Zwiedzamy…

ZWIEDZAMY  wraz z wnuczką ŁUCJĄ [10 lat] i wnuczkiem RYSIEM [wpół do pięć = 4,5 roku] atrakcje Opolszczyzny. Tym razem;

  1. MOSZNA – ZAMEK

Zamek w Mosznej jest jedną z największych atrakcji Opolszczyzny i jednym z najciekawszych zamków w Polsce. Swoją sławę zawdzięcza bajkowemu wyglądowi – ma 365 pomieszczeń, 99 wież i wieżyczek.

Moszna mem

Co z tego, że bajkowy wygląd, jak nawet na wejście na teren parkowy trzeba wykupić bilet [ulgowy 6,-zł.osoba], a potem drugi raz [w recepcji] bilet na zwiedzanie zamku. Dzieci wcale nie interesowało, co przewodniczka opowiadała; zresztą sama bym tego nie spamiętała, ale…jest przecież internet, gdzie można uzupełnić wiedzę. W czasach PRL znajdowało się w nim Centrum Terapii Nerwic [aż do 2013r.] Dane mi było skorzystać z 3 tygodniowego turnusu sanatoryjnego. Mieszkałam w jednej z wieżyczek. Rysiu zapragnął sprawdzić, gdzie babcia mieszkała. Niestety, wisiała tabliczka informująca, że wejść na górę wolno tylko gościom hotelowym [obecnie jest to hotel]. Jednak Rysiu nie potrafi [jeszcze] czytać, więc wdrapywał się po schodach, a babcia za nim, aby go złapać. schody w zamku

Dostałam zadyszki. Dla świętego spokoju, byle wyżej się nie wdrapywał, wskazałam na pierwsze [lepsze] drzwi pokoju znajdującego się w kącie korytarza [II piętro], byle zaspokoić ciekawość wnuka[na moje szczęście drzwi były zamknięte]. Skoncentrowana na pogoni za wnukiem i z duszą na ramieniu, że ktoś może nas opierniczyć za naruszenie regulaminu, nie zauważyłam, że za nami podążał jegomość. Tak się złożyło, że to mieszkaniec [gość hotelowy] akurat tego pokoju. Zaczęłam się gęsto tłumaczyć. Pan okazał się miły i wyrozumiały.  Zaprosił nas do swego pokoju, abyśmy mogli zobaczyć, gdzie rzekomo ongiś mieszkała babcia. Łał!…Szok. To był apartament super lux. Wnuk, jak szybko tam wpadł, to równie szybko wyleciał, zadowolony, że babcia mieszkała, jak królewna. Już nie prostowałam, że to niemój” pokój, bo za „moich czasów” nie były tak wyposażone i wypacykowane pomieszczenia. Miałyśmy salę w jednej z wieżyczek, w której dawniej mieszkała służba. Pokój z 8 żelaznymi łóżkami. Okienka małe zakratowane, których nie można było otworzyć. Ciemno, duszno [upalny lipiec]  i ponuro w pokoju. Wtedy stałymi mieszkańcami tego pokoju [lokatorami] były …mrówki, całe stada mrówek.  Kto miał szczęście mieszkać wówczas w pokojach państwa- właścicieli zamku – nie wiem.  Największym powodzeniem u naszych wnucząt cieszył się jednak plac zabaw. Zdjęcia zamku można obejrzeć pod linkiem;

https://podroze.onet.pl/polska/opolskie/zamek-w-mosznej-zwiedzanie-historia/529esq6

Natomiast nie udało się nam znaleźć FABRYKI ROBOTÓW. „Fabryka Robotów” to niezwykle ciekawy projekt scrap sculptures, czyli rzeźb ze złomu. Pomysłodawcą i twórcą tych nietypowych rzeźb jest Sebastian Kucharski, który swoje inspiracje czerpie z filmów science-fiction.

Podobno przeniesiona z Łącznika do Mosznej. Byliśmy tak blisko. Wnuczek był zawiedziony.

http://opolankazpasja.pl/50-fabryka-robotow-w-laczniku/

——————————————————————————————————————–

2) PARK MINIATUR OLSZOWA

Park Miniatur Sakralnych Olszowa, to jedyny taki park na Opolszczyźnie, powstały niedaleko Góry Św. Anny i Ujazdu, tuż przy autostradzie A4.  Znajduje się tam również park linowy i plac zabaw – atrakcja dla dzieci. Są restauracje, kawiarnia a przy recepcji, gdzie kasa z biletami, także …lody 🙂 [link z netu, nie zdążyłam jeszcze „oprawić” swoich zdjęć, wyjaśniam – to nie mój wnuk na filmie ]

P.S. OCZEKUJĘ WASZYCH PROPOZYCJI – CO i GDZIE  w POLSCE WARTO z DZIEĆMI ZWIEDZIĆ  ???

12 myśli na temat “Zwiedzamy…

  1. Czyli jednak podróże kształcą, a zamek bajkowy!
    Mogę coś podrzucić, ale nie wiem jak masz daleko:
    Młyn Wiedzy i Żywe Muzeum Piernika – Toruń
    Muzeum rybactwa i skansen w Biskupinie
    Muzeum kolei wąskotorowej i ruiny zamku w Wenecji koło Żnina- ze Żnina dojedziesz tam kolejką – atrakcja dla dzieciaków
    Park rozrywki i ogród fauny w Myślęcinku koło Bydgoszczy
    Energylandia w Zatorze
    Silverado City w Bożejewiczkach
    Ferma strusi i wieża widokowa niedaleko Szymbarku

    Pozdrowienia wakacyjne:-)

