Podziały…

Okazuje się, że nawet wśród duchownych bardzo widoczna jest różnica zdań na temat mowy miłości i mowy nienawiści ;

„Puste wołanie o pojednanie” – Ks. Wachowiak

„Przykre. Puste wołanie o pojednanie”- w taki sposób ks. Daniel Wachowiak skomentował wywiad udzielony „Newsweekowi” przez wdowę po prezydencie Gdańska, Magdalenę Adamowicz. 

Rozmowa, której fragmenty były publikowane w sieci już w miniony weekend, ukazała się w najnowszym numerze tygodnika Tomasza Lisa. Wywiad z żoną Pawła Adamowicza w „Newsweeku” wywołał spore zamieszanie, Nie brakuje w nim bowiem oskarżeń pod adresem obecnej ekipy rządzącej oraz informacja, że właściwie to Magdalena Adamowicz nie życzyła sobie na pogrzebie męża przedstawicieli rządu.

„Prawdę mówiąc, miałam wątpliwości czy oni w ogóle powinni tam być. Dałam sygnał, że nie chcę ich w zasięgu swojego wzroku, że nie życzę sobie nikogo z rządu”- powiedziała w rozmowie z „Newsweekiem” żona tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska. Właśnie do tych słów Adamowicz odniósł się ks. Daniel Wachowiak.

Jak można szczerze uczestniczyć we Mszy Świętej, przyjmować Komunię Świętą, mówić „jako i my odpuszczamy” i jednocześnie twierdzić „nie chcę tego człowieka w kościele w zasięgu wzroku”? Przykre. Puste wołanie o pojednanie„- napisał duchowny na Twitterze.

Rozumiemy żałobę i ból, pytanie jednak, jak to się ma do patetycznych deklaracji opozycji na temat zwalczania mowy nienawiści.

http://www.fronda.pl/a/puste-wolanie-o-pojednanie-ks-wachowiak-mocno-o-wywiadzie-magdaleny-adamowicz%2C121553.html

Warto poczytać także komentarze.


O. Ludwik Wiśniewski chciałby „audiencji” u prezesa PiS

Po mowie pożegnalnej na pogrzebie prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza dominikanin o. Ludwik Wiśniewski został prawdziwym „bohaterem”, choć głównie w środowiskach niebędących po drodze z nauczaniem Kościoła Katolickiego.

https://www.fronda.pl/a/o-ludwik-wisniewski-chcialby-audiencji-u-prezesa-pis,121381.html


O. Ludwik Wiśniewski: Kaczyński uważa się za mesjasza, Radio Maryja sieje nienawiść

Ojciec Ludwik Wiśniewski, dominikanin, który wygłosił podniosłe przemówienie na pogrzebie prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza udzielił wywiadu tygodnikowi „Newsweek”. Jak podkreślił, jego słowa o nienawiści były skierowane do wszystkich. Zakonnik ocenił, że to raczej politycy PiS, a nie PO powinni oklaskiwać jego przemówienie. 

https://www.fronda.pl/a/o-ludwik-wisniewski-kaczynski-uwaza-sie-za-mesjasza-radio-maryja-sieje-nienawisc,121569.html


„Jest piąta kolumna szatana w Kościele”. Mocne słowa ks. Zielińskiego

Jego zdaniem to, co dzieje się w tej chwili w Polsce, jest „pewnym odpryskiem tego, co dzieje się w świecie”. – Również w Kościele istnieje tzw. piąta kolumna, kolumna szatana, która czy to grzesząc, czy jawnie współpracując z wrogimi nam siłami, niestety robi bardzo złą robotę – ocenił.

Ks. Zieliński podkreślił, że „jest potrzeba oczyszczenia Kościoła z wpływów szatana i wpływów piątej kolumny„.

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/opinie/jest-pi%C4%85ta-kolumna-szatana-w-ko%C5%9Bciele-mocne-s%C5%82owa-ks-zieli%C5%84skiego/ar-AAAurkc


Chrystus jest niepodzielny.

