Świętuję…

Wprawdzie jeszcze nie jestem w pełni sił i nadal dokucza mi silny kaszel, ale postanowiłam po swojemu świętować 100 lecie odzyskania Niepodległości mojego kraju- POLSKI. Pomógł mi w tym starszy syn. Wspólnie tworzymy  Drzewo genealogiczne.  Syn ma szerszy zakres działania, gdyż doszukuje się korzeni kilku rodzin, zaś ja skupiłam się li tylko na swoim drzewie, którego korzenie sięgają aż przed 1800 rok. Wskazuje na to data urodzenia pradziadka Tomasza, który przyszedł na świat na początku 1828 roku. Zatem jego ojciec Wojciech czyli mój prapradziadek [w dokumentach jest tylko o nim wzmianka przy ślubie z Marianną, ale brak daty urodzenia] musiał urodzić się wcześniej. Zakładam, że około roku 1800. To korzenie ze strony Taty.  W rodzinie Mamy było podobnie gdyż pradziadek urodził się w roku 1831; a o moim prapradziaku ze strony matki,  syn już nie znalazł żadnej wzmianki.  

Nie było  łatwo doczytać się- w archiwum – konkretnych danych, gdyż wiele aktów urodzenia było wypisanych w języku ruskim [nie rosyjskim], którego nie znają współcześni rusycyści, ani młodzi Rosjanie.  Syn się zawziął i przetłumaczył. Dokopał się do takich danych, o których nie miałam pojęcia. Na przykład to, że w rodzinie  Taty była bardzo duża śmiertelność dzieci. Jaki to musiał być cios dla matki, gdy w jednym roku przychodzi pogrzebać dwoje dzieci [9 lat i 4 m-ce.]. Popularne było imię Marianna, które nosiły  praprababka, prababka [babka Wiktoria] i moja matka. Pozostało mi jeszcze uzupełnić wpisy o aktualne dane rodzeństwa, ich dzieci, wnuków i prawnuków; o dane wujków, stryjków, cioć i ich potomstwa. Szczerze mówiąc wielu nie znam. Rodzina duża, a kontaktów mało. Przede mną jeszcze duże pole do popisu i…uzupełniania wpisów.

Nie będę uczestniczyć w marszach, a nawet nie wiem, czy uda mi się być na mszy św. w intencji Ojczyzny, ale… ŚWIĘTUJĘ po swojemu.  Jestem, pamiętam, czuwam.

Obrazek z netu];

MBCz 

SŁOWA „MAZURKA DĄBROWSKIEGO”:

Jeszcze Polska nie zginęła,

Kiedy my żyjemy.

Co nam obca przemoc wzięła,

Szablą odbierzemy.

Marsz, marsz Dąbrowski,

Z ziemi włoskiej do Polski.

Za twoim przewodem

Złączym się z narodem.

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,

Będziem Polakami.

Dał nam przykład Bonaparte,

Jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz…

Jak Czarniecki do Poznania

Po szwedzkim zaborze,

Dla ojczyzny ratowania

Rzucił się przez morze.

Marsz, marsz…

Już tam ojciec do swej Basi

Mówi zapłakany –

Słuchaj jeno, pono nasi

Biją w tarabany.

Marsz, marsz…

 

 

BOHATEROM CZEŚĆ i CHWAŁA!

Hymn-Polski-

Reklamy

10 myśli na temat “Świętuję…

  1. BRAWO BASIU !!!! FANTASTYCZNY POMYSŁ !!!…
    jestem za, a nawet nie jestem przeciw ! twórzcie DRZEWO, to najpiękniejszy prezent dla Najjaśniejszej.
    Witaj w klubie, ja już od dawna, co pewnie po moim blogu widać, tworzę takie drzewo … troch.e mi się gałęzie plączą, ale wierzę, że na koniec szpaki na moim drzewie zaśpiewają … to znaczy uda mi się skończyć, wydrukujemy w biurze tyle egzemplarzy, żeby każde dziecko, z naszej wielkiej rodziny dostało, żeby pamiętało i znało swoje korzenie. Czasem mi się wydaje, że moje drzewo to baobab … jedna Babcia Waleria miała 8 sióstr i 2 braci , a gdzie Dziadziu ?!!!… Wolę nie mówić jaki „nakład” będzie miała moja „saga” , drukarka się rozgrzeje 🙂 a to tylko drzewko po kądzieli, po mieczu będzie mniejsze 🙂
    ech Basiu – przypomniało mi się jak nasz Misiek wrócił kiedyś ze szkoły i oświadczył, że Pani od polskiego kazała napisać na zadanie domowe genealogię rodziny. To pędź bracie po papier toaletowy. A po co? zdziwił się niezmiernie … ano nasza genealogia jest tak długa, że kartka ci nie wystarczy, potrzebujesz całą rolkę 🙂
    ——————-
    POZDRAWIAM SERDECZNIE I ŚWIĄTECZNIE
    NIECH NASZA NAJJAŚNIEJSZA CIESZY SIĘ WOLNOŚCIĄ
    A MY CIESZMY SIĘ RAZEM Z NIĄ

