NIE DO WIARY….

Chrystus zmartwychwstał – prawdziwie zmartwychwstał! Alleluja!

Tym wielkanocnym pozdrowieniem pragnę Wam Wszystkim podziękować za życzenia świąteczne; zarówno te zamieszczone tutaj w komentarzach, jak i te które dotarły na pocztę e-mailową. Nawet od Barki, mimo że choruje, przyszedł sms.  WSZYSTKIM WAM serdecznie dziękuję za pamięć i za życzliwość. To dodaje mi otuchy i…podbudowuje. Choć czasami mam ochotę zdezerterować.  

Na „świeżo”, po przeżyciu Triduum Paschalnego, chcę podzielić się swoja refleksją [każdy zapewne ma swoje odczucia, ale nie każdy może się nimi dzielić  ]. Mam ten komfort, że mogę je sobie zapisać na blogu; cha…cha… pomyślcie – może warto mieć takie miejsce w sieci, gdzie zostawi się trochę, tych kłębiących się w głowie  myśli ??? dzięki temu łeb [jak „castrol” – to po śląsku] nie rozsadzi, nie rozwali 😀 . Tyle g`woli  wstępu. Dobrze… do rzeczy.

Triduum Paschalne – Wielki Czwartek. W kościele dużo ludzi [Proboszcz pewnie sobie marzy – żeby tak codziennie tyle było 🙂 ]. Byliśmy dużo wcześniej zanim zaczęły się uroczystości, więc miejsce siedzące się znalazło. Niektórzy musieli stać. Warto było. Pamiątka Ostatniej Wieczerzy, choć dla nas to była WIECZERZA. Zostaliśmy nakarmieni Ciałem i Krwią Zbawiciela, czyli Komunia św. pod dwoma postaciami      [od dawna mi się to marzyło i…się ziściło].  Nie zostaliśmy rozesłani do domów błogosławieństwem kapłańskim, nie było pożegnania znakiem krzyża.Triduum Paschalne trwało.

Triduum Paschalne – Wielki PiątekO godz. 15;00 Droga Krzyżowa. Tłumu nie było, ale za to o godz. 18;00 na  Liturgii na cześć Męki Pańskiej pełny kościół wiernych. Z trudem udało mi się, tak na samym brzegu ławki posadowić swe cztery litery [kto późno przychodzi….]. Proboszcz uwijał się jak w ukropie. Nie jest łatwo nad wszystkim zapanować, wszystko dopilnować i wszystkiemu zaradzić. Niektórzy ministranci „nowicjusze”, dopiero co dołączyli  do grupy służby ołtarza. Trzeba przypomnieć, wskazać, pokierować. Nic więc dziwnego, że miała miejsce mała wpadka.  Tabernakulum zamykane jest na kluczyk, ale zawsze kładzie się go obok [jest na to odpowiednie miejsce]. W Wielki Piątek po Drodze Krzyżowej ktoś kluczyk zabrał do zakrystii [może nieświadomie], dlatego nikt o tym nie pamiętał, a może nawet nikt nie wiedział. Podczas Liturgii Męki Pańskiej, kiedy nadeszła pora komunii św. Ksiądz od ołtarza do tabernakulum, maca ręką obok, a kluczyka nie ma. Żachnął się – co robić? Spojrzał w bok na szafarza komunii [co wyrażał jego wzrok??? zakłopotanie? strach? bezradność?]. Pan Heniek w mig pojął o co chodzi i pędem do zakrystii. Trochę trwało, a Proboszcz zamarł w bezruchu przed tabernakulum. MODLIŁ SIĘ.  Improwizacja? NIE. To chyba zrządzenie Opatrzności, aby w tym „uwijaniu się” złapać oddech,  przez chwilę kontemplować. Nasz proboszcz jest przepełniony duchowością, pobożnością i gorliwością w pełnieniu posługi duszpasterskiej, ale widać i taka chwila była w zamyśle Opatrzności. Szafarzy komunii u nas jest  4 + Ksiądz, więc mimo dużej frekwencji wiernych, sprawnie u nas wychodzi komunikowanie. Szczęśliwa i zadowolona wróciłam do domu.  

Triduum Paschalne – Wielka Sobota.  Dzień ciszy, oczekiwania i rozważania Męki i Śmierci Chrystusa. Wierni przychodzą wówczas do kościoła, aby modlić się przy Grobie Pańskim – jest tam wystawiony Najświętszy Sakrament. U nas nie ma warty [straży] przy Grobie Chrystusa. Od rana źle się czułam. Byłam tylko na święceniu pokarmów i na modlitwie przy Bożym Grobie. Obok stała skarbona;   [Od 45 lat w całym Kościele w Wielki Piątek przeprowadzana jest zbiórka na potrzeby chrześcijan mieszkających w Ziemi Świętej. Fundusze pochodzące z kolekty są głównym źródłem utrzymania świętych miejsc w Ojczyźnie Jezusa i wspólnot na Bliskim Wschodzie].  Nie dałam rady uczestniczyć w Wigilii paschalnej

Wigilia paschalna jest centralnym momentem Triduum Paschalnego i całego roku liturgicznego, najważniejszym wyrazem liturgicznej celebracji misterium paschalnego. Wszystkie obrzędy wigilii paschalnej odbywają się w nocy: nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie noc, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli.

NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO.  Rezurekcja już o godz. 6;30, [wszak do godz. 6;00 obowiązuje cisza nocna]. Przewodniczył jej biskup gliwicki – Jan Kopiec- po odprawieniu Wigilii Paschalnej w Gliwicach. Mąż zdążył się wybrać na tą uroczystość [ ja potrzebowałam więcej czasu na „ogarnięcie się” więc spasowałam].  Wrócił wielce zadziwiony – tyle ludzi na procesji. Niebywałe. Uczestniczyli w niej nie tylko nasi parafianie, ale także znajomi [z widzenia] z okolicznych parafii. Jak na nasze możliwości osiedlowe, to był tłum ludzi. Byłam święcie przekonana, że na sumie to będę mogła sobie wybierać miejsce/ławkę, w której wygodnie się rozsiądę.  Akurat. Ledwie udało mi się [ i to po znajomości 🙂 ] przycupnąć na brzegu ławki. Kościół był wypełniony wiernymi „po brzegi”. Nawet  trzeba było zostawić otwarte [główne] drzwi wejściowe, bo wszyscy nie zmieścili się w środku, a na zewnątrz nie ma głośników. Jakże wielu przystąpiło do komunii św.  Kiedy to zobaczyłam, nasunęła mi się myślwiernych praktykujących winno się liczyć w kościołach od Wielkiego Piątku do Niedzieli Zmartwychwstania włącznie, aby pokazać, że nieprawdą jest liczne odchodzenie ludzi od KK. 