A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli.  Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa». Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?…

A co  mamy aktualnie w kraju? Kościół Rydzyka; Kościół Dziwisza; Kościół Głódzia; Kościół księży postępowych; ksiądz Kazimierz Sowa, „Sowa z Krakchemii” ; ksiądz Wojciech Lemański, „egocentryczny mitoman” ; o. Krzysztof Mądel, „celebryta – jezuita”; o. Paweł Kozacki, „prawdziwy Kozak”; ks. Adam Boniecki, „przyjaciel Nergala” ; o. Ludwik Wiśniewski, „młot na ciemnotę i zabobony”;

źródło: Najwyższy Czas! „Zestawienie to zapewne niepełne, ale trzeba przyznać – ciekawe. Zebrane razem poszczególne przypadki pokazują prawdziwy fundament medialnej kariery niektórych księży – to spełnianie oczekiwań wrogów Kościoła, sianie wśród katolików zamętu i zgorszenia, ataki na przełożonych”.

https://wpolityce.pl/polityka/187285-najwyzszy-czas-przedstawia-ranking-ksiezy-postepowych-na-pierwszym-miejscu-sowa-z-krakchemii-boniecki-przyjaciel-nergala-na-piatym

Reklamy

31 myśli na temat “Podziały…

  1. Nie mam jak odnieść się do sprawy, bo ,,Newsweek” dawno wypadł z kręgu moich zainteresowań, po prostu ich narracja stała się za jednorodna.

    Wydaje mi się, że w sporej mierze przez te wszystkie wypowiedzi przewijają się emocje, silne, które wpływać mogą na wydźwięk całości. Pewnie minie jeszcze sporo czasu, nim będzie można wszystko na spokojnie zanalizować.

    Pewnie tak, w przypadku awarii koło mnie znaczenie miało pewnie wykonanie wjazdu do garażu, które nie wytrzymało wody czy innego czynnika i doszło do zawalenia się kawałka chodnika plus awaria ciepła.

    W Mazowieckim też ferie, chociaż śniegu coraz mniej jakby.

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Piotrze> moim zdaniem wcale nie ucichnie ten szum medialny, ani tzw. „mowa nienawiści” gdyż zbliżają się wybory a kampania wyborcza ma to do siebie, że wyciąga się różne haki, podkłada się „świnię” kontrkandydatowi i opluwa na wszystkie możliwe sposoby. Wiadomo – POLITYKA, a w niej po trupach do celu. Mnie tylko bulwersuje wpisywanie się w tą narrację duchownych, a uczestniczą tej farsie jakby czerpali z tego profity.
      Nasze wnuczęta są na wyjeździe – na nartach; śnieg mają, bo to blisko czeskiej granicy. Faktycznie obecnie ferie mają m.in. mazowieckie; dolnośląskie i opolskie, a to chyba liczebnie największa kumulacja. .

      Polubienie

  2. ksiądz to też człowiek i ma prawo mieć inne zdanie, niż drugi ksiądz… zauważ, że to jest ciekawy argument w dyskusji „czy K.Rz-kat. to sekta, czy nie?”, bo w rasowej sekcie wszyscy „kaszlą równo” na każdy temat, nikt nie ma swojego zdania, a tu jak widać jest różnorodność poglądów…
    p.jzns :)…