    Polubienie

    1. Podoba mi się to Twoje poczucie humoru [z całą rolką papieru toaletowego].
      Obawiam się, że moje drzewo nie zmieści na zwykłej drukarce. Dziękuję za pomysł. Wyślę męża, aby wydrukował kopie na drukarce firmowej – technicznej.
      Właściwie to syn uzależnił się od poszukiwania [kopania niczym kret] korzeni. Musiał to podzielić na rodziny; moją, męża oraz rodziny z obu stron jego żony; dlatego zakopał się w tych papierach, na długo, bo przecież niełatwo jest wygrzebać dokumenty [kopie] z roku 1800; bardzo wyblakłe, nieczytelne a w dodatku po rusku [nie po rosyjsku]. Moja rola, to jedynie uzupełnić o bieżące dane koligacji rodzinnych.
      P.S. pisząc słucham sobie pieśni śpiewanych w TVP1; cudne; flaga już przygotowana, lecz tylko do wywieszenia na domu, bo nie wiem czy uda mi się ruszyć z domu.
      Odwzajemniam pozdrowienia; buźka. 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  2. Też cały czas słucham pieśni patriotycznych, w tej chwili akurat – „My Pierwsza Brygada”. „Pieśń Legionów” była ulubioną pieśnią mego Tatusia, często ją śpiewał. Zawsze b. się wzruszam, gdy jej słucham…
    Wyszukiwanie dokumentów w archiwum jest kłopotliwe. Jest tak, że mało osób przekazuje dokładne historie rodzinne. Zajęci prozą życia i aktualnościami nie mamy zbyt dużo możliwości na zagłębianie się w tym temacie, stąd potem mozolne odtwarzanie, znam tę udrękę… W mojej rodzinie dużo się działo, pomysłów dużo by o tym napisać, ale na razie na planach się kończy, a życie nasze tak szybko mija…
    Dawniej były rodziny wielodzietne, lecz i śmiertelność dzieci była większa… Rozstania z bliskimi osobami są najgorsze, co może nas w życiu spotkać…
    Pięknie zaakcentowałaś Święto Niepodległości…
    Dziękuję za kolejne wsparcie…
    Kończę już pisanie, bo jeszcze czeka mnie praca w kuchni związana z rodzinnym obiadem…
    Miłych snów i radosnego święta – Krystyna.

    Polubienie

    1. Pieśni patriotyczne to miód na moje serce. Większość z nich z kimś/czymś mi się kojarzy. Poddałam się nastrojowi chwili. Bohaterom naszym cześć i chwała, wszak to im zawdzięczamy wolność; a gdyby wszyscy byli kosmopolitami, to co byłoby z nami?
      pozdrawiam serdecznie 🙂

      Polubienie

      1. Bez patriotyzmu nie byłoby nas. Żyjemy w czasach, w których ludzie tak chętnie zmieniają tożsamość – wyrzekają się polskości albo mają podwójne obywatelstwo, kim się wtedy czują?…
        Mimo katastroficznych zapowiedzi Polacy świętowali przykładnie…
        Basiu, miłych snów…

        ż

        Polubienie

        1. Nie wszyscy Polacy świętowali przykładnie, bo w samym marszu znalazły się „czarne owce” które tam trafiły z zamiarem zadymy, lecz nic na to nie poradzimy, że niektórzy mają nierówno pod sufitem. Istotne jest aby ograniczyć wybryki do minimum. Myślę, że i to z czasem się opanuje i zło skieruje na inny tor, tam gdzie jego miejsce – do więzienia.
          pozdrawiam 🙂

          Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s