rowy są tak glębokie, że zasypanie z cudem graniczy. jedni dostają amoku na widok Krzyża w publicznej przestrzeni a dlaczego ?, nie wiem, ale wiem, że ci drudzy potrafią z tego Krzyża maczugę sobie zrobić i okładają nim inaczej myślących, agresja nakręca agresję i już nie wiem, gdzie jesteśmy …
      – jeśli ateista wrzuca wiarę do worka z nauką i chce WYŁĄCZNIE argumentami z tego worka tłumaczyć, to nigdy się nie zrozumieją, wiary wiedzą nie wytłumaczysz, na płaszczyżnie nauki dogmaty wiary będą zawsze z tyłu , jeśli coś daje się udowodnić jest wiedzą przestaje więc być wiarą.
      – jeśli wierzący wygłasza teorie z pozycji tego lepszego i macha przy tym argumentami o tym co będzie przed śmiercią albo po i jeszcze zobaczymy ! to żadna płaszczyzna do rozmowy, co zobaczymy, to wie tylko Pan Bóg , a jak mawiał pewien mądry ksiądz zapewne bardzo się zdziwimy kogo tam zobaczymy, a kogo nie.

      A dawniej potrafiliśmy spokojnie rozmawiać, bez szydzenia, przywalania, bez stawiania siebie ponad tym innym

      Polubienie

    2. Msza w Irkucku -to dopiero przeżycie i wspomnienie. Często reakcja, na takie lub inne dywagacje, bywa dlatego, że to…boli. Nie wiem dokąd świat [ludzie] zmierza. Nie znam także lekarstwa na zacietrzewienie i tak polityczne jak i religijne. Czasami zastanawiam się – jak niektórym łatwo przychodzi zarzucać innym hipokryzję, kiedy sami umoczeni w niej po uszy. Z czego to wynika? może z potrzeby dowartościowania się? może z pychy? może kompleksy?
      Jezus był sługą; „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci — i to śmierci krzyżowej” (Flp 2,6-8).
      Zaś my tak bardzo walczymy o wolność, nie bacząc na to, co ona dla nas oznacza. Któż miałby być sługą, albo chciałby nim być? JA? Przecież ;
      „„Zdolna jestem niesłychanie,
      Najpiękniejsze mam ubranie,
      Moja buzia tryska zdrowiem,
      Jak coś powiem, to już powiem,
      Jak odpowiem, to roztropnie,
      W szkole mam najlepsze stopnie,
      Śpiewam lepiej niż w operze,
      Świetnie jeżdżę na rowerze,
      Znakomicie muchy łapię,
      Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
      Jestem mądra, jestem zgrabna,
      Wiotka, słodka i powabna,
      A w dodatku, daję słowo,
      Mam rodzinę wyjątkową: ….”

      nic dziwnego, że ciężko jest znaleźć wspólny mianownik aby osiągnąć porozumienie. Winne zacietrzewienie.

      Polubione przez 1 osoba

  3. Z racji swojego zawodu różnych ludzi spotykałem na świecie. Generalnie, nikt nie potrafi się zmierzyć z dysonansem poznawczym wobec własnej osoby. Jeśli grzeszymy, to obwiniamy cały świat. No i w końcu, skoro Bóg jest Wszechmogący, to czemu nie stworzył świata doskonałego? To jedna kwestia, ale druga, to co już wielokrotnie wspominałem, nauczanie katolickie nabrało wielu sprzeczności. Stąd łatwiej zarzucać kłamliwość w kwestiach nauczania katolickiego, aniżeli w kwestiach nauczania biblijnego. Zresztą, Stary Testament obfituje również w niewygodne dla chrześcijanina wątki. Zauważ, że wiele fragmentów Starego Testamentu jest przemilczane w katolickim nauczaniu, gdyż te fragmenty są niewygodne. Jeśli weźmiesz obie składowe, to przepis na himalaje złej woli tych, którzy twierdza, że są jakieś himalaje kłamstw, a do tego dodaj propagandę lewactwa… i wszystko jasne.