    Polubienie

    1. Na mój [babski] rozum; duchowni odpowiedzieli na powołanie; zaciągnęli się na służbę Bogu. Mają paść Baranki Jezusowe. To nie jest ich stado, to stado Powołującego ich do służby Bogu i ludziom. A co oni czynią ? POLITYKUJĄ. Robią mętlik w głowach powierzonym im dzieciom Bożym. Uzurpatorzy – czynią się właścicielem stada i…głoszą powierzonym im owieczkom siebie, swoje zdanie, swoje poglądy i swoje widzi mi się, stąd te podziały. Czy w ten sposób nie przyczyniają się do rozbicia jedności wiernych w kościele??? Rodzi się więc pytanie – komu tak naprawdę służą??? Swemu „JA”. Mój patron – św.Ojciec Pio – ongiś wyraził się, że imię diabła brzmi właśnie; „ja…ja…ja…
      Nie zabraniam duchownym mieć – prywatnie – własne zdanie, lecz gdy reprezentują stan duchowny, winni zachować wstrzemięźliwość w publicznym wyrażaniu „siebie„. Szczególnie oni winni znać przysłowie, że „mowa jest srebrem a milczenie złotem„. Wszak uczą nas, że z każdego słowa będziemy kiedyś zdawać relację [rachunek], a sami o tym nie pamiętają???
      Dzięki Bogu mam pobożnego, skromnego, pokornego i wspaniałego Proboszcza, który od polityki stroni, a do mediów się nie pcha. Nic więc dziwnego, że nasz kościół „nie świeci pustkami„, wprost przeciwnie – do nas przyjeżdżają wierni z innych parafii w poszukiwaniu Słowa Bożego.

      Polubienie

      1. A już liczyłem na pomoc i na zaangażowanie. Czasami się zastanawiam, czy powszechny zakaz udzielania wywiadów przez księży nie byłby dobrym pomysłem?

        Polubienie

        1. Zbyszku> według mnie – nie przystoi katoliczce i kobiecie w ogóle kopać [od dziecka wpajano mi zasadę, że „nie kopie się nawet psa a co dopiero człowieka„] ; stąd Twoje „liczenie” na mnie na takową pomoc wydaje mi się ogromnym nieporozumieniem. Przepraszam. O ile mi wiadomo, to św.Ojciec Pio chwytał się i takich metod, byle grzesznika sprowadzić na drogę do Boga. Co wolno św.Ojcu Pio, to nie mnie 🙂
          Uważam, że skoro duchowni skorzy są do politykowania i brylowania na salonach mediów, to świadczy o nich, że rozminęli się z powołaniem do …kapłaństwa. Pycha, chęć zaistnienia – niby ludzie cechy ale… przede wszystkim sprzeniewierzają się swoim ślubom i naukom swego Mistrza; „niech wasza mowa będzie; tak-tak; nie- nie, a co ponadto od złego pochodzi„.

          Polubienie

          1. Gdy doniesiono o tym Ojcu Pio, ten powiedział do jednego z braci: „Gdy spotkasz się z nim na schodach, kopnij go w tyłek. Może chociaż podczas spadania będzie prosił Boga o pomoc”.

            W tym przypadku, może taki duchowny przypomni sobie o powołaniu i o tym, że ma głosić jedną prawdę, a nie tysiąc kłamstw.

            Eeee, tam. Z świętych zawsze warto brać przykład, może wpierw zacząć od naśladowania ich wad, a potem, reszta, może sama przyjdzie 😉

            Polubienie

          2. Wiem, że teraz sobie nieco ironizuję, ale jeśli jeszcze nie tak dawno księża przeklinali film Kler. To po jaką cholerę pchają się do „Newsweeka”, skoro wiadomo, że celem tego pisma jest zniszczenie KK.

            Polubienie

            1. Jak to powiedział Jezus?
              „Jezus powiedział do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą.

              Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych….”

              Niż miałby być powodem dezercji owieczki z Owczarni Pana…

              Polubienie

      2. Zbyszku > kiedy nie bardzo wiem, czy wolno nam ironizować przy tak ważkim temacie; wszak to idzie o…życie, nasze duchowe życie.
        O jedność Kościoła. Co się nie robi dla kariery??? co się nie robi dla zaistnienia, dla bycia ważnym i przez innych podziwianym, pokazał już morderca Prezydenta Gdańska.
        A czemu Twardowski podpisał pakt z diabłem o duszę? Chciał przechytrzyć złego, ale gdyby nie Twardowska, to miałby przechlapane. Nasi księża nie mają żoneczek, więc kto ich wybawi, uratuje od sideł szatańskich a zaprzedają się Newsweekowi, byle zadowolić swoje „ego„.