NIE DO WIARY, nasz kościół jest za mały…. tyle osób pragnie, tęskni i szuka Boga, że… głowa mała. Wielu znajduje GO w naszym kościele. Pamiętam, gdy reaktywowaliśmy inicjatywę budowy kościoła na osiedlu, to niektórzy nas wyśmiewali; pukali się w czoło na tą wiadomość. Przecież powszechnie wiadomo było [zwłaszcza na tych terenach], że w Niemczech, gdzie  wielu stąd jeździło do pracy, kościoły się zamyka, a nam zachciało się… kościoła. Przy ogromnej determinacji mieszkańców oraz głównego inwestora – budowniczego księdza Antoniego, dziś z dumą możemy powiedzieć – ten kościół był bardzo potrzebny. Świadczy o tym frekwencja wiernych. Duża zasługa w tym obecnego Proboszcza – ks. Jana. Widziałam go dziś zadowolonego, uśmiechniętego, dumnego i pełnego wdzięczności zarówno dla uczestników uroczystości jak i dla tych, którzy pomogli mu przygotować całą oprawę obrzędów, aby tradycji stało się zadość na cześć i chwałę Bogu Trójjedynemu. Niech mi ktoś teraz powie, że KK „na wymarciu„, to zapraszam go do nas na uroczystości Triduum Paschalnego. Póki będą tacy Kapłani, jak nasz Proboszcz [niewolnik konfesjonału, spowiadał nawet do późna w Wielką Sobotę, bo może ktoś z przyjezdnych zechce skorzystać z sakramentu pokuty]; póki będą tacy wierni, jak nasza wspólnota parafialna [a jest takich parafii wiele w kraju], to spełnią się słowa Jezusa;

„Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą…”.  CHWAŁA PANU!

Reklamy

ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE …

KOCHANI! Spieszę z życzeniami dla WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW mojego bloga;

MODLĘ SIĘ, aby Zmartwychwstały Chrystus rozpromienił nas,
nasze rodziny i przyjaciół głęboką radością,
umocnił w wierze, wzbudził gorliwość,
i obdarzył pokojem.

Niech każdy z nas i naszych bliskich
doświadczy mocy i łask płynących
ze zwycięstwa nad śmiercią.

Alleluja!
ZDROWYCH, dobrych i radosnych
Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!

Tego, czego pragniecie,
Świąt takich, jakie lubicie,
Z ludźmi, których kochacie.
Wesołego Alleluja!

Scan0001

życzenia

życzenia

CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ – PRAWDZIWIE ZMARTWYCHWSTAŁ. ALLELUJA!

P.S. Mszę rezurekcyjną jutro o godz. 6;30 w naszym kościele odprawiał będzie biskup gliwicki – Jan Kopiec – ZAPRASZAM 😀

BIBLIJNA DROGA KRZYŻOWA cz.1

NABOŻEŃSTWO DROGI KRZYŻOWEJ opracowane przez naszego Księdza Proboszcza – ks. Jana Pyka.

WIELKI PIĄTEK 19 kwietnia 2019r.

WSTĘP ! Pośród tradycyjnych stacji drogi krzyżowej, tylko osiem ma jednoznaczne odzwierciedlenie w Biblii. Stacje 3, 4, 6, 7 i 9  nie są potwierdzone przez Biblię. W szczególności nic nie wskazuje na to, że stacja 6 była znana przed średniowieczem. Z kolei stacja 13 [zdjęcie z krzyża] jest tylko upiększeniem zapisu biblijnego, według którego Józef z Arymatei ściągnął ciało Jezusa z krzyża i pogrzebał je.

W Wielki Piątek 1991 papież Jan Paweł II zainicjował nową formę nabożeństwa, nazwanego biblijną drogą krzyżową. Kilkukrotnie celebrował drogę krzyżową w tej formie w Koloseum. Ta wersja została oparta wyłącznie o Pismo Święte.

W 2007 r. papież Benedykt XVI zatwierdził tę listę stacji do medytacji i publicznego odprawiania.

——————————————————————————————————————-

NABOŻEŃSTWO DROGI KRZYŻOWEJ

„Ogrodzie Oliwny, widok w tobie dziwny! Widzę Pana mego, na twarz upadłego.
Tęskność, smutek, strach Go ściska !  Krwawy pot z Niego wyciska.
Ach, Jezu mdlejący, prawieś konający !

Kielich gorzkiej męki z Ojca Twego Ręki. Ochotnie przyjmujesz, za nas ofiarujesz.
Anioł Ci się z nieba zjawia, O męce z Tobą rozmawia,
Ach, Jezu strwożony, przed męką zmęczony !”

STACJA  I

JEZUS w OGRODZIE OLIWNYM 

K> Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie;  

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św. Marka (Mk 14,32-36)

„A kiedy przyszli do posiadłości zwanej Getsemani, rzekł Jezus do swoich uczniów: «Usiądźcie tutaj, Ja tymczasem się pomodlę». Wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć oraz odczuwać trwogę. I rzekł do nich: «Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie».  I odszedłszy nieco do przodu, padł na ziemię i modlił się, żeby – jeśli to możliwe – ominęła Go ta godzina. I mówił: «Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie. Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]».

MODLITWA

Jezu, który wszedłeś do Getsemani pełen udręki, a wyszedłeś stamtąd z duchem spokojnym i zdecydowanym, pociesz zalęknionych i pełnych obaw. TY, który doświadczyłeś naszej słabości, daj siłę i nadzieję wszystkim zrozpaczonym na ziemi. TY, który codzienni kroczysz u boku obciążonych życiem, idź przy każdym z nas  krok za krokiem. 

Tobie, Jezu, skłoniony ku ziemi, z obliczem zroszonym krwią, CZEŚĆ i CHWAŁA z OJCEM i z DUCHEM, na wieki bez końca. AMEN!  

Któryś za nas cierpiał rany, JEZU CHRYSTE, zmiłuj się nad nami!


4. Gdzie się obrócić mam? Już Mnie Judasz wydał, Mój własny apostoł wrogów na Mnie zwołał. Pójdę Bogu w Ogrójcu się modlić, gdzie dla cię, człowiecze, krwią się będę pocić.