    Polubienie

    1. Zbyszku> nie wiedziałam, że Ty jesteś „światowym” człekiem. Bóg stworzył świat doskonały dla człowieka – w raju. Dał mu wolną wolę, prawo wyboru, bo miłość przymuszona [ jak np.niewolnicy Isaury] nie byłaby doskonała. Bóg uprzedził, poinformował [nie zakazał] czym grozi zerwanie owocu z drzewa zakazanego. Przestroga nie zadziałała. Teraz ciągle borykamy się z tym problemem.
      Jeśli skupimy się na jednym wątku – BÓG JEST MIŁOŚCIĄ – nie będzie problemu z niewygodnymi wątkami.
      pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  4. Można przypuszczać jedynie dlaczego wybrała taką, a nie inną religię, dlaczego zdecydowała się na zmianę itp. Nie mniej wydaje mi się, że stawia się zbyt wysoko w gronie muzułmańskiego świata. Przypuszczam, że w nowej religii jest może z rok (tak by wychodziło z artykułów na jej temat ostatnich), a przemawia jakby poznała wszystkie prawdy islamu na wylot. Poza tym stwierdzenie o tym, że tylko ta religia jest końcem poszukiwań i deprecjonowanie innych świętych ksiąg pozostałych wielkich i mniejszych wyznań jest dość ryzykownym posunięciem. Może za ostro oceniam wybór pani O`Connor, może się mylę, jednak jest w tym wszystkim jakaś garść fałszu. Rozumiem, że przez ileś ostatnich lat cierpiała z powodu kliku zaburzeń psychicznych, jednak są sprawy z których nie należy sobie kpić, ośmieszać ich itd.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Piotrze> piszesz o Sinead O`Connor. Uzupełniam Twój wpis aby była jasność.
      Tak; są sprawy z których nie należy sobie kpić, ośmieszać, krytykować, oceniać cudzą religijność;
      bo w zasadzie nie wiemy co kryje ludzkie serce;
      pozdrawiam 🙂

      Polubienie

        1. Zbyszku- co z tego, że się nie zgodzisz? Osoby publiczne z racji tego, że same cisną się na świecznik, są oceniane i opiniowane, lecz…czy jesteś w stanie zajrzeć w ich serce- albo do głowy jakie myśli [plany, prawdziwe zamiary] tam się kłębią???

          Polubienie

    1. Olimpia> na pewno wszyscy wierzący nie wiedzą czym, według Ciebie, tak naprawdę jest modlitwa.
      Modlitwa -rozmowa z Bogiem- to bardzo intymna strona życia człowieka; tzw. duchowość i nie właziłabym ze swoimi mądrościami w ten stan. To sprawa, relacja pomiędzy człowiekiem i Bogiem. Ciotek przyzwoitek ani świadków do tego nie potrzeba.

      Polubienie

  5. O to właśnie chodzi. Może zdarzyć się tak, że kpiąc z czegoś urazimy jakąś osobę tak mocno, że stać się może coś złego czy to jej czy komuś postronnemu. Złe emocje łatwo jest wypuszczać z więzów (jak te lwy z klatki), jednak zapędzenie ich z powrotem może już graniczyć z cudem.

    Jak na razie jeszcze myślę o tym malowaniu, w jaką stronę z tym iść. Mam parę aktywności i nie wiem czy znajdę miejsce jeszcze dla jednej. Ale jeśli już się zdecyduję to jakieś warsztaty mogą być przydatne.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Piotrze> internet jest takim miejscem, gdzie można zauważyć różne postawy i emocje. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że np. żartem mogą komuś wyrządzić krzywdę. Naprawić potem albo ciężko albo już nie można.
      pozdrawiam 🙂

      Polubienie

        1. Zbyszku – a mało wiesz o mnie? Płeć= K; imię = Basia; adres e-mailowy podany; wiek – na pewno nie małolata 🙂 zaś po tekstach notek wiadomo, że jestem katoliczką; numer buta i kołnierzyka chyba nie jest nikomu potrzebny; bo prezentów nie dostaję 🙂 wystarczy? przez to głupie RODO, to do lekarza dostaję na „numerek”.

          Polubione przez 1 osoba

    1. Nie są to teksty istotne w kontekście nauczania według Nowego Testamentu, ale jeśli jakiś ksiądz na jakimś blogu widzi wyższość ST nad NT i pisze: „siarkę na taką osobę” to mu chętnie te teksty przypominamy. Basia Wie, o czym piszę. Tutaj nie widzę potrzeby przytaczania owych cytatów. Są wałkowane na innych blogach.

      Polubienie

      1. Zbyszku- moim zdaniem- to nadinterpretacja „jakiegoś” księdza, który ima się wszelkich sposobów aby dotrzeć do mentalności wiernych. Prośbą i… groźbą. Jedni stosują kij, a inni marchewkę. 🙂
        Basia wie o co chodzi i zapamięta na zawsze, bo bardzo się zbulwersowała taką postawą kapłana.
        Dzięki Bogu na nasze czasy mamy „misjonarkę” Bożego Miłosierdzia.

        Polubienie

    2. Mirku – niektórzy uważają, że starotestamentowy Bóg to sędzia surowy i okrutny.
      Bóg nowotestamentowy to Bóg miłosierdzia.
      Słowa Jezusa do Faustyny;
      „Napisz to: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. „.

      Polubienie

  6. Basiu masz rację, dodałbym jeszcze, że w słowie pisanym ciężko oddać takie sprawy jak chociażby ironia. A wtedy łatwo o nieporozumienie jakieś. Nie mówiąc już o tym, że ludzie mają przecież swoje sprawy i może być tak, że jakieś sprostowanie wypowiedzi dotrze do nich po jakimś czasie.