        Polubienie

        1. A co, piszemy skargę do prowincjonała? Być może najwyższy czas, aby fakt niezadowolenia z postawy duchownego był wyłożony w sposób jawny, rzeczowy i jednoznaczny. Niech przełożony da wykładnię, bo może to nie duchowny błądzi, ale ny owieczki. Może czas, aby nie chować głowy w piasek, wystąpić z otwartą przyłbicą.

          Polubienie

          1. A do jakiego/którego pryncypała chciałbyś pisać „uprzejmie donoszę”? myślisz, że oni nie śledzą mediów i nie wiedzą co się dzieje w ich „stadzie”?
            Przypomnę Ci – do kogo byśmy pisali petycję np. w sprawie ks.Adama, który publicznie wyzywał mnie od „diabelstwa”??? do niego na niego? donos do wos na wos?

            Polubienie

            1. I tutaj Masz rację, tylko… jedno ale. Skąd ma wiedzieć przełożony jaka jest moja opinia o jego podwładnym, jeśli jej nie wyrażę? Naiwny nie jestem, zapewne zareaguje dokładnie tak samo, jak siostra M. na moje zgorszenie Owsikiem.

              Polubienie

  3. Witaj Basiu.
    Na temat tzw.księży celebrytów nie będę sie wypowiadał,bo znam ich wyłącznie z mediów.
    Wszyscy mamy internet,więc żaden problem żeby się o nich i ich medialnej aktywności dowiedzieć.
    Tylko po co?
    Odkryję Amerykę zauważając są tak jak m.in.ja, tylko ludźmi?

    Nic mądrzejszego nie wymyślę,więc pozwolę sobie sparafrazować Twoje:

    Dzięki Bogu mam pobożnego, skromnego, pokornego i wspaniałego Proboszcza, który od polityki stroni,do mediów się nie pcha. Nic więc dziwnego, że mój kościół „nie świeci pustkami„.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Józefie> zastanawiam się – czy wobec tych medialnych wypowiedzi niektórych duchownych powinniśmy przejść obojętnie??? czy nie powinniśmy bić na alarm? na naszych oczach dzieje się zło, które zagraża jedności Kościoła, ale także zraża wielu do Kościoła. Czy milczenie z naszej strony nie jest chowaniem głowy w piasek wobec problemu? na ile jesteśmy władni zaradzić tej sytuacji???
      Można usprawiedliwiać, że to tylko ludzie, ale… to nie są tacy zwykli ludzie, jak wszyscy, bo kiedy sprzeniewierzają się powołaniu, to szkodzą Kościołowi i innym ludziom [wiernym]. Ich wyróżnia oraz zobowiązuje SAKRAMENT KAPŁAŃSTWA i… złożona przysięga.

      Polubienie

  4. Basiu,pisz jak najczęściej,.
    Punktuj patologie,chwal za dobro.
    Tytuł bloga ” ocalić – od –zapomnienia – refleksje, religia, społeczności”chyba do czegoś zobowiązuje?
    A ja mam co czytać i czasem coś nieudolnie skomentować.

    Polubienie

    1. Józefie > masz rację – pisanie bloga zobowiązuje, czuję tą odpowiedzialność, dlatego coraz częściej rozważam ewentualność zaniechania blogowania,bo …. bardzo doskwiera mi ta moja nieudolność.

      Polubienie

      1. „bardzo doskwiera mi ta moja nieudolność”.

        Basiu,skromność to bardzo dobra cecha,ale bez przesadyzmu.
        Coby się nie chwalić i nie zgrzeszyć przesadną skromnością,to jeżeli ja Ciebie odwiedzam znaczy,że jest to jeden z lepszych blogów o tematyce,jak w tytule bloga.
        Pozdrawiam i dobrej nocy życzę.