5. Zła rota pachołków już Mnie pochwyciła, gdzie je Judaszowa chciwość przywabiła.
Już w powrozy okrutnie Mnie wiążą, po ziemi Mnie włóczą, o nią uderzają.

STACJA  II

JEZUS ZDRADZONY PRZEZ JUDASZA

K> Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie;  

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św.Marka (Mk 14:43-46)

„I zaraz, gdy On jeszcze mówił, zjawił się Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim zgraja z mieczami i kijami wysłana przez arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych. A zdrajca dał im taki znak: «Ten, którego pocałuję, to właśnie On; chwyćcie Go i wyprowadźcie ostrożnie». Skoro tylko przyszedł, przystąpił do Jezusa i rzekł: «Rabbi!», i pocałował Go. Tamci zaś rzucili się na Niego i pochwycili Go”.

MODLITWA

Panie Jezu, pośród naszych podziałów, będących gorzkim owocem grzechu, ukaż nam drogę do jedności, drogę prowadzącą do niewypowiedzianego bogactwa Ewangelii i Odkupienia. Mądry Mistrzu życia, dobry i cierpliwy, daj nam uczucia pokoju i przebaczenia, gdyż nie ma pokoju bez przebaczenia, nie ma przebaczenia bez współczucia. Tobie Jezu, który zdradzającemu Cię przyjacielowi ukazujesz swe łagodne oblicze. CHWAŁĄ i CZEŚĆ z OJCEM i z DUCHEM teraz i w dniu końca. AMEN! 

Któryś za nas cierpiał rany, JEZU CHRYSTE, zmiłuj się nad nami!


W domu Annaszowym, arcykapłanowym, w twarz pięścią trącony, upada zemdlony!
Kajfasz Go w zdradzie pyta, A za bluźniercę poczyta.
Ach, Jezu zelżony, od czci odsądzony!

STACJA  III

JEZUS SKAZANY PRZEZ SANHEDRYN

K> Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie;  

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św.Marka (Mk 14: 55.60-62.64

„Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić, lecz nie znaleźli. 60. Wtedy najwyższy kapłan wystąpił na środek i zapytał Jezusa: «Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciw Tobie?»  Lecz On milczał i nic nie odpowiedział. Najwyższy kapłan zapytał Go ponownie: «Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Błogosławionego?»  Jezus odpowiedział: «Ja jestem. Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego z obłokami niebieskimi» Wówczas najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: «Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Słyszeliście bluźnierstwo. Cóż wam się zdaje?» Oni zaś wszyscy wydali wyrok, że winien jest śmierci„.

MODLITWA

Jezu, wystarczy, że powiesz; JA JESTEM, byśmy do Ciebie przybiegli. Udziel nam wiary w Ciebie i w Twoją obecność, udziel miłości do życia, nadziei na nowy świat. Daj nam środki, by Cię szukać, by pogodzić się z oczekiwaniem i by Cię znaleźć. Tobie Jezu – DOBRY PASTERZU i PANIE naszego życia, PRZYJACIELU o łagodnym obliczu, wdzięczna i czysta CHWAŁA z OJCEM i z DUCHEM, w czasie i w wieczności. AMEN! 

Któryś za nas cierpiał rany, JEZU CHRYSTE, zmiłuj się nad nami!


JEZU, pod przysięgą od Piotra, po trzykroć z wielkiej bojaźni zaprzany; JEZU MÓJ KOCHANY!

STACJA  IV

PIOTR ZAPIERA SIĘ JEZUSA

K> Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie;  

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św. Marka (Mk 14; 72)

„I zaraz powtórnie zapiał kogut. Wspomniał Piotr na słowa, które mu powiedział Jezus: «Pierwej, nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy Mnie się wyprzesz». I wybuchnął płaczem”.

MODLITWA

Panie, daj nam pokorne i skruszone serce. Spraw, byśmy umieli wylewać łzy z powodu naszych win, by powrócić w Twe pełne miłości objęcia za każdym razem, gdy odwróciliśmy się do Ciebie plecami. Spraw, byśmy nauczyli się od Piotra i nie byli zbyt pewni naszej wierności ani nie uważali siebie za lepszych od innych. Pomóż nam poznać siebie samych, jakimi naprawdę jesteśmy; słabi, grzeszni, nieustannie potrzebujący Twego przebaczenia. Tobie JEZU, który patrzysz pogodnie na przyjaciela, CZEŚĆ i CHWAŁA z OJCEM i z DUCHEM po wieki wieków. AMEN ! 

Któryś za nas cierpiał rany, JEZU CHRYSTE, zmiłuj się nad nami!


Piłat bojaźliwy i niesprawiedliwy.  Żydom ustępuje, Jezusa skazuje.
Najpierw na ubiczowanie, potem na ukrzyżowanie.
Ach, Jezu wzgardzony, na śmierć osądzony!

Nie wyrok Piłata skazał Zbawcę świata. Na śmierć tak hańbiącą, upokarzającą.
Grzechy moje to sprawiły, że do krzyża Go przybiły.
Ach, Jezu, ma wina – męki Twej przyczyna!

STACJA  V

JEZUS OSĄDZONY PRZEZ PIŁATA

K> Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie;  

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św. Marka (Mk 15, 14-15)

Piłat odparł: «Cóż więc złego uczynił?» Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: «Ukrzyżuj Go!» Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie”.

MODLITWA

Panie Jezu, wybaw nas od obłudy i obojętności, od pokusy, by umyć ręce w obliczu niesprawiedliwości. Daj nam pokorę konieczną do uznania naszych błędów. Naucz nas odrzucać wszelki kompromis z niesprawiedliwością i kłamstwem. Pomóż nam wyciszyć się wewnętrznie, byśmy usłyszeli wołanie tych, którzy cierpią. Oświeć tych, którzy szukają zawsze usprawiedliwienia swoich win. Panie, który przelałeś swą krew jako cenę naszej wolności, daj nam wszystkim głos, byśmy go podnosili w obronie uciśnionych, tych, którzy cierpią w milczeniu – tak, aby w świecie stały się rzeczywistością POKÓJ, SPRAWIEDLIWOŚĆ i PRZEBACZENIE.  Tobie Jezu, Skazany o niewinnym obliczu czysta i wdzięczna CZEŚĆ i CHWAŁA  z OJCEM i z DUCHEM w czasie i w wieczności.  AMEN!  

Któryś za nas cierpiał rany, JEZU CHRYSTE, zmiłuj się nad nami!


BIBLIJNA DROGA KRZYŻOWA cz. 2

„Ach, mój Jezu, jakeś srodze Do słupa przywiązany. Za tak ciężkie grzechy nasze Okrutnie biczowany. Ref. Przyjdź, mój Jezu, Przyjdź, mój Jezu, Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie, Bo Cię kocham serdecznie.

Ach, mój Jezu, co za boleść Cierpisz w ostrej koronie.
Twarz najświętsza zakrwawiona, Głowa wszystka w krwi tonie.
Ref. Przyjdź….

STACJA VI

JEZUS UBICZOWANY i  CIERNIEM UKORONOWANY

K > Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie;

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św. Marka (Mk 15, 17-19)

„Ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę.  I zaczęli Go pozdrawiać: «Witaj, Królu Żydowski!»  Przy tym bili Go trzciną po głowie, pluli na Niego i przyklękając oddawali Mu hołd„.

MODLITWA

O Jezu, nasz Królu, przebacz naszą niekonsekwencję; opłakujemy Twoje cierpienie, a uderzamy w innych, by zaspokoić nasz egoizm. Bądź dla nas zagubionych pewnym przewodnikiem,  mocą dla nas wśród doświadczeń, a dla nas zmiennych – stałością  w pójściu za Tobą. Spraw, aby ludzką przemoc zwyciężyła Twoja łagodność, a nie dające się pojąć cierpienie, przyjęte z wiarą, stało się narzędziem pokoju i zbawienia. Tobie Jezu, KRÓLU cierniem ukoronowany, o łagodnym, spokojnym obliczu, CHWAŁA i CZEŚĆ z OJCEM i z DUCHEM w nietrwałej doczesności i w dniu bez końca. AMEN !

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!


„Ach. mój Jezu, gdy wychodzisz na Górę  Kalwaryjską;  Trzykroć po ciężarem krzyża Upadasz bardzo ciężko…

Ref. Przyjdź, mój Jezu, Przyjdź, mój Jezu, Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie, Bo Cię kocham serdecznie. „

STACJA  VII

JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWE RAMIONA

K > Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie;  

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św. Marka (Mk 15, 20)

” A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty.  Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować.”

MODLITWA

Panie, daj nam siłę i odwagę by podzielać Twój krzyż i Twoje cierpienia w codziennym życiu i wypełnianiu obowiązków zawodowych. Wlej w nas ducha służby i poświęcenia, byśmy zabiegali nie o władzę i chwałę, ale o to, by stać się narzędziem solidarności i pokoju dla tych, których druzgocze przemoc i niesprawiedliwość wielkich tego świata. Ciebie JEZU, obciążony krzyżem i o zmęczonym obliczu, pełni uznania i podziwu pozdrawiamy wraz z Ojcem i z Duchem na wieki wieków. AMEN!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!


„Jezus wśród wielkich boleści z krzyżem się zmaga. Oto Szymon Cyrenejczyk już Mu pomaga. Miłości dostępuje, że Panu posługuje, Bo sobie przez tę posługę niebo gotuje”

STACJA VIII

SZYMON z CYRENY POMAGA NIEŚĆ KRZYŻ JEZUSOWI

K > Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie;

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św. Marka (Mk 15, 21)

„I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa*, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego„.

MODLITWA

Panie, powiedziałeś; Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Jak mam to zrobić? Naucz mnie tego i za swą łaską przemóż we mnie obawę przed cudzą nienawiścią, obawę przed bólem, obawę przed samotną śmiercią, obawę przed strachem. PANIE, bądź miłościw mnie słabemu. Tobie, Jezu, wycieńczony wysiłkiem, a obliczem naznaczonym zmęczeniem, nasza solidarna, wdzięczna miłość razem z Ojcem i z Duchem, z którymi jesteś JEDNO, w mijającym czasie i w niezmiennej wieczności. AMEN !

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!


„Gdy Go pobożne niewiasty z krzyżem widziały, nad okrutną męką Jego gorzko płakały. On łaskawie spoglądał, miłośnie je nauczał, ale od katów zajadłych pokoju nie miał”.

STACJA IX

JEZUS SPOTYKA KOBIETY JEROZOLIMSKIE

K > Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie;  

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św. Łukasza (Łk 23, 27-28.31)

„A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim.  Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?»

MODLITWA

Panie Jezu Chryste, Ty, który znasz głębię naszego serca, zdolność do dobra i zła, jaką ma każdy człowiek, naucz nas przebaczać i prosić o przebaczenie, litować się nad samym sobą i nad innymi. Pamiętaj o Jerozolimie pobłogosławionej Twą i dręczonej nienawiścią ludzi. Daj mężczyznom i kobietom tej Ziemi Świętej pokój i zmartwychwstanie. Tobie, Jezu, na którego obliczu jaśnieje światło Ojca i czułość Matki, cześć i chwała wraz z odwiecznym Światłem i odwieczną Miłością w czasie oczekiwania i w wiecznym spełnieniu. AMEN ! 

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!


„Gdy ja sobie to rozważam, mój Jezu, Jakoś Ty był zawieszony na krzyżu, Ach, dla mnie są te rany, Ach, mój Jezu kochany, Coś cierpiał.

Gdy się dalej przypatruję Twej męce, Widzę przenajświętsze nogi i ręce. Jak przybite na krzyżu Gwoźdźmi dla mnie, mój Jezu, Grzesznego”.

STACJA  X

JEZUS PRZYBITY DO KRZYŻA

K > Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie;  

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św. Marka ( Mk 15,24)

„Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać.

MODLITWA

Panie Jezu, przygwożdżony do drzewa dla naszej miłości, daj nam twą wolność. Naucz nas zwyciężać lęk przed cierpieniem mocą, która wytryska z Twojego krzyża. Daj nam wniknąć w tę tajemnicę miłości, która przemienia chwile łaski, nawet zwyczajne wydarzenia każdego dnia. JEZU, wywyższony na krzyżu, przyciągnij do siebie tych, którzy szukają Twojego oblicza; pomóż tym, którzy uczestniczą w Twoim cierpieniu, by odkryli sens swojego tajemniczego powołania do udziału w Twojej męce i w bólu świata. Tobie, JEZU, Ukrzyżowany, na którego obliczu jaśnieje miłosierdzie, nasza wdzięczna pamięć i uwielbienie wraz z Ojcem i z Duchem dzisiaj i na wieki wieków. AMEN !

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!


BIBLIJNA DROGA KRZYŻOWA cz. 3

Jezu, jawnie pośród dwu łotrów na drzewie hańby ukrzyżowany,
Jezu mój kochany!
 Jezu, bluźnierstwami od złego, współwiszącego łotra wyszydzany,
Jezu mój kochany!

STACJA  XI

JEZUS OBIECUJE SWE KRÓLESTWO ŻAŁUJĄCEMU ŁOTROWI

K > Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św. Łukasza ( Łk 23, 39-43)

„Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas».  Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz?  My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił».  I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa».  Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju».

MODLITWA

Panie Jezu, Ty obiecałeś raj złoczyńcy zwracającemu się do Ciebie z krzyża, który stał obok Twojego. Wspomnij, prosimy, również na nas teraz, gdy jesteś w swym Królestwie. Spraw, aby do każdej kobiety i do każdego mężczyzny, którzy stają w obliczu śmierci, dotarła Twa pocieszająca obietnica życia wiecznego i wiecznej miłości. Tobie Jezu, Skazańcze o jasnym obliczu, nieustanne dzięki i chwała wraz z Ojcem i z Duchem dziś i na wieki wieków. AMEN!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami !

————————————————————————————————————————————

Oto kończy życie swoje Jezus kochany, * Już na krzyżu za nas grzesznych zamordowany. * Pod krzyżem Matka z Janem, uczniem Jego kochanym, * Płaczą, ręce załamują nad zmarłym Panem.

STACJA  XII

MATKA i UMIŁOWANY UCZEŃ POD KRZYŻEM JEZUSA

K > Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św. Jana (J 19, 26-27)

”Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie”

MODLITWA

Jezu, który z krzyża kierujesz oczy na Matkę i Ucznia, daj nam pośród cierpień odwagę i radość przyjmowania Ciebie i pójścia za Tobą w ufnym oddaniu.         Chryste, źródło życia, wszelkiej łaski i wszelkiego piękna, daj nam kontemplować Twe uśmiechnięte oblicze, oblicze Tego, kto zbawia świat i prowadzi go do Ojca. Panie, ku Tobie wznosi się nasz pochwalny śpiew, prowadzony przez Kościół i przez Twoją Matkę. Prosimy, daj nam dostrzec w szaleństwie krzyża obietnicę naszego zmartwychwstania. Tobie, Jezu, którego oblicze jaśnieje w godzinie ciemności jako oblicze Mistrza, Syna, Przyjaciela, nasza miłość i nasza wdzięczność z Ojcem i z Duchem w czasie, który ucieka i w trwałej wieczności.  AMEN !

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!


1. Jezu Chryste, Panie miły Baranku bardzo cierpliwy! Wzniosłeś na krzyż ręce swoje, Gładząc nieprawości moje.

2. Płacz Go, człowiecze mizerny,Patrząc jak jest miłosierny; Jezus, na krzyżu umiera,Słońce jasność swą zawiera.

5. Na koniec Mu bok przebito, Krew płynie z wodą obfito; Żal nasz, dziś wyznajem łzami: Jezu, zmiłuj się nad nami!

STACJA  XIII

JEZUS UMIERA NA KRZYŻU

K > Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św. Marka (Mk 15, 34. 36-37

„O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eloi, Eloi, lema sabachthani», to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?  Ktoś pobiegł i napełniwszy gąbkę octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić, mówiąc: «Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć [z krzyża]». Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha.”

MODLITWA

Dzięki, JEZU, że zwyciężyłeś naszą śmierć swoją śmiercią; spraw [prosimy], aby krzyże tych wszystkich, co tak jak Ty ponoszą śmierć z ręki innych ludzi, przekształciły się w drzewa życia. Dzięki, JEZU, że uczyniłeś z krzyża – miejsca cierpienia i śmierci – znak naszego pojednania z Ojcem; spraw [prosimy], aby Twoja ofiara osuszyła wszystkie łzy, jakie są na świecie, przede wszystkim łzy tych, którzy, jak twa Matka, dźwigają krzyż śmierci  kogoś niewinnego. Tobie, Jezu z głową schyloną na drzewie i obliczem już zgaszonym, cześć uwielbienia i pamięci w dniu, który przemija i w dniu niegasnącego światła. AMEN !

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami !


Jezu, od Józefa uczciwie * I Nikodema w grobie pochowany, * Jezu mój kochany! Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony, * Dla nas zmęczony i krwią zbroczony. * Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony! * Boże nieskończony!

STACJA  XIV

JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA I ZŁOŻONY DO GROBU

K > Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,

W > Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Z Ew. św.Marka (Mk 15,46)

Ten zakupił płótna, zdjął Jezusa [z krzyża], owinął w płótno i złożył w grobie, który wykuty był w skale. Przed wejście do grobu zatoczył kamień”.

MODLITWA

Jezu, Ty stałeś się najmniejszym z ludzi, pozwoliłeś się wrzucić w ziemię jak ziarno pszeniczne. Teraz z tego ziarna wyrosło drzewo życia, które ogarnia wszechświat. Panie, spraw [prosimy], abyśmy tak jak pobożne kobiety, które wczesnym rankiem udały się do twego grobu z balsamem i maściami, również my wyszli Ci na spotkanie z aromatami i wonnościami naszej ubogiej miłości. Jezu, w naszych kościołach oczekujesz, oczekujesz z drżeniem kogoś, kto by umiał stać się mały i pokorny, jak Ty w Eucharystii. Kto by umiał czcić Cię i dawać świadectwo Twej miłości przed ludźmi, rozpoznać Cię w ubogim i cierpiącym. Spraw [prosimy],  aby każdy z nas stał się  Twoim czcicielem i świadkiem w tajemnicy eucharystycznego tabernakulum i w sakramencie człowieka wygłodniałego, spragnionego. chorego. Tobie, JEZU o obliczu spokojnym w sztywnym majestacie śmierci nasza miłość i uwielbienie w tej wieczornej godzinie i w dniu, który nie zna zmierzchu. AMEN !

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami !

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen!

 

LITURGIA MĘKI PAŃSKIEJ…

Wielki Piątek, to dzień krzyżowej ofiary Chrystusa

Kościół katolicki obchodzi dziś drugi dzień Triduum Paschalnego – Wielki Piątek, upamiętniający śmierć Chrystusa na krzyżu. W kościołach odprawiana jest

Liturgia Męki Pańskiej.

Wczoraj po mszy św. zwanej Ostatnią Wieczerzą, Kapłan nie rozesłał  nas do domu błogosławiąc znakiem krzyża świętego, bo… TRIDUUM trwa. Dziś Liturgia także nie rozpocznie się od kreślenia znaku krzyża, lecz od leżenia krzyżem kapłana sprawującego uroczystość. Kapłan po oddaniu pokłonu ołtarzowi, pada na twarz; prostracja ta, jako obrzęd właściwy dla tego dnia, winna być starannie zachowana, oznacza bowiem zarówno upokorzenieczłowieka ziemskiego„, jak i smutek i ból Kościoła. Wierni stoją podczas wejścia usługujących, a następnie klękają i modlą się w milczeniu.

Nasz Proboszcz  czyni wszystko z pasją. Całym sobą wczuwa się i przeżywa głęboko swą misję. Toteż kiedy po raz pierwszy ujrzałam, jak z impetem runął na gołą posadzkę [ a dziś czeka Go to samo] zrobiło mi się tak głupio. Przecież to ja powinnam leżeć krzyżem [plackiem] przed Chrystusem, bo moją wiarę i moją pobożność w niczym nie da się przyrównać do Jego gorliwości. Kapłan godzien swego MISTRZA. 

W Wielki Piątek, zgodnie ze starożytną tradycją, Kościół nie sprawuje  EUCHARYSTII. Liturgia Męki Pańskiej w naszym kościele sprawowana jest o godz. 18;00;  [DROGA KRZYŻOWA o godz. 15;00].

Liturgia składa się z 4 części;

1) LITURGIA SŁOWA

2) ADORACJA KRZYŻA

3) KOMUNIA ŚWIĘTA

4) Przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Grobu Pańskiego.

Chrystus

 

P.S. Życzenia świąteczne zamieszczę w notce jutro [sobota godz.12;00]

KAPŁAŃSTWO…

Wielki Czwartek – początek Triduum Paschalnego

Od Wielkiego Czwartku, Kościół rozpoczyna uroczyste obchody Triduum Paschalnego, w czasie którego będzie wspominać mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. W Wielki Czwartek liturgia uobecnia Ostatnią Wieczerzę, ustanowienie przez Jezusa Eucharystii oraz kapłaństwa służebnego.

„Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”. (J 6, 54)

Wielki Czwartek jest szczególnym świętem kapłanów. Rankiem, jeszcze przed wieczornym rozpoczęciem Triduum Paschalnego, ma miejsce szczególna Msza św. We wszystkich kościołach katedralnych biskup diecezjalny wraz z kapłanami (nierzadko z całej diecezji)odprawia Mszę św. Krzyżma. Podczas niej biskup święci oleje (chorych i krzyżmo), które przez cały rok służą przy udzielaniu sakramentów chrztu, święceń kapłańskich, namaszczenia chorych. Kapłani koncelebrujący ze swoim biskupem odnawiają przyrzeczenia kapłańskie. Msza Krzyżma jest wyrazem jedności i wspólnoty duchowieństwa diecezji.

Wieczorem w kościołach parafialnych i zakonnych Mszą Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna się Triduum Paschalne. Przed rozpoczęciem liturgii opróżnia się tabernakulum, w którym przez cały rok przechowywany jest Najświętszy Sakrament. Odtąd aż do Nocy Zmartwychwstania pozostaje ono puste.

Msza św. ma charakter bardzo uroczysty. Jest dziękczynieniem za ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa służebnego. Ostania Wieczerza, którą Jezus spożywał z apostołami, była tradycyjną ucztą paschalną, przypominającą wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej. Wszystkie gesty i słowa Jezusa, błogosławieństwo chleba i wina nawiązują do żydowskiej tradycji.

ołtarz5b3b0-sw-ojciecpio

kościół p.w. św. Ojca Pio w Zdzieszowicach

Boże Ciało  ks.Proboszcz    ks.Jan Pyka

Przed kapłaństwem klękam…

Własnego kapłaństwa się boję,
własnego kapłaństwa się lękam

i przed kapłaństwem w proch padam,
i przed kapłaństwem klękam….

W wielu kościołach [nie tylko w Polsce] w Wielki Czwartek KAPŁANI otrzymują podziękowania i życzenia od Wiernych powierzonych ich pracy duszpasterskiej. Nasz Proboszcz nie praktykuje tego zwyczaju. Nie przyjmie nawet symbolicznego kwiatka. Jest za skromny i za pokorny, aby można było przy nim mówić o nim  w samych superlatywach, obsypywać pochwałami, reklamować, rozpływać się, sławić, wychwalać, zachwalać czy zachwycać się.  Czuje się tym zażenowany. To wbrew Jego naturze i wbrew Jego zasadom.

Ma rację, bo co znaczą słowa? co warte są te wygłaszane peany na czyjąś cześć?  ON czyni swą powinność, zaś my odnosimy się do Niego z szacunkiem i jesteśmy pełni uznania, dla Jego jakże trudnej i odpowiedzialnej pracy duszpasterskiej, ale nie tylko,… bo także jako „Zarządca” parafialnych obiektów sakralnych, musiał też stworzyć parafię od początku [od zera]; wyposażenie; stworzyć służbę ołtarza, opiekuje się przykościelnymi grupami parafialnymi  i  jest organizatorem różnych  imprez wspólnotowych; a przy tym „niewolnik” konfesjonału;  ma na głowie tyle spraw, że…jakimś [jakim?] cudem jeszcze ciągnie ten „WÓZ” zwany PARAFIĄ.  A skoro CUDEM, to bardziej od naszych pobożnych życzeń i ulotnych słów potrzebne Mu Boże błogosławieństwo i Boża MOC wspierająca jego siły i darząca zdrowiem.

O Jezu, Odwieczny Arcykapłanie, Boski Ofiarniku, który w niezrównanym porywie miłości dla ludzi, Twych braci, sprawiłeś, że chrześcijańskie kapłaństwo wytrysnęło z Boskiego Serca Twego, nie przestawaj wlewać w Twych kapłanów ożywczych strumieni Twej nieskończonej miłości.

Panie Jezu, dziękujemy Ci, że mamy między sobą księdza Jana, Twojego sługę i wykonawcę boskich tajemnic. Prosimy Cię, daj mu siły, zdrowie i wytrwałość w tak świętej służbie. Nie mamy wątpliwości, żeś Ty Go do nas posłał, aby siał ziarno Słowa Bożego w naszych sercach.  Panie – Boże nasz, Tobie wieczna cześć i chwała. Amen!

Modlitwa Arcykapłańska

1. Nadeszła, Ojcze, godzina moja,
Otocz Mnie chwałą, bym wielbił Cię,
Bym Twoją mocą dał życie na wieki
Tym, których, Ojcze, oddałeś mi.

2. Twe Imię, Ojcze, im objawiłem,
To Twoje dzieci, któreś mi dał,
A oni wierzą we wszystkie twe słowa,
Za nimi proszę, abyś ich strzegł.

3. Świat jest im wrogiem, bo nie zna Ciebie,
Jak Mnie posłałeś, posyłam ich,
Uświęć ich w prawdzie, twe słowo jest Prawdą,
Za nich w ofierze poświęcam się.

4. Niech będą jedno, jak my jesteśmy,
Ja Ojcze w Tobie, a we Mnie Ty,
Aby świat poznał, że Ty Mnie posłałeś,
Że Ty ich kochasz, jak kochasz Mnie.

5. Chcę także, Ojcze, których mi dałeś,
Zabrać ze sobą do chwały Twej.
Niechaj zobaczą, jak bardzo Mnie kochasz,
By szczęście nasze mieszkało w nich.

https://www.youtube.com/watch?v=Sz2NqpbE3K4

KATOLICKI POGRZEB TO…SZOPKA

Sobota. Wróciłam z pogrzebu. Zimno na cmentarzu.  Zrobiłam sobie gorącą herbatę, aby nieco rozgrzać zmarznięte członki ciała i pobudzić krążenie.  Włączyłam komputer. Odwiedziny swego bloga, a przy okazji, przegląd blogów, gdzie ostatnio zabierałam głos [zamieszczałam komentarz]. Na blogu Świętoszka natrafiłam na komentarz, w którym wywołuje się mnie do tablicy;

Rademenes II13 kwietnia 2019 09:07

Ateiści przyjmują bez oporów rożne zasady, do momentu kiedy się dowiadują, że wywodzą się one z religii.
Ateiści nie wierzą w życie po życiu, co nie przeszkadza im na pogrzebach odprawiać podobnych szopek co wierzący.
Ateiści pomimo że deklarują całkowitą niewiarę w byty nadprzyrodzone – przy bliższej rozmowie zawsze mówią o jednym konkretnym bogu – tym którego znają.
Pomimo, że sami nie wierzą – mają zawsze najwięcej do powiedzenia o wierzących.

Odpowiedź;

  • Najbardziej Ci się udało to: „podobnych szopek co wierzący”. Właśnie dowiodłeś, że katolicki pogrzeb to szopka. Będziesz miał na pieńku z Aisab 😀 😀 😀

Zdaniem niektórych – KATOLICKI POGRZEB TO…SZOPKA.  Westchnę sobie tylko;  – Boże, Ty to słyszysz, co ja i nie grzmisz??? Trudno uwierzyć, że człowiek może być tak okrutny w swej pysze i …głupocie. Nie uszanuje uczuć bliźniego nawet w takim momencie, gdy serce pęka z bólu, gdy łzy zasłaniają cały świat, gdy przychodzi nam się na zawsze rozstać tu na ziemi, z ukochaną osobą. Nie znajduję określenia, którym mogłabym nazwać osoby drwiące, kpiące i szydzące z pogrzebu, bez względu na to, w jakim kulturowo-rytualnym obrządku jest sprawowany.    

Pogrzeb Marysi. Nasz osiedlowy kościół pełen wiernych. [Nawet na kazaniu Rekolekcjonisty tylu wiernych nie było]. A przecież to była prosta, skromna i pokorna Kobieta. Nie żadna celebrytka, gwiazda, aktorka, działaczka, sportsmenka, czy „zasłużona” dla regionu i kraju.  Była jedynaczką [tak -jedynacy też bywają skromni, pokorni i życzliwi]  wymodloną, bo Jej rodzice długo nie mogli mieć dzieci, więc to nie liczna rodzina robiła frekwencję. 

Wolą Zmarłej było, aby po raz ostatni mogła być jeszcze w tym kościele, dlatego Jej prochy przyniesiono do tej świątyni.  Proboszcz, którego Zmarła prosiła o to zaledwie tydzień wcześniej, gdy Jej udzielał wiatyku [po raz pierwszy w tej parafii] z trudem odprawiał mszę świętą. Wzruszenie odbierało mu głos. Robił częste przerwy [wdechy], bo głos mu się łamał i drżał, z trudem powstrzymywał łzy. On nie mógł sobie pozwolić na płacz. On musiał, ale i chciał wypełnić, jak potrafi najlepiej, ostatnią wolę Zmarłej. Starał się przekazać  wszystko to, co mu powiedziała, gdy ją odwiedził, a była wówczas jeszcze w pełni świadoma.  Szczera rozmowa, świadomej swego końca Osoby, która darzyła pełnym zaufaniem swego Proboszcza. Wiedziała, że nikt lepiej nie wypełni Jej ostatniej woli. Słuchaliśmy wszyscy z przejęciem, łowiąc każde słowo, gdyż czuliśmy się, jakby to Zmarła do nas przemawiała. Skupienie przerywane było od czasu do czasu pociąganiem nosa, wydobywającym się z piersi cichym szlochem.  Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że żyła obok nas Osoba święta; życzliwa, pracowita i pokorna, pełna wiary i zawierzenia Bogu, a także pełna miłości  i ofiarności dla rodziny, krewnych, znajomych i sąsiadów. Po raz pierwszy w życiu widziałam Księdza tak wzruszonego na pogrzebie swego parafianina. Wiecie, jakie były ostatnie słowa wypowiedziane do mnie przez Zmarłą? Pytała mnie – jak może się odwdzięczyć Proboszczowi, za modlitwę, życzliwość i miłość, jaką Jej okazywał -za  miłość  Pasterza? Ona to czuła, doceniała i między innymi, to dodawało Jej sił do przyjęcia woli Bożej. No,  bo skoro sługa Boży potrafi tak kochać bliźniego, to  jak wielką miłością może obdarzyć nas Pan???  Nie udzieliłam Jej odpowiedzi, bo wówczas naprawdę nie wiedziałam, jak można wyrazić wdzięczność naszemu Proboszczowi, kiedy on nawet symbolicznego kwiatka nie przyjmie.  Dziś podczas mszy świętej pogrzebowej pojęłam, że teraz Proboszcz będzie doświadczał wdzięczności, wdzięcznego wsparcia z GÓRY > od Marysi.

Pogrzeb Marysi, to dla nas pouczająca nauka rekolekcyjna. Pełna refleksji, zadumy i wzruszenia. Ona od nas odeszła, ale przecież swoim życiem i przykładem pokazała nam, że wiara jaką wyniosła z domu rodzinnego, może być w życiu kierunkowskazem do Domu Ojca.