    Polubienie

  2. Basienko, bardzo, bardzo dawno temu odwiedzilam dwukrotnie zamek w Mosznej. Wtedy jeszcze nie byl hotelem. Zachwycalam sie nie tylko samym zamkiem, ale rowniez niezwyklym parkiem, ktory do zamku nalezy. Opolanie dbaja o ten piekny obiekt. Pamietam slowa przewodnika, ktory mowil m.in. o wielu stylach, jakie laczy zamek. Mial on wielu gospodarzy, a kazdy z nich dodal do niego cos od siebie. A i tak przyszla wojna, ostatni gospodarz uciekl, a biedny zamek stal sie kwatera dla zolnierzy radzieckich. Zostal wtedy doszczetnie zdewastowany i okradziony z dziel sztuki. Kiedy to slyszalam, oczy zwilgotnialy. Czuje do tego zamku ogromna sympatie 🙂 Park Miniatur w Olszowej – bajkowo!
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubienie

    1. W Parku Miniatur nie mogłam wyjść z podziwu nad talentem autora tych prac. Niesamowita precyzja, dokładność, cierpliwość, poświęcenie, detale, szczegóły, wszystko dopracowane. Cudeńka. Mąż sprawdzał materiał, z którego zostały wykonane miniaturki. Dzieci mają tam radochę, wróciły zadowolone ale też zmęczone i o to chodziło, aby ich odciągnąć od telewizora i komputera..
      Zamek w Mosznej przeżywa swoją „drugą młodość”. W weekendy tłumy ludzi zwiedzających.

      Polubienie

      1. Nic lepszego i piekniejszego nie mogliscie wymyslic dla celu odciagniecia dzieci od tych elektronicznych zabawek. Sama chcialabym te „bajke” zobaczyc Basiu 🙂 Tak jak mowisz, to rzeczywiscie prawdziwi artysci musieli to tworzyc. A Twoj maz, jak kazdy mezczyzna, musial wybadac, co jest grane :)) Piekna wycieczka, piekne wspomnienia 🙂

        Polubienie

        1. Alenko – bajkowa sceneria przyciąga również nowożeńców – robią sobie tam zdjęcia ślubne. Tylko podczas naszego tam pobytu [w środku tygodnia] były 3 pary „ślubne” w towarzystwie fotografów.
          Skoro masz ochotę zobaczyć – wystarczy zaplanować wypad. Noclegi w zamku w Mosznej nie należą do najtańszych, ale….żyje się raz 🙂 obok jest jeszcze stadnina koni do zwiedzania.
          Olszowa jest blisko A4 więc wystarczy zboczyć z trasy; można noclegi zarezerwować gdzieś w pobliżu np. w Górze św. Anny, miejsce godne polecenia; m.in. trzy powstania śląskie – Pomnik Czynu Powstańczego etc…etc..

          Polubienie

    1. Siostro genu francuskiego loka > nie wiesz, że kobieta zmienną jest?
      chwilowa niedyspozycja mnie nastraszyła; O!
      już żegnałam się [nie tylko z blogiem] i robiłam rachunek swego bycia
      na tym padole ziemskim; chyba wielokrotne żegnanie się [pacierze]
      uspokoiły serducho, nerwy i …to, co mnie o panikę przyprawiło; O!;
      stąd to pożegnanie we wcześniejszej notce.
      No i…musiałam zapisać [na wszelki wypadek, gdyby…] wnuczętom miejsca,
      gdzie ich obwoziłam > ku ich pamięci; o tych miejscach i…o mnie 🙂
      pozdrawiam i postaram się abyś nadążyła 🙂
      A tak po cichu rozmyślam – jaka to będzie ostatnia notka na tym moim blogu – o czym???
      skoro to nie padło na podziękowanie???

      Polubienie

      1. Do Twoich pożegnań na wieki tak już się przyzwyczaiłam, że nie reaguję na nie. I tak wiem, że za chwilę ukaże się nowa notka na Twoim blogu, a i inne blogi oblecisz. 🙂

        Myślę, że ostatnia notka na pewno nie będzie dziękczynna/pożegnalna, o! A jeśli nawet, to czytacze przyzwyczajeni do częstych „końców” mogą nie wziąć takiej notki na poważnie. Jak to pogotowie ratunkowe w końcu nie uwierzyło, że tym razem jest ten właściwy raz i nie przyjechało do osoby, która wzywała je wcześniej bez potrzeby.

        Twoje nerwy i serducho niech się mają dobrze, o! Blog także! Życzę z serca całego.

        Polubienie

        1. Zdziwisz się – wnuki wyjechały i…już nie mam o czym pisać; O!
          Gdybym blog wykasowała, to już nie miałabym do czego wracać; O!
          NIE wykasuję, nie wolno mi, bo to mrówcza,
          mozolna praca Leszka.
          za życzenia dziękuję; na pewno się spełnią 🙂
          podobno system nerwowy nie jest odnawialny; zużył się i… już; był i nie ma; O!
          serducho jeszcze pika, ale pikawa też nie jest wieczna;
          pogotowia ratunkowego nie wzywam [jeszcze];
          podobno każdy musi umrzeć, pretekst [przyczyna] zawsze jakiś się znajdzie;
          Ot, cała filozofia sensu mego blogowania jest niepojęta;
          a bo to wiesz, jak nie wiesz – nie wiem po co bloguję???
          chyba z lenistwa, bo nic innego nie chce mi się robić; O!
          po co dyskutuję???
          czyżby w myśl powiedzenia; „pleć pleciugo byle długo”???
          a na ser mater;;; pozdrawiam 🙂

          Polubienie

  3. Piękny jest ten zamek, mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję tam pojechać i zobaczyć go na żywo. Dobrze, że jest tam teraz hotel, a opuszczony budynek nie niszczeje, jak wiele mu podobnych.

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s