        Polubienie

        1. Józefie – to nie skromność przemawia przeze mnie. Podobnie jak śpiewać każdy może, tak i pisać bloga każdy może – jeden lepiej, drugi gorzej.
          Brakuje mi [bo nie natrafiłam na takie] blogów pełnych optymizmu, radości i ….religijnej duchowości. Nie mam skąd czerpać inspiracji 🙂 Toteż czasami ogarnia mnie zniechęcenie do dalszego blogowania. Bardzo się cieszę i bardzo mi miło, że wspierasz mnie w tych rozważaniach;
          pozdrawiam 🙂
          P.S. wysiałam sobie już nasiona papryki i selera – czy Ty też coś działasz w temacie ogródka?

          Polubienie

          1. „Brakuje mi [bo nie natrafiłam na takie] blogów pełnych optymizmu, radości i ….religijnej duchowości”.

            Szczerze pisząc,także nie znam takich,a bardziej szczerze,to chyba dlatego,że niespecjalnie ich szukam.
            Nie bardzo mogę sobie wyobrazić czy potrafiłbym pisać o swoich przeżyciach związanych z duchowością religijną.
            Może dlatego,że nie bardzo radzę sobie z pisaniem.
            Jeżeli już,to wolę rozmowę na takie tematy z kimś,kogo widzę,kogo także znam itd.,itp..
            Być może uznasz to za bardzo pokrętne tłumaczenie,ale jak wcześniej napisałem,z wyrażaniem myśli za pomocą klawiatury u mnie nietęgo
            Co do tematu ogródka.
            Z własnych nasion wysiewam tylko nasiona pomidorów,bo sprawdzone przez wiele lat i wiem co mi wyrośnie.Nasiona wysiewam ok.1-3 marca bo nie mam szklarni więc muszę je trzymać na parapetach także po przepikowaniu.
            Sadzonki selera i pora kupuję na targu od sprawdzonego ogrodnika i także wiem że to odmiana sprawdzona.
            Ok.10-15 kwietnia wysiewam także nasiona dyni,cukinii kabaczka i ogórka do doniczek.
            Cały ogród czeka do marca,więc roboty ruszą na ile pogoda pozwoli.
            Pozdrawiam serdecznie.

            Polubienie

        2. Skoro zebrało nas na szczerość, to wyznam, że wolę pisać niż rozmawiać patrząc w oczy, bo głębia wzroku czyni pustkę w mej mózgownicy 🙂
          A co do ogródka, mimo że bardzo się staram to i tak brak urodzaju; gleba licha, nawóz drogi a woda [nie tylko do podlewania] jeszcze droższa. Sąsiad założył sobie własną studnię i u nas posucha.
          Ten ogród to tak z nudów uprawiamy, ale z drugiej strony jesteśmy przez to uwiązani w domu.

          Polubienie

          1. „gleba licha, nawóz drogi a woda [nie tylko do podlewania] jeszcze droższa”

            Jeżeli to Ciebie pocieszy,mam tak samo.
            Taniej wychodzi warzywa kupić,niż je samemu wyhodować.
            Ale jaka radocha,że to moje!.
            O tym,że dziadkowa marchewka czy pomidory są najlepsze na świecie to oczywiście przez wrodzoną skromność nie wspomnę,coby się nie nie chwalić.
            Przynajmniej tak mówią wnuki,a one wiedzą co dobre.

            Polubienie

          2. Z myślą o dzieciach, wnukach sami zadajemy sobie trud; tylko nasze wnuki mieszkają daleko, więc wcale tego nie doceniają 🙂 raz na jakiś czas malinki zjedzą z działki i to wszystko.

            Polubienie

      1. Leszku – zwierzę się – podczas pielgrzymki do Rzymu na środowym spotkaniu z papieżem Franciszkiem na Placu Świętego Piotra, z trudem hamowałam płacz [okularami zasłoniłam cieknące po policzkach łzy, które ukradkiem ocierałam] i żałowałam, bardzo żałowałam, że nie miałam możliwości tam pielgrzymować za pontyfikatu J.P.II. Zostało to chyba dostrzeżone przez Niebiosa, bo następnego dnia jako jedynej z grupy udało mi się na czas dotrzeć na mszę św. w kaplicy przy grobie J.P.II

        Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s