    Na szczęście dziś nie było jakichś wzmianek o rzeczach smutnych, tragicznych itp. A przynajmniej nie tak jak wczoraj.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

  7. Biblia to przede wszystkim literatura ponadczasowa, której księgi uznawane są za święte. Jej interpretacja do łatwych nie należy. Basiu, my też nie spełniamy wszystkich życzeń naszych podopiecznych… Jest w tym jakiś cel.
    Himalaje nie dla wszystkich dostępne, a jednak niejeden człowiek potrafi wspiąć się ponad nie… Przy wszystkich życiowych utrapieniach najlepiej wybrać drogę w stronę Światła. Modlitewne uniesienie sprzyja temu… i daje nadzieję, tak bardzo potrzebną w dzisiejszej dobie, gdy tyle zła na świecie. Też nie rozumiem tych, uważających się za osoby wierzące, które zachowują się skandalicznie. Popisywanie się wulgaryzmami to nic innego jak prymitywizm najgorszego gatunku. Można zakląć z emocji, jest to wybaczalne bo niekontrolowane, lecz celowe posługiwanie się ordynarnym słownictwem jest niedopuszczalne, zwłaszcza gdy takim językiem posługują się kobiety, tak uważam. Miłego wieczoru.
    Może coś „skrobnę ” u siebie, tematów rzeka… Krystyna

    Polubienie

    1. Dzięki za to pytanie czyli za zainteresowanie. W tym roku nie mogłam, nie dane mi było odwiedzić grobów bliskich; przeziębienie mnie dopadło. Powoli dobrzeję; póki co, wymuszona chorobą cicha [niema] msza, ani słowa, bo zaraz dostaję ataku kaszlu..
      serdecznie pozdrawiam 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  8. Ja lubię czytać biblię. Często podpowiada mi i daje wskazówki. Jest wyjątkowa – przecież była pisana w różnych częściach świata, na przestrzeni lat, przez różnych ludzi, a jednak jest spójna. To nie jest zwykła książka.

    Polubienie

    1. Krysiu- dziękuję; choroba mnie rozłożyła na łopatki; nie mam siły na nic; a to niby tylko przeziębienie;
      nie wiem, nie umiem się pozbierać;
      pozdrawiam WSZYSTKICH 🙂

      Polubienie

    1. Dziękuję Malino! Herbatka z malinami i miodzik nieskuteczne. Doszłam do wniosku, że po 5 dniach wylegiwania się w łóżku muszę jutro iść do lekarza; nie ma to tamto. Przyszwędało się coś i ani myśli mnie opuścić. Już sobie wyobrażam kolejkę do lekarza po tak długim weekendzie. Mus to mus.

      Polubienie

        1. Jako tako, jeszcze żyję – dzięki Bogu. Nadal sobie choruję 😦 biorę antybiotyk a po nim śpię jak suseł, [ale wtedy chociaż nie męczy mnie kaszel]; dzień i noc, z przerwą na zażycie leków [zapalenie oskrzeli]. buźka 🙂

          Polubienie

  9. Trochę mnie dziś natchnęło z okazji czytania e-listów. Czy Biblia to himalaje Miłości, czy kłamstw? Otóż, nie jest Tym, ani Tamtym. Pewien ksiądz, Mieczysław Wołoszyn, otwarcie głosił, czym jest Biblia. Biblia jest kroniką obecności Boga w historii narodu Izraela. I jak każda kronika nie jest pozbawiona wad. Czy są tam kłamstwa? Na tak postawione pytanie nie można udzielić odpowiedzi, gdyż wymagałoby to użycia machiny czasu. Swego czasu, jako przykłady kłamstw podawano rzeczy niemożliwe: gorejący krzew, mannę z nieba etc. Wszystkie te „dowody” rzekomych kłamstw, zostały obalone wieloma ciekawostkami przyrodniczymi. Niektóre z nich były tłumaczone nawet w „National Geographic”. Więc te wszelkie dowody na kłamstwa zawarte w ST generalnie się rypły. Ale nie to jest istotne. Skoro historia Izraela jest dowodem wpływu Boga na ową historię, to trzeba przyznać, że Bóg jest wyjątkowo skuteczny, z małego pasterskiego narodu uczynił najpotężniejszy naród jeśli idzie o wpływy na świat. IO to jest ten namacalny dowód, że wpływu Boga ma historię nie wolno lekceważyć. Czy Bóg ukazany w Starym Testamencie jest Bogiem Miłości? Można polemizować. Wydaje mi się, że interpretacja księdza Mieczysława oparta o filozofów teologicznych jest jak najbardziej słuszna, aczkolwiek w młodości byłem przeciwko takowej interpretacji i buntowałem się na słowa księdza Mieczysława.

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s