Ostatnia kolęda…

Przy porannej kawie natrafiłam na pierwszej stronie onet-u na artykuł; To ostatnia taka kolęda” w szczecińskiej parafii. Księża nie chcą już chodzić od drzwi do drzwi, trzeba ich zaprosić…

„Duchowni jednej ze szczecińskich parafii nie będą już pukać do każdego wiernego podczas tzw. kolędy, czyli wizyty duszpasterskiej. Jak poinformowali w specjalnej broszurze, od przyszłego roku to parafianie będą musieli ich do siebie zaprosić. Sprawa wywołała zarówno pozytywne, jak i negatywne reakcje „;

więcej pod poniższym linkiem;

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/to-ostatnia-taka-koleda-w-szczecinskiej-parafii/bfjsteb

Nie dziwi mnie ani decyzja kolędujących kapłanów, ani reakcje wiernych. Na szczęście [dla mnie]  w broszurce napisano; „ Podczas następnej kolędy będą chodzić jedynie tam, gdzie w ciągu ostatnich trzech lat zostali przyjęci. Pozostali, np. nowi parafianie, będą musieli duchownych zaprosić do siebie kilka miesięcy wcześniej.

No i good. Bycie katolikiem zobowiązuje, choćby do minimum zainteresowania swoją wspólnotą parafialną. Czy to się nie nazywa –  ODPOWIEDZIALNOŚĆ? Ona jest wymagana w każdej dziedzinie naszego życia.  Świadoma jestem tego, że  każda  kolęda może być ostatnią, wszak nie znamy dnia ani godziny. Czy mam czekać, zwlekać, aż mnie zaniosą do kościoła i poproszą w moim imieniu o posługę duchownego??? Tego duchownego, którego nie wpuściłam do swego domu, gdy była ku temu sposobność – czas kolędy ???

nie czekaj

Reklamy

2 myśli na temat “Ostatnia kolęda…

  1. Takie rozwiązanie jest chyba najlepsze dla wszystkich, przynajmniej w moim odczuciu. Bo jakbym był na miejscu księdza, to nie za bardzo bym chciał odbijać się od drzwi kolejnych i kolejnych tylko.

    🙂 To nie takie proste, bo w tym wydziale co jestem akurat nie ma wolnych miejsc. Są w innych, jednak jakoś nie palę się do tego. Chociaż z drugiej strony jest opcja stażu za nieco większą stawkę niż z urzędu pracy, tylko właśnie w jednym z bodajże dwóch wydziałów jedynie. Mam jeszcze chwilę, to pomyślę co dalej.

    Też lubię spać, chociaż teraz muszę wcześniej się kłaść, by móc rano funkcjonować. Ale jakoś nie mam z tym wielkich problemów (na moje szczęście).

    Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Racja> nikt z nas nie chciałby być na miejscu księdza odbijającego się jak piłeczka od drzwi do drzwi. To takie upokarzające i ….żenujące, więc wcale się im nie dziwię. .

      Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s