Gdy przeczytałam ten komentarz, w którym ktoś uznaje, że KATOLICKI POGRZEB TO…SZOPKA [CYRK], to sobie pomyślałam, że gdyby wypowiedział te słowa w obecności uczestników pogrzebu, to….. chyba by go zlinczowali i mieliby do tego pełne prawo. Podłość ludzka nie zna granic. Nie kpi się, nie szydzi i nie naśmiewa z ludzkich uczuć, zwłaszcza gdy wyrażają ból, cierpienie i łzy.

Nie ma obowiązku uczestniczenia w takich obrzędach, ale gdy ktoś już decyduje się na udział w nich, to jest to właśnie ten moment, kiedy ; „mowa jest srebrem a MILCZENIE ZŁOTEM„. 

P.S. To nie Radek dowodzi, że katolicki pogrzeb to szopka, lecz tak uważają ateiści, a mimo to w tych szopkach uczestniczą. Nikt ich do tego nie przymusza ani też nikt im nie zabrania, ale…po co te złośliwe komentarze. Czy są na tyle ograniczeni, że nieświadomi, iż sprawiają ból i przykrość tym, którym przychodzi zmierzyć się z ciosem, czasami ponad siły??? Z krzyżem, który przerasta ich psychiczne możliwości i pokładają jedyną nadzieję w Bogu, w którego wierzą??? Czy można być bardziej okrutnym i perfidnym, aby w takim momencie nie uszanować powagi sytuacji???

Savoir vivre na pogrzebie

http://www.mementis.pl/porady/149,savoir-vivre-na-pogrzebie.html

MARYSIA…

Po co jest wspólnota? Abyśmy nie byli samotną wyspą pośród różnych kolei losu.

Życie choć piękne, tak kruche jest…

  Wczoraj zmarła bliska mi Znajoma – MARYSIA, którą wspominałam w poprzedniej notce. Wiadomość o tym mnie powaliła. Miała 61 lat. Jeszcze nie tak dawno bardzo się ucieszyła, gdy zostałam sekretarzem Grupy Modlitewnej i obiecała mi wsparcie w działalności na rzecz WSPÓLNOTY.    MARYSIU – tak bardzo potrzeba mi Twojej pomocy i wsparcia, bo … w kontaktach z ludźmi nie zawsze jest cud, miód i … buziaczki.  Dziś zalewając się łzami pytam [ ja, a co mają powiedzieć krewni] – Boże dlaczego? Wiem, że to retoryczne pytanie, a mimo to ciśnie się na usta. Mogę się jedynie domyślać odpowiedzi – ulitowałeś się Boże, wezwałeś do Siebie swą ukochaną Córkę, aby wybawić ją z cierpień i bólu, jaki musiała znosić przez pożerającego ją żywcem raka.   Zwierzała mi się,  jak wielki to ból trwający dzień i noc.  Środki przeciwbólowe pod koniec już nie działały. Ból, ból, ból – śmierć ją z niego wyzwoliła. Niewiele z niej pozostało zanim życie skończyła.  Z kobiety zamieniła się w…dziecko.

Marysia 1 Marysia2

marysia3

Marysia5

Marysia 4

Pogrzeb w sobotę, a dziś i jutro o godz. 17;15 pożegnanie zmarłej modlitwą różańcową. Kroczyła z różańcem przez życie, więc modlitwą różańcową Ją pożegnamy, tak Jej pamięć uczcimy – jako WSPÓLNOTA. Pogrążona w smutku i w żałobie, jakby odszedł  ktoś bardzo bliski, a przecież nie łączyły nas więzy krwi.

„Dziś moją duszę w ręce Twe powierzam,
mój Stworzycielu i najlepszy Ojcze.
Do domu wracam jak strudzony pielgrzym,
a Ty z miłością przyjmij mnie z powrotem.

Stanę przed Stwórcą i przed moim Bogiem,
On mnie z miłości wezwał do istnienia.
Tchnął swego Ducha, stworzył na swój obraz,
jak własne dziecko znał mnie po imieniu.

Wstyd mnie ogarnia, że przed Tobą stanę,
tak niepodobny, Boże mój, do Ciebie.
Nie karz mnie za to zbyt surowym sądem,
rozpoznaj, Ojcze, swoje dziecko we mnie.

Tułaczka moja już dobiegła kresu,
dla moich oczu słońce ziemi zgasło.
W Tobie, mój Panie, znajdę pokój wieczny,
Ty będziesz dla mnie niegasnącym światłem”.

REKOLEKCJE…

Od czwartku 11.04,2019r. rozpoczynamy w naszej parafii rekolekcje wielkopostne, które  poprowadzi ks. dr Joachim Waloszek, wieloletni Rektor Wyższego Seminarium Duchownego, a obecnie Wikariusz Biskupi ds. Stałej Formacji Kapłanów.

Niedawno pisałam, żeBliska znajoma jest już po „chemii”. „Intruz” jest tak oporny na wszelkie metody leczenia, że niszczy ją i osłabia.  Bezsilni wobec losu, bezradni wobec chorób bliskich osób i ich  okrutnego cierpienia szukamy zrozumienia tam, gdzie łączą się równie boleśnie zranione SERCA; JEZUSA i MARYI.

Dziś wiem, że był u tej znajomej kapłan z sakramentem chorych [ dawniej nazywanym „ostatnim namaszczeniem]. Odbyłam krótką, bardzo krótką rozmowę z jej mężem. Padły tylko dwa, jakże wymowne słowa; „żona umiera„. Rozmowę urwał płacz; jego i mój. Trudno jest znaleźć słowa pocieszenia, gdy ktoś żegna ukochaną osobę. Żadne słowa nie są właściwe. NIE MA O CZYM ROZMAWIAĆ. MILCZENIE.

Cisza w sercu. Jakże ją łatwo spłoszyć lub zatruć.  Weź tę ciszę w swe dłonie i osłoń od wiatru„.

pieta [obrazek z netu]

Pozostaje mi tylko modlitwa;

Przybądź Jezu ze swą pomocą tym, co cierpią dniem i nocą. Ulżyj chorym i cierpiącym swoim Sercem kochającym. Jezu – proszę i błagam- daj przez swe cierpienie naszym chorym uzdrowienie. Wspieraj ich w bólu i utrapieniu; użycz cierpliwości, by godnie weszli do wieczności„.  Jezu, Maryjo, Józefie św. -Waszej opiece powierzam MARIĘ! AMEN!

Będą to dla mnie wyjątkowe REKOLEKCJE.