Wiejadło…

8385c6791572f5195878b861cc0964f2dc1afddb4399a159aa7a9248cc6560b8_big

WIEJADŁO –  narzędzie do oddzielenia ziarna od plew, w formie podobnej do wideł lub szufli. Było używane od starożytności, a w wielu regionach świata używane jest do dziś.  Przy silnym wietrze podrzucano wiejadłem ziarno wymieszane z plewami. Ziarno spadało na klepisko, a plewy były porywane przez wiatr. Zastępowane przez dużo wydajniejszą WIALNIĘ.

wiejadło Będąc dzieckiem przy takiej WIALNI [ u nas to nazywano inaczej. Jak? skleroza; gdy sobie przypomnę to uzupełnię] musiałam pracować. Już wiem. U mnie taka wialnia z desek nazywała się fajok. Kręci się korbą a pod spodem są 2 wyloty ziarna. Mnie od dziecka „przymuszano” do kręcenia korbą. Pewnie dlatego teraz jestem taka zakręcona???

Dziś już nie ma wialni, nie ma młockarni, nie ma – NIC. Gospodarstwo Rodziców popadło w ruinę. Co wartościowsze SPRZĘTY [narzędzia rolnicze] rozdrapano, rozebrano, rozdano.   Ech, serce rozdarte pęka, na myśl, że krwawica Rodziców roztrwoniona. To nie ząb czasu, ale zębiska zeżarły wszystko, na co tak ciężko pracowano. Na  czym dziesięcioro dzieci wychowano. Ech…coś gardło ściska a łzy same ciekną po policzkach. WIEJADŁO. Przecież dziś „Gaudete”, czyli niedziela radości; Radujcie się bo Pan jest blisko”.  A ja ryczę jak bóbr. Co wywołało łzy? jedno słowo – WIEJADŁO, przywołało wspomnienie dzieciństwa.

O wiejadle mówił Jan Chrzciciel, gdy zapowiadał przyjście Mesjasza: „Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym” (Mt 3,12)

Reklamy

2 myśli na temat “Wiejadło…

  1. Ciekawa jest ta analogia. Swoją drogą to za czasów biblijnych to urządzenie miało chyba nieco inną nazwę. Pewnie to w tłumaczeniu tak przyjęto. Nie mniej taki obraz przemawia do niektórych bardziej niż np. ten o Sądzie Ostatecznym. Tamto to coś odległego, ile osób miało kontakt z sędziami na sali. A rola to w sumie nasza przeszłość, dla niektórych teraźniejszość, coś bliższego.

    Na razie poznaję coraz to nowe zwyczaje w pracy. Byłem już na drugim spotkaniu, tym razem w związku z zakończonym stażem przez jedną dziewczynę.

    Chyba raczej będę musiał coś na do widzenia kupić. Bo z jednej strony zespół jest bardzo sympatyczny i zgrany, a z drugiej te panie chcą, bym przedłużył staż u nich. 🙂

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Piotrze nie znam się na tłumaczeniu z hebrajskiego bądź greki. Zdaję się talent tłumaczy.
      Dziś już inaczej jest prowadzone rolnictwo; kosiarki, młockarnie i wialnie zastąpiły kombajny takie 3 w 1.
      Dziś powinnam nawoływać; „Radujcie się bo Pan jest blisko”, a nie beczeć jak… koza.